Niedawno donosiliśmy, że Monika Niedźwiecka i Mateusz Goździkowski zostali wyrzuceni z jednego z kościołów w Płocku, po tym jak włożyli do grobu pańskiego tęczowe flagi. Proboszcz parafii zareagował szybko, miał podrzeć chorągiewki, a samych "sprawców" wyrzucił z kościoła. Co więcej, Goździkowski przez swoją homoseksualność został nazwany przez duchownego "zboczeńcem", który powinien się leczyć. Kuria wydała oświadczenie, a policja sprawdza czy nie doszło do...przeszkadzania w wykonywaniu aktu religijnego.
Na znak protestu umieścili oni wśród "ozdób" tęczowe chorągiewki oraz kartkę z napisem: "63 proc. młodzieży LGBT myśli o samobójstwie. Dlaczego uczycie nienawiści i przykładacie do tego rękę?". Reakcja proboszcza parafii, księdza Tadeusza Łebkowskiego była bardzo szybka. Miał podejść i podrzeć chorągiewki, a Monice i Mateuszowi, którzy prosili o rozmowę kazał wyjść z kościoła. Co więcej, ksiądz wyrwał Goździkowskiemu telefon, którym ten próbował nagrać zajście i nazwał go zboczeńcem...
Kradzież telefonu została zgłoszona policji, która prowadzi w tej sprawie postępowanie, jednak jak się okazało - nie tylko w tej. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą", Monika Lewandowska, rzeczniczka płockiej komendy powiedziała: "Prowadzimy czynności zarówno w sprawie zawiadomienia dotyczącego kradzieży, jak i tego dotyczącego przeszkadzania w wykonywaniu aktu religijnego".
Głos zabrała także rzeczniczka prasowa płockiej diecezji, Elżbieta Grzybowska, która poinformowała, że doszło do spotkania biskupa pomocniczego z proboszczem parafii św. Maksymiliana Kolbego, w trakcie których miał on złożyć przełożonemu "obszerne wyjaśnienia".
Zgodnie z wcześniejszą informacją przekazaną mediom, uprzejmie informuję, że w dniu 25 kwietnia br. doszło do spotkania Biskupa Pomocniczego z ks. proboszczem Parafii św. Maksymiliana Kolbego w Płocku. Ks. proboszcz złożył obszerne wyjaśnienia dotyczące konfliktu powstałego wokół Grobu Pańskiego.
Ponadto informuję, że ks. proboszcz zawiadomił Policję o zajściach w świątyni parafialnej. Zgłoszenie zostało przyjęte. Jako strona kościelna czekamy na zakończenie postępowania. Pragnę nadmienić, że w tych dniach były kierowane pod adresem ks. proboszcza groźby nawołujące do fizycznej przemocy wobec niego, w tym zagrażające jego życiu. Ks. proboszcz nie skorzystał z zaproponowanej przez Policję ochrony osobistej.
Wyrażam nadzieję, że okres paschalny sprzyjać będzie wyciszeniu złych emocji i pozwoli obiektywnie ocenić zaistniałą sprawę.
Piątek, 09.10.2020 Pogromobus zniknął z Poznania. Blokujący z dwunastoma wnioskami o ukaranie przez sąd
Poniedziałek, 10.08.2020 Ciężarówka nienawiści, mur z ciał i tęczowa noc: zatrzymanie aktywistki Margot. Od zablokowania samochodu do łapanek ulicznych [kalendarium wydarzeń]
Poniedziałek, 03.08.2020 Furgonetka fundacji Pro - Prawo do Życia dalej jeździ po Warszawie. Tym razem w asyście policji
Środa, 19.06.2019 Czy ksiądz może obrazić uczucia religijne? Prokurator uważa, że nie
Poniedziałek, 29.04.2019 Płock: prawica reaguje na plakaty z tęczową Matką Boską Częstochowską
Jak to co ma ? Czyli ta większość ateistów posyła dzieci na religię która jest katechezą przygotowującą je do sakramentów ? Jeżeli to liczenie odbywa się w jedną niedzielę w roku, to daje to bardzo orientacyjne wyniki. Ktoś kto chodzi regularnie do kościoła jest katolikiem i ktoś kto chodzi kilka razy w roku do kościoła też jest katolikiem a ktoś kto nie posyła dzieci na religię, z bardzo dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć ,że nie jest katolikiem.
Te procenty to wynik liczenia wiernych w jedną niedzielę roku, więc nie jest to wynik reprezentatywny. Jakby liczyli w święta, to pewnie ta liczba byłaby o wiele wyższa. Bardziej miarodajna jest liczba rodziców posyłających dzieci na religię i pewnie w miastach byłoby to 90-95% a na wsiach do 99%.
