Rzecznik praw obywatelskich
Adam Bodnar poinformował, że
planuje złożyć sprawę w sądzie administracyjnym w związku z uchwalaniem przez samorządy ustaw "przeciwko ideologii LGBT". Według Bodnara takie uchwały "nie są tylko i wyłącznie deklaracjami politycznymi".
W "Faktach po Faktach" RPO mówił: "
One mogą mieć walor normatywny, one wpływają na sytuację osób, które zamieszkują na terenie danej jednostki samorządu terytorialnego". W ciągu kilku ostatnich miesięcy uchwały anty-LGBTQ przyjęło prawie 30 samorządów - o większości można było przeczytać na QUEER.PL.
Bodnar twierdzi, że zadaniem sądów administracyjnych jest weryfikacja czy "jednostki samorządu terytorialnego mogą wydawać uchwały, które
są w sprzeczności z brzmieniem konstytucji i zakazem dyskryminacji ze względu na jakąkolwiek przyczynę, który jest wyrażony w art. 32 konstytucji".
RPO pytał: "
Jak mają czuć się osoby homoseksualne, biseksualne czy transpłciowe, słysząc o strefach wolnych od LGBT? Dobra demokracja polega na tym, że nawet jak mamy większość, mamy moc większościową stanowienia prawa, to za każdym razem skupiamy się i zastanawiamy, jak prawa mniejszości poszanować".
Odniósł się też do wydarzeń podczas sobotniego Marszu Równości w Białymstoku, gdzie uczestniczki i uczestnicy byli słownie i fizycznie atakowani przez grupy prawicowych kibiców, którzy rzucali w pochód butelkami, kamieniami, a także bezpośrednio rzucali się na osoby maszerujące, bijąc je i wyzywając. Bodnar mówił: "
Powstaje pytanie, czy taka postawa aprobaty, sprzyjania, postawa niechęci, także przyjmowanie tych wszystkich uchwał w sprawie zakazu ideologii LGBT nie tworzyły podatnego gruntu pod to, co się stało w Białymstoku".
Dodał, że po sobotnich zamieszkach
wystosował pismo do komendanta głównego policji, a także drugie - do premiera Mateusza Morawieckiego: "W pierwszym
dopytuję się o zabezpieczenie marszu, o to, co policja robi już po wydarzeniach, kogo wylegitymowała, komu postawiła zarzuty, w jaki sposób identyfikuje sprawców, ale także jak wygląda sytuacja, jeżeli chodzi o ataki na samych policjantów. Drugie pismo jest
związane z wypowiedzią ministra edukacji narodowej, która jest dla mnie zupełnie niezrozumiała.
Jestem przekonany, że tego typu wypowiedź z ust ministra edukacji narodowej nie powinna paść".
W zapytaniu do premiera chodzi o wypowiedź Dariusza Piontkowskiego, który stwierdził, że "tego typu marsze, wywoływane przez środowiska próbujące forsować niestandardowe zachowania seksualne, budzą ogromny opór nie tylko na Podlasiu, także w innych częściach Polski.
W związku z tym warto się zastanowić, czy w przyszłości tego typu imprezy powinny być organizowane". Minister dodał też, że według niego
Marsze Równości "powodują zamieszki, a mogą powodować zagrożenie zdrowia wielu przygodnych obywateli".
Bodnar wyraził swoją nadzieję na to, że premier odniesie się do listu i oznajmi, że "faktycznie ten rząd traktuje wolność organizowania pokojowych zgromadzeń jako absolutnie jedno z najważniejszych praw obywatelskich i potępi wypowiedź ministra edukacji narodowej".
Więcej informacji na temat działań rzecznika praw obywatelskich w tej sprawie znajdziecie na jego
rządowej stronie internetowej.
(ab)
No bez przesady, może nie jak Żyd za niemieckiej okupacji, ale na pewno jak student Żyd lub studentka Żydówka na na polskich uniwersytetach, realizujących getto ławkowe (numerus clausus, poparte rozporządzeniem ministra WRiOP z 1937 roku). Tylko wojna uchroniła nas od wprowadzenie powszechnego numerus nullus. Zresztą n.n. obowiązywał już w organizacjach samorządowych studentów (Bratnia Pomoc) i dotyczył nie tylko studentów, ale i doktorów, docentów i profesorów.
Jak widać po 1989 roku nawiązujemy do najszczytniejszych tradycji najjaśniejszej rzeczypospolitej. Teraz czeka nas zapewne Bereza (zwłaszcza, że do jej utworzenia prawacy nawołują od lat).
Polecam przy okazji książkę 'Numerus clausus, getto ławkowe, numerus nullus, "paragraf aryjski"' Moniki Natkowskiej (z 1999 r.)
no właśnie w mniemaniu prawicowców promują, jak najbardziej promują, przecież nam właśnie tylko o to chodzi, żeby wszyscy, wszędzie i ze wszystkimi ( najlepiej w miejscach publicznych ) uprawiali non stop dziki, wyuzdany SEKS !!!!! ;-)