Część z Was już zapewne słyszała o samobójstwie transpłciowej wolontariuszki poznańskiej Grupy Stonewall, Milo Mazurkiewicz. Dziewczyna odebrała sobie życie na początku maja, wcześniej pisząc na Facebooku, że jest zmęczona ciągłą transfobią, niezrozumieniem i utrudnianiem jej życia. Pamiętajcie, że nigdy nie jesteście sami ani same! Wykorzystajmy ten smutny czas, by się zjednoczyć, edukować się nawzajem i okazać wsparcie.
Kilka dni temu Grupa Stonewall poinformowała na Facebooku o śmierci swojej transpłciowej wolontariuszki,
Milo Mazurkiewicz. Dziewczyna 6 maja odebrała sobie życie skacząc z mostu Łazienkowskiego w Warszawie.
Osoby transpłciowe zarówno w Polsce, jak i na całym świecie wciąż mierzą się
z codzienną transfobią, nieprzychylnością, a także przemocą zarówno ze strony społeczeństwa, jak i państwa. Zabieg korekty płci nie jest refundowany przez NFZ, proces przeprowadzania potrzebnych badań jest żmudny i kosztowny, a do tego dochodzi potrzeba wprowadzenia zmian w dokumentach.
Osoby transpłciowe spotykają się z transfobią w miejscu pracy, w urzędach państwowych, w gabinetach lekarskich, w szkołach, a także - co najbardziej bolesne - w domach.Z przeprowadzanych na całym świecie badań wciąż wynika, że
osoby LGBTQ, szczególnie młode, podejmują próby samobójcze częściej niż osoby heteroseksualne i/lub cispłciowe. Wśród samej społeczności LGBTQ, to
osoby transpłciowe są grupą, która najczęściej targa się na swoje życie. Niedawno
wyniki takich badań przedstawiła Amerykańska Akademia Pediatryczna, informując, że
ponad połowa transpłciowych chłopców w wieku nastoletnim i
29,9% transpłciowych dziewcząt przyznało się do podjęcia próby samobójczej. Wśród osób
niebinarnych wynik sięgał
41,8%.
W jednym z ostatnich postów na Facebooku Milo pisała: "
Mam dość. Mam dość tego, że jestem traktowana jak gówno. Mam dość ludzi (psychologów, lekarzy, terapeutów) mówiących mi, że nie mogę być tym, kim jestem, bo wyglądam w nieodpowiedni sposób. Traktujących mnie, jakbym to wszystko wymyśliła i potrzebowała papierów, aby to udowodnić.
Przywiązujących większą wagę do tego, jak wyglądam, niż do tego, jak się czuję. Mówiących, że to dobrze, że moje wybrane imię brzmi neutralnie, że to dobrze, że moje ciało nie jest bardzo kobiece, że to dobrze, że nie ujawniłam się w pracy (jeszcze). Mówiących, że może powinnam przestać być (próbować być) sobą i zaczekać, aż inni lekarze i terapeuci zdecydują, że już mogę. Mam dość tego wszystkiego.
Czasem to daje mi więcej siły do walki. Czasem sprawia, że chcę zakończyć swoje życie tu i teraz. Czasami sprawia, że po prostu chce mi się płakać. Chciałabym widzieć na horyzoncie jakąś nadzieję. Chciałabym usłyszeć coś innego niż “kiedyś w końcu będzie lepiej”. Chciałabym żyć pełnią życia już dzisiaj, w tym momencie".
Ostatni wpis Milo z dnia jej śmierci to po prostu: "
Przepraszam".
Milo jest jednym z wielu - zbyt wielu - przykładów tego, jak osoby transpłciowe są traktowane w naszym kraju i jak druzgocący wpływ ma to na ich psychikę.
Nie możemy dopuszczać do tego, by liczba takich osób nie malała.Stąd nasz apel:
bądźmy dla siebie nawzajem. Wspierajmy się. Dawajmy sobie nawzajem nadzieję i podtrzymujmy ją w sobie. Pytajmy, co u nas słychać, czy wszystko okej. Nie przechodźmy obojętnie, kiedy widzimy, że komuś dzieje się krzywda lub domyślamy się, że tak może być. Nie bójmy się reagować - od tego może zależeć czyjeś życie. Nikt nigdy nie jest sam, zawsze znajdzie się choć jedna przychylna osoba - jeśli nie jesteście w stanie znaleźć jej w swoim najbliższym otoczeniu, znajdziecie je w innych miejscach -
w internecie, pod specjalnymi numerami telefonów, gdzie można zadzwonić o każdej porze dnia i nocy i poprosić o pomoc.
Mówią o nas, że jesteśmy społecznością - więc bądźmy nią. Społeczności się wspierają, są jak rodzina - tylko taka z wyboru, co w wielu przypadkach okazuje się o wiele silniejszą więzią niż więź genetyczna.
W Polsce istnieje mnóstwo organizacji LGBTQ - to nie tylko te największe, działające w dużych miastach. W każdym województwie znajdziecie mniejsze grupy działające lokalnie.
Zwracajcie się do nich - tam zawsze będzie ktoś, kto zechce Wam pomóc.
Za Grupą Stonewall podajemy najważniejsze linki związane z tematem transpłciowości i sytuacji osób transpłciowych w Polsce. Wykorzystajmy ten smutny czas, by dowiedzieć się czegoś więcej i zaangażować się w tworzenie lepszej przyszłości dla nas wszystkich, by historia Milo już nigdy się nie powtórzyła.
