Patryk Vega pokazał już kilka fragmentów swojego nowego filmu "Polityka", którego premiera przewidywana jest na wrzesień - tuż przed jesiennymi wyborami. Jeden z klipów przedstawia postaci grane przez Janusza Chabiora i Antoniego Królikowskiego w niedwuznacznej sytuacji.
W mediach nie cichnie sprawa
nowego filmu Patryka Vegi "Polityka", którego premiera przewidziana jest na wrzesień.
Pisaliśmy już, że reżyser wyjawił obecność
dwóch homoseksualnych wątków w filmie. Teraz pokazał fragment filmu z jednym z nich.
Vega zamieścił klip na Instagramie, gdzie pyta: "K
ochani, czy rozpoznajecie tych dwóch panów?". Następnie pokazuje fragment filmu przedstawiający postaci grane przez
Janusza Chabiora i
Antoniego Królikowskiego w niedwuznacznej sytuacji.
Reżyser przyznał w jednym z wywiadów, że miał problemy z filmem - najpierw
wykradziony został scenariusz, później Vega zaczął dostawać
groźby związane z odmową przesunięcia daty premiery na po jesiennych wyborach, aż w końcu wyjechał do Tokio, bo w spokoju montować ostateczną wersję filmu.
"Polityka" wywołała niemałe poruszenie wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości, choć Vega uważa, że
film uderza w przedstawicieli wszystkich frakcji. Wypowiedział się też sam
Jarosław Kaczyński, mówiąc w kontekście filmu o
"wmawianiu ludziom, że dzieje się coś złego i za wszystkim stoi PiS": "Mamy do czynienia z coraz jawniejszym, coraz wyraźniej pokazywanym - pewnie państwo słyszeli o zapowiedziach filmu Vegi - hejtem czy przygotowaniem do takiego wielkiego hejtu, wielkiego ataku na zasadzie, że nie liczą się żadne fakty albo fakty są wykorzystywane w sposób instrumentalny do uogólnień, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością". Według Kaczyńskiego "Polityka" przedstawia członków PiS-u jako "ludzi złych, zdemoralizowanych, ludzi którzy nie służą Polsce, ludzi którzy w gruncie rzeczy dopuszczają się różnego rodzaju bezeceństw".
W internecie pojawiły się już informacje, że Jarosława Kaczyńskiego zagra Andrzej Grabowski, Marcin Bosak - Mateusza Morawieckiego, Tadeusza Rydzyka zagra Zbigniew Zamachowski, a Iwona Bielska wcieli się w rolę Krystyny Pawłowicz. Chabior i Królikowski mają zagrać Antoniego Macierewicza i Bartłomieja Misiewicza.
(red)
Hmm, a co jeżeli było trochę inaczej? ;) Takie słowa sugerowałyby, że bywa odwrotnie i czasem to Misio posuwa Antka...
Kruca fix, jako gejowi w ogóle nie przyszło mi do głowy, że:
a) tylko antoni posuwa misia
b) to co Ty przytaczasz, że to faktycznie, może być problem "w relacji"
Nie wiem w takim razie, czy mam żałować Antoniego wobec reakcji chłopaków ze stadionu, czy żałować Antoniego, jeśli jednak nie masz racji i jego doświadczenia są aż tak mocno ograniczone.
Wybieram to drugie, Antoni, nie wiesz co tracisz :(
Hmm, a co jeżeli było trochę inaczej? ;) W komentarzach do artykułów na temat panów M. i M. ludzie doszukiwali się drugiego dna słów o "dużym wkładzie (pracy)" Misia i o tym, że posłowie z komisji obronności "nie dorównują mu intelektem" ("przejęzyczenie - powiedział intelekt, a chciał powiedzieć interes"). Takie słowa sugerowałyby, że bywa odwrotnie i czasem to Misio posuwa Antka...
Ja nie uważam, żeby oddawanie się mężczyźnie hańbiło mężczyznę (i szczerze mówiąc w fantazjach wolę sobie wyobrażać parę mężczyzn uniwersalnych pod tym względem, bez stałego podziału ról - ba, i jestem za tym, żeby heteroseksualni mężczyźni powszechnie w imię równości w seksie oddawali się swoim żonom i dziewczynom), ale narodowcy mają na ten temat cokolwiek inne wyobrażenie...
Oczywiście za seks heteroseksualny.
Tak? A czy pedalstwo i życiowy związek JE Hoovera z jego asystentem cokolwiek zmienia w ocenie tego oberpolicmajstra, antykomunisty, prześladowcy intelektualistów, Indian i Murzynów (w ostatnim prz
Wolne żarty. To nie temat na socjologiczną rozprawkę finansowaną przez NCN.
Przepraszam za moją ignorancję, ale muszę dotyczać i douczyć się w temacie, który wyżej poruszyłeś.
Ale czy ja twierdzę, że to coś zmienia w ocenie Macierewicza? Uważam po prostu, że Macierewicz naprawdę kocha Misiewicza, a nie tylko z nim sypia.
Hmm, trochę zmienia w ocenie socjologicznej jego poczynań. Ciekawa rozprawka na ten temat, przynajmniej.
Tak? A czy pedalstwo i życiowy związek JE Hoovera z jego asystentem cokolwiek zmienia w ocenie tego oberpolicmajstra, antykomunisty, prześladowcy intelektualistów, Indian i Murzynów (w ostatnim przypadku np. COINTELPRO?). Osobnika, który tworzył totalitarne podstawy USA?
Wolne żarty. To nie temat na socjologiczną rozprawkę finansowaną przez NCN.
Hmm, wydaje mi się, że jednak "chłopaki ze stadionu" gotowi są wybaczyć antkowi, że posuwa drugiego chłopaka, bo on posuwał "pedała" z premedytacją, jako istotę "niższą", z chęci zemsty, pogardy itp, a mówienie o miłości, to już zupełnie nie ich bajka...
Ale czy ja twierdzę, że to coś zmienia w ocenie Macierewicza? Uważam po prostu, że Macierewicz naprawdę kocha Misiewicza, a nie tylko z nim sypia.
Hmm, trochę zmienia w ocenie socjologicznej jego poczynań. Ciekawa rozprawka na ten temat, przynajmniej.