"Zastanawiam się nad dwiema opcjami: oddaniem nieważnego głosu albo zagłosowaniem na Dudę" - mówił Krystian Legierski w programie "Tak jest" w TVN24.
"Młody, miły i w kwestii związków partnerskich nie zrobi tak samo nic jak pan Prezydent Komorowski, który na jego tle prezentuje się jak jowialny szlachciura, oderwany od rzeczywistości do tego stopnia, że publicznie stawia recepty na bolączki zwyczajnych ludzi w stylu proszę zmienić pracę i wziąć kredyt" - napisał na Facebooku Krystian Legierski, a pod wpisem rozgorzała dyskusja.
Wypowiedź polityka i działacza LGBT podchwyciły też media. W programie "Tak Jest" w TVN24 Legierski tłumaczył, że to nie jest tak, "że uważam, iż Duda czy PiS są w stanie rozwiązać moje problemy albo zamroczyło mnie i w partii, która do tej pory była wrogiem, widzę sprzymierzeńca. Moje rozumowanie wygląda tak:
przez osiem lat rządów Platforma Obywatelska nam, środowiskom gejowsko-lesbijskim, obiecywała, że spełni chociaż część naszych postulatów. Nie spełniła ani jednego". Działacz dodał też, że oddanie głosu na Dudę będzie jego zdaniem
czerwoną kartką dla PO. "Rządy PiS mogą być straszne, ale może dzięki temu w PO pojawi się refleksja, że mówienie, iż trzeba na nich zagłosować, by powstrzymać PiS, to dla mnie za mało" - podkreślał Legierski.
Zobacz powtórkę programu.(red)
Zobacz też: Menu wegetariańskie drugiej tury: karkówka, czy schab? Felieton Jacka Kochanowskiego.
Magda Dropek Redaktorka portalu Queer.pl, członkini zarządu Fundacji Równość.org.pl
Oj zawrzało po słowach Krystiana Legierskiego, zawrzało. Jedno trzeba Krystianowi przyznać: udało się mu to, co od dawna wydawało się niemożliwe. Zainteresowanie naszej społeczności polityką i przede wszystkim własną sytuacją. Koniec gadania o tym, że są "ważniejsze sprawy", że przede wszystkim jesteśmy "obywatelami, a dopiero potem LGBT". W tym tygodniu to już drugi, po Jacku Kochanowskim głos, który mówi: być może potrzebujemy PiS-u, żeby się otrząsnąć i pozbierać? Nie ukrywam, że - ku własnemu w sumie zdziwieniu - myślę podobnie. Ja niestety doskonale pamiętam krótkie, ale intensywne lata rządów PiS-u. Kończyłam wtedy studia o profilu nauczycielskim. Nie wiedziałam jeszcze, czy będę uczyła, ale byłam przerażona. Z drugiej strony podbudowana też solidarnością, zaangażowaniem wielu osób, by bronić wywalczonej wolności. Teraz, osiem lat później, po ośmiu latach rządów Platformy mam
wrażenie, że nie mamy nic do stracenia. Chyba, że anektują nas Czechy.
Który z użytkowników Queer chce Ciebie okraść lub pobić, że nam wszystkim dyktujesz o co można walczyć, a o co nie i w jakiej kolejności?
Aaaa , poddaję się. N-ty raz piszę, że ocenianie czy coś jest racjonalne nie ma żadnego związku z zakazywaniem, a ten nadal swoje... Narka, lecę na kilka dawek chemii znai mbędzie za późno.
Racjonalność to zdolność dobierania odpowiednik środków do danych celów (albo inaczej pisząc: określanie możliwych do osiągnięcia celów, przy danych ograniczonych środkach, które się posiada). Te cele zależne są własnie od hierarchii wartości, a każdy ma inną. Zaakceptuj, że dla jednej osoby priorytetem będzie dobrze płatna praca, a dla innej możliwość poślubienia ukochanej osoby. Ani pierwsza, ani druga osoba NIE jest nieracjonalna.
Który z użytkowników Queer chce Ciebie okraść lub pobić, że nam wszystkim dyktujesz o co można walczyć, a o co nie i w jakiej kolejności?
Aaaa , poddaję się. N-ty raz piszę, że ocenianie czy coś jest racjonalne nie ma żadnego związku z zakazywaniem, a ten nadal swoje... Narka, lecę na kilka dawek chemii znai mbędzie za późno.
