Dzięki nowej technice określania płci na podstawie próbki białka ze szkliwa badaczki i badacze odkryli, że słynni "kochankowie z Modeny" - dwa szkielety ze splecionymi dłońmi odnalezione we Włoszech 10 lat temu - to dwaj mężczyźni. Po tej informacji media porzuciły nazwę "kochankowie z Modeny" i zasugerowały, że szkielety to... rodzeństwo, kuzyni lub żołnierze, którzy polegli razem z walce.
W 2009 roku we Włoszech dzięki pracom archeologicznym odnaleziono szkielety dwóch osób leżących obok siebie i trzymających się za ręce. Szkielety, których pochodzenie datowano na IV-VI wiek p.n.e., natychmiast okrzyknięto "kochankami z Modeny". Teraz badaczki i badacze opublikowali wyniki badań, z których wynika, że kochankowie z Modeny to dwaj mężczyźni.
Jak podał BBC, badaczki i badacze z Uniwersytetu w Bolonii wykorzystali nową technikę określania płci na podstawie próbki białka ze szkliwa. Dodali, że dłonie kochanków z Modeny zostały splecione intencjonalnie i nie było to dziełem przypadkowego położenia ich ciał.
Jako że szkielety okazały się należeć do dwóch mężczyzn, media porzuciły nazwę "kochankowie z Modeny" i sugerują, że mogli oni być "rodzeństwem, kuzynami lub żołnierzami, którzy zmarli razem w walce". W mediach społecznościowych zaczęły się pojawiać prześmiewcze komentarze na temat tej zmiany narracji, mówiące o "platonicznych kuzynach z Modeny".
Komik James Felton napisał:
"Znaleziono dwa szkielety trzymające się za ręce"
"Nazwijmy je Kochankami z Modeny"
"Okazuje się, że byli to dwaj mężczyźni"
"A więc mówicie, że to kuzyni"
"Ja-"
"Ach tak, Platoniczni Kuzyni z Modeny"
The BFF's of Modena just doesn't have that ring to it.
No pizzazz.
Ktoś inny odpisał na to: "Najlepsi Kumple z Modeny nie brzmią już tak dobrze". Użytkownik Twittera Hal Duncan napisał:
Ludzie hetero, kiedy znajdują dwa szkielety zakopane trzymając się za ręce: I NAZWIEMY JE *KOCHANKAMI Z MODENY*!!
Ludzie hetero, dowiadując się, że te dwa szkielety należały do mężczyzn: MoŻe Są RoDzEńStWeM?! *KuZyNaMi*?!?! *ToWaRzYsZaMi*?!?!?! IcH PrAwDzIwA ReLaCjA PoZoStAjE tAjEmNiCą!!!!
Straight people, finding two skellingtons buried holding hands: AND WE SHALL CALL THEM *THE LOVERS OF MODENA*!!
Straight people, discovering the two skellingtons were both male: CoUld ThEy Be SIBliNGS?! *CoUsiNS*?!?! *CoMRadEs*?!?!?! ThE AcTuAL ReLAtiONsHiP ReMaInS A mYsTErY!!!! https://t.co/l7DqigdtNG
Źródła historyczne potwierdzają, że w Starożytnym Rzymie mężczyźni uprawiali seks z mężczyznami. Imperium miało nawet homoseksualnego cesarza - Hadriana, który nie ukrywał swojego związku z greckim młodzieńcem Antinousem. Chłopak utonął w Nilu w tajemniczych okolicznościach, a Hadrian założył w tym miejscu miasto – Antinoopolis, swojego ukochanego ogłosił herosem, nazwał gwiazdozbiór na jego cześć, wznosił mu świątynie i urządzał igrzyska ku jego chwale.
Starożytni Rzymianie pisali też poezję o innych mężczyznach, a Rzymianki - o kobietach. Niektóre źródła podają nawet, że organizowano ceremonie zaślubin par jednopłciowych. Stygmatyzacji podlegali jednak mężczyźni będący w relacjach homoseksualnych pasywni. Dopiero po przybyciu chrześcijańskich rządów zaczęto karać za kontakty homoseksualne spaleniem na stosie.
Daisy Dunn, autorka książki o Katullusie, homoseksualnym poecie tamtego okresu, w rozmowie z portalem PinkNews powiedziała: "Seksualność nie była wtedy określana w taki sposób, w jaki teraz jest, więc trudno określić jak ludzie się identyfikowali, ale historia seksu osób tej samej płci, miłości i poezji jest naprawdę fascynująca".
(ab)
Poniedziałek, 10.04.2017 Pompeje: przytulona para to mężczyźni?
Czwartek, 24.03.2022 Z archiwum Queer: Czy król Polski mógł być gejem?
Piątek, 04.03.2016 Pasolini
Piątek, 29.01.2016 Julek i Siżyś czyli sekrety wieszczów
Wtorek, 05.03.2013 Mężołożnicy, zniewieściuchy i lubieżnicy
Dramatyzujesz. Akurat do określenia swojego pociągu seksualnego nie trzeba być wykształconym. Nie trzeba umieć czytać by wiedzieć że ma się ochotę na ładną sąsiadkę z domu obok ani tym bardziej nie zauważyć że chłopacy cię nie interesują.
Większe znaczenie miała właśnie konieczność harowania od rana do nocy. W tamtych czasach założenie rodziny było jedynym zapewnieniem, że na starość się ktoś tobą zajmie. Jeżeli nie było się bogatym to też ciężko było się utrzymać.
Wielu ludziom może się to nie mieścić w głowie, ale naprawdę żyjemy w luksusowych czasach i miejscu. Możemy sobie pozwolić na bycie w partnerstwie w dowolnym etapie naszego życia, z dowolną osobą, która tego będzie chciała, można pozwolić sobie na nieposiadanie dzieci, nie bycie w związku w ogóle oraz rozchodzić się bez zagrożenia, że nie przeżyjemy najbliższej zimy (są wyjątki, ale większość osób naprawdę ma takie możliwości) Kiedyś tak nie było.
Ajaj, chciałbym tak. :3
Żeby nie było, bo mimo wszystko śmierć też potrafi być romantyczna.
Prawdą jest natomiast to, że większość kobiet przez wieki była po prostu niewykształcona. Jak analfabetka harująca od rana do nocy mogła cokolwiek wiedzieć o sobie, o swoich doświadczeniach, nie wspominając o tym, że nie umiała ich nazwać ani tym bardziej przekazać?
Moze niedlugo za czarne wlosy bedzie sie u nas palilo kogos na stosie mowiac ze to czarownice xp
Co do Rzymu i Grecji, zasadniczo obowiązywała podwójna moralność (nikomu nie przeszkadzały stosunki między mężczyznami, o ile byli wolnymi obywatelami, bogatymi i na dodatek mieli jeszcze u boku żonę, z którą mogli spłodzić dzieci - niestety, kobiety w całej starożytnej Europie były uważane za przedmiot do rodzenia, co zostało przejęte przez kościół). Kobietami, poza wyspą Lesbos nikt specjalnie się nie interesował, dlatego jest tak mało danych o lesbijkach w historii...
Ogólnie, uważam że homoseksualność w historii to bardzo ciekawy temat, bo pokazuje chociażby, że podejście naszych przodków wcale nie było tak jednoznaczne, jak się niektórym wydaje.
Tak więcej jest dowodów na męski homoseksualizm a na miłość lesbijską niema prawie