"Marsz środowisk związanych z LGBT, chociaż zakłada przeciwdziałanie domniemanej dyskryminacji, w rzeczywistości sprzyja dyskryminacji innych – tych, których sumienie jest wyczulone na dobro społeczne, chrześcijańskie i obyczajowe, a także jest miejscem obrażania i robienia parodii z treści, które są dla wierzących najwyższą wartością" - twierdzi Wojda.
Wojda stwierdza w liście, że inicjatywa jest obca podlaskiej ziemi i społeczności, która mocno jest zakorzeniona w Bogu i ma na uwadze dobro społeczeństwa i dzieci. "Powtarzamy za kardynałem Stefanem Wyszyńskim: 'Non possumus' - nie możemy się na to zgodzić!" – dodaje abp Wojda.