Przeczytaj jeszcze raz. Jasno to wyraziłem.
Niektórzy są gotowi skromniej jeść (nic nie pisałem o głodowaniu, albo niepiciu), ale z książek nie zrezygnują.
Skaczesz wokół tej piramidy jak Ci wygodnie. Najpierw piszesz o jedzeniu "z biedry", a teraz o nie piciu wody. Dostęp do wody w Polsce jest dość powszechny, srać można do woli, więc wg Ciebie chyba podstawowe potrzeby są zaspokojone? Więc o co się czepiasz? Jaśnie Pan pozwala już walczyć o związki partnerskie?
Który z użytkowników Queer chce Ciebie okraść lub pobić, że nam wszystkim dyktujesz o co można walczyć, a o co nie i w jakiej kolejności?
Twoja postawa jest antywolnościowa ponieważ chcesz ograniczać wolność ludzi do działań. Wolność do walki o swoje prawa, poprzez dyktowanie o co mogą walczyć i kiedy mogą to robić i w jakiej kolejności.
Twoja postawa jest "lewacka/socjalistyczna" ponieważ uważasz, że nie powinienem walczyć o homomałżeństwa skoro ktoś jest biedny i nie starcza mu od wypłaty do wypłaty. Jeśli ja zaspokoiłem swoje potrzeby niższe, to czemu nie mogę zaspokoić potrzeb wyższych? Nie powinienem czytać książek i chodzić do teatru bo są ludzie bezdomni? To zlikwidujmy całą kulturę jako wymysł burżuazji! Zorganizujmy rewolucję kulturalną! Niech żyje Mao!
PS. Piramida Maslowa to żaden "dyktator". Są osoby które są gotowe do skromniejszego jedzenia, ale z czytania książek nie zrezygnują. Zrozum, że każdy ma swoją własną piramidę potrzeb i hierarchię wartości. Piramida Maslowa wyraża jedynie ogólną tendencję i sama w sobie jest modelem uproszczonym.
A ty nadal nie rozumiesz, że jest mi absolutnie wszystko jedno o co ktoś walczy i jaką ma hierarchię wartości dopóki dana persona nie chce mnie w imie tych wartości mnie okraść albo pobić. Jak dwie bandy kiboli idą na ustawkę (bo mają taką a nie inną hierarchię wartośći), to zawsze powiem że są kompletnymi debilami, ale jeśli chcą się bić to niech się biją, nic mi do tego (fajnie by było gdybym jeszcze nie musiał płacić co miesiąc 600zł składki na leczenie ich i innych debili....).
A co do piramidki - próbujesz uskuteczniać tu jakiś relatywizm biologiczny? :D Nie pij wody przez 2 dni, albo zalep jelito poxiliną. Fizjologia bardzo szybko zweryfikuje twoje tezy.
Dobrze wiedzieć, że uważasz, iż to, że nie posiadasz foty oznacza, że się "ukrywasz". Ja jednak do tego podchodzę nieco inaczej, gdyż nie uważam, aby się ukrywał przed kimkolwiek. Dobrze również wiedzieć, że jako koleś bez avatara sam dla siebie nie przedstawiasz żadnej wartości.
Zwykła szczerość i "otwarcie' które TY ponoć deklarujesz. Ale nie masz.
Nie możesz mnie widzieć nie posiadając zdjęcia w profilu. Proste.
Zabawne, bo innych widzę. Kolejne manipulacje z twojej strony. W dodatku nie wiem czemu zakładasz, że chciałbym cię oglądać. Niedoczekanie twoje. Wytykam ci jedynie hipokryzję, a jak sobie szukasz partnera albo kochanka na seks to masz od tego całkiem sporo portali randkowych. Moje zdjęcia się tutaj nie doczekasz, ponieważ nie uważam, aby moja facjata była komukolwiek potrzebna na portalu informacyjnym. Wcale nie oznacza to, że mam potrzebę "ukrywania się". Swoje foty zamieszczam w miejscach, w których szukam partnera na życie lub kolesia na seks. Queer.pl nie jest takim miejscem. Chciałbyś wyciągnąć fotkę, jak widać do niecnych celów, więc z mojej strony tym bardziej FIGA Z MAKIEM!
Zwykła szczerość i "otwarcie' które TY ponoć deklarujesz. Ale nie masz.
Nie możesz mnie widzieć nie posiadając zdjęcia w profilu. Proste.