Fundacja Trans-Fuzja, największa polska organizacja zajmująca się problemami i potrzebami osób transpłciowych
Stanowisko Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego w sprawie sytuacji społecznej, zdrowotnej i prawnej osób transpłciowych
Artykuł “Światowa Organizacja Zdrowia (WHO): Transpłciowość to nie zaburzenie psychiczne. Życie bez stygmatyzacji”
Co to znaczy być trans? Osoby transpłciowe opowiadają o swoim doświadczeniu
Wywiad z transpłciowym Antonem Ambroziakiem
Numery telefonów zaufania dla osób potrzebujących wsparcia:
116 111 - Dajemy Dzieciom Siłę
116 123 - Polskie Towarzystwo Psychologiczne
800 120 002 - Niebieska Linia
800 70 22 22 - Itaka
22 635 93 92 - PONTON (pt. 16-20)
Nie bójcie się prosić o pomoc. Nie traćcie nadziei. Nie jesteście sami, nie jesteście same.
Spoczywaj w pokoju, Milo.
(ab)
Pewnie uważano ją dziwadlo, niepodobalo się innym to kim jest a za kogo się uważa
Poproszę o cytat, gdzie wg. Ciebie jestem chamskim hipokrytą, z podwójnymi standardami, któremu nie da się pomóc.
Nigdzie nie napisałam o Tobie. Ale widać nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, smutne.
Alvena, zacytowałaś mnie i napisałaś takie słowa. Teraz znów piszesz, że nie umiem czytać ze zrozumieniem, czyli znów mnie obraziłaś.
Nie biorę tego do siebie, ale proszę Cię, spróbuj to przeanalizować - hejtując ludzi na prawo i lewo niczego dobrego nie osiągniesz. Nawet, jak masz coś ważnego do powiedzenia, to w ten sposób tego nie przekażesz, a jedynie zrazisz do siebie ludzie.
Rozumiem, że dla Ciebie to ciężki temat i trudno Ci zachować dystans, ale postaraj się, bo dzięki temu zyskasz zwolenników, a nie wrogów.
Pozdrawiam serdecznie
Link nie działa, ten oto powinien: https://theinterfaceofdataandlife.files.wordpress.com(...)mage.png
Jeśli nie, to chodziło mi o "Paul Graham disagreement pyramid".
Jak Ty w ogóle śmiesz takie rzeczy pisać. rozszyfruj sobie co oznacza ten skrót, jeśli nie wiesz. TERF oznacza trans-exclusionary radical feminist. czyli realne wykluczenie i piętnowanie osób transseksualnych. i żadne Twoje "hejtujesz, bo ktoś troszeczkę inaczej patrzy na temat" tu nic nie da. zgrywasz osobę poszkodowaną, jednocześnie broniąc TERFek, wśród których wykluczenie osób transseksualnych, chęć odcięcia literki T od LGBT i wspieranie Trumpa na rzecz pogorszenia sytuacji prawnej takich ludzi w USA nazywasz "po prostu patrzeniem inaczej na temat".
a ja okazuję się wielkim homofobem, bo śmiem nie pozwalać Terfkom (z czego jakaś część jest lesbijkami, przynoszącymi naszej społeczności niechlubne imię) na wykluczanie osób trans. i śmiem wytykać hipokryzję, gdy ktoś ma prawo do wyraża siebie poprzez wygląd w sposób typowy dla odmiennej płci (na co argumenty przytoczyłam, a ty nie potrafisz ich skontrować, jedynie potrafiąc krzyczeć "homofobia!") i z niego korzysta, bo to jego święte prawo i jest wolny, a jednocześnie odmawia prawa do samostanowienia innych osób w kwestii tożsamości płciowej, dyktując im jaką płcią są i mogą się czuć. trudno, jestem złym homofobem według Twojej definicji. zaś według mojej Ty jesteś Terfką, czyli transfobem :)
Nie pozdrawiam. Nie wiem w sumie po co to piszę, bo i tak nic do Ciebie nie dotrze.
I tak oto kończy się rozmowa, wyzwanie. I po co mi gadanie o Trumpie skoro rozmowa o społeczności LGBT tutaj, a nie w USA albo na tumblr. A skoro takie skupienie na anglojęzycznych mediach, to po co było larum, że "cotton ceiling" to fobia? Proszę wyjść z domu i zobaczyć kto piętnuje osoby LGBT, w tym trans. Społeczeństwo, głównie hetero. Gdzie przykład, że lesbijki butch w PL w jakikolwiek sposób kogoś wykluczają i piętnują? Lol, zajmują się przetrwaniem. Same są piętnowane np. przez inne noszenie się, nawet tutaj.
I nikomu nie mówię jak się ma czuć.
Oceniłam wypowiedź jako homofobiczną, nie Ciebie. Jest różnica.
W moją stronę poszedł argument ad hominem, jedno z najsłabszych dział jakich można użyć w dyskusji. Radzę popracować nad poziomem. Retoryka: ktoś się z Tobą nie do końca zgadza: TERF i transfob. Jeszcze dopisz niedługo "die CIS scum", bo to modne. http://astropt.org/blog/wp-content/uploads/2012/06/a(...)amid.jpg
Tak więc skoro nie ma argumentów racjonalnych, najlepiej napisać, że mam fobię, bez rzetelnych dowodów. Jeśli jest, proszę taki w postaci mojej wypowiedzi przytoczyć (pewnie nie dostanę, bo nie ma...). Bo zadawanie pytań to fobia.
I jak śmiesz do mnie tak pisać, skoro nie masz pojęcia o mojej tożsamości.
Ale widzę, że do Ciebie to nie dotrze.