Ten weekend minął nam pod tęczowymi barwami! Na festiwalu "Disko pod Gwiazdami" Doda, ubrana w tęczową pelerynę, wykonała utwór "Odkryjemy miłość nieznaną" Alicji Majewskiej, zaś Krzysztof Zalewski w trakcie wrocławskiego Męskiego Grania wywiesił tęczową flagę. "Marzy mi się, żeby ten kraj był bardziej tolerancyjny" - mówił artysta ze sceny.
W odpowiedzi na postępującą mowę nienawiści w przestrzeni publicznej - coraz więcej artystów pokazuje swoją jedność z osobami LGBTQ, zdobywając się na proste gesty w postaci wywieszenia tęczowej flagi lub innej symboliki. W tej kwestii jak zawsze niezawodna okazuje się być
Doda - wieloletnia, zaangażowana sojuszniczka.
W weekend odbył się w Białymstoku festiwal muzyczny "Disko pod Gwiazdami", którego sobotnim gościem była Doda. Artystka na początku swojego koncertu
weszła ubrana w tiulową, tęczową pelerynę i wykonała utwór Alicji Majewskiej "Odkryjemy miłość nieznaną".
Po wykonanym utworze piosenkarka powiedziała: "
Miłość uwalnia w ludziach anioły, nienawiść demony. Łączmy się wszyscy! Wspierajmy się!". Nie jest to pierwszy tak symboliczny gest artystki. 2 miesiące temu, w trakcie koncertu w Rudzie Śląskiej, Doda wystąpiła na tle ogromnej tęczowej flagi.
Również w sobotę odbył się inny koncert, na którym również pokazano solidarność z osobami LGBTQ. W miniony weekend odbyła się wrocławska edycja Męskiego Grania. Tęczową flagę w trakcie koncertu wywiesił Krzysztof Zalewski.
"
Różnie się dzieje w naszym kochanym państwie polskim. Marzy mi się, żeby ten kraj był bardziej tolerancyjny. Możecie nazwać mnie naiwniakiem, ale - że powtórzę słowa znakomitego artysty Tomka Lipińskiego - marzy mi się i wierzę w to głęboko, że "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie"" - mówił artysta ze sceny.
Zalewski, tak jak Doda, jest sojusznikiem osób LGBTQ. W obecnych czasach, kiedy zewsząd zalewa nas fala nienawiści - właśnie takie proste gesty są istotne, pokazują, że nie jesteśmy sami.
(kb)