A co ma posyłanie dzień na religię do uczestnictwa we mszy a na tej podstawie ustala się czy Polacy są praktykujący no nie bądź śmieszny, prubujesz dopasować metodologię do oczekiwanych wyników jak GUS w PRLu.
To są oficjalne dane kościelnego instytutu - rozumie że uważasz że polski kościół sam swoje owieczki źle liczy i sam zakłamuje wyniki podjąc specjalnie mniejsze.
Jak widzę z Tobą się niestety nie da rozmawiać, jeśli przedstawia się Tobie dane instytucji kościelnej a Ty zarzucasz że one są nieprawdziwe to sorry ale udowadniać ci że czarne jest czarne skoro ty twierdzisz że jest białe nie będę.
Wypytujesz mnie o co się modlę i z czego się spowiadam - aleś Ty wścibski.
Jak Ci tak bardzo zależy, to mogę wyraźnie napisać ,że nie modle się o to żeby " homoseksualiści porzucili drogę grzechu i nawrócili się ".
Ale spowiadasz się z tego? Pytam, bo popełniasz w ten sposób tzw. "grzech cudzy".
Te procenty to wynik liczenia wiernych w jedną niedzielę roku, więc nie jest to wynik reprezentatywny. Jakby liczyli w święta, to pewnie ta liczba byłaby o wiele wyższa. Bardziej miarodajna jest liczba rodziców posyłających dzieci na religię i pewnie w miastach byłoby to 90-95% a na wsiach do 99%.
Ale to jest ulegnie wszechobecnej homofobicznej propagandzie.
Powiedz mi cóż złego jest w tej tęczowej chorągiewce? (Skądinąd tęcza jest również symbolem przymierza Boga z ludźmi ale mam wrażenie że o tym już nikt nie pamięta w polskim kościele, natomiast mania prześladowcza opanowała znaczna część kleru.) Czy ona komuś wyrządził krzywdę? Zagroziła księdzu śmiercią? Zagroziła spaleniem kościoła? Kazała zrobić kukłę księdza i odkładać kijami? W jakikolwiek sposób komuś zagroziła?
Podobno katolicki bóg kocha wszystkich ludzi więc nie rozumie cóż miałby mieć do tej choragiewki? A może problem jest w tym że Polsko-toruński kościół zapomina że Bóg podobno jest miłością.
Na szczęście mnie to nie dotyczy - w żadne religijne czary nie wierzę i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy.
Nie ma niczego złego w tęczy ani w tęczowej chorągiewce. Bez względu na to, czy ma jakieś znaczenie w Kościele czy nie. To zdarzenie odbieram raczej jako forma protestu i symbol LGBT. Ja również nie zgadzam się z tym, co głosi Kościół i kler odnośnie środowiska LGBT. Chociaż księża miewają różne indywidualne przekonania. Ja jednak na miejscu księdza też byłbym niezadowolony, gdyby ktokolwiek i cokolwiek umieścił w grobie pańskim. To tak jakby ksiądz wszedł do siedziby jakiejś organizacji LGBT i na siłę zostawił święte obrazki, a na tęczowej fladze zawiesił różaniec, krzyż i kartkę z hasłem. Albo nachalnie wciskał każdemu uczestnikowi Parady Równości do ręki atrybuty swojego niezadowolenia.
Szacunek należy się każdemu. Ale przyznaję, że na tak niewinną prowokację, ksiądz zachował się zbyt impulsywnie i trochę nierozważnie.
Kościoły do których ja chodzę są pełne i ja nie widzę spadku frekwencji na Mszy. A na ulicy na której mieszkałem na kilkanaście domów tylko z jednego nie chodzili do kościoła, ale dzieci do pierwszej komunii posłali.
To chyba chodzisz do wyjątkowego kościoła bo nawet instytut statystyki kościoła katolickiego w oficjalnych danych podaje że na przestrzeni 10 lat (dane na rok 2016) odsetek uczęszczających wiernych w ogóle spadł o 10 p. % z 47 do 37% wiernych co daje spadek o ponad 20% wiernych w samych kościołach czyli na 100 wiernych na mszy przed 10 laty dziś jest ich ok 76-77 osób.
Jeśli utrzyma się taka tendencja to w roku 2050 na mszę będzie uczęszczać sporo mniej niż 10% wiernych.
Jak mniemam jednak nie mieszkasz w mieście ale raczej na przedmieściach o ile nie na pod Tyskiej wsi, to jedynie potwierdza to co napisałem wcześniej, chodzenie do kościoła - bo co sąsiedzi powiedzą, jeśli mieszkasz w dużym mieście to masz gdzieś sąsiadów bo pewnie nawet ich nie znasz.
Jak Ci tak bardzo zależy, to mogę wyraźnie napisać ,że nie modle się o to żeby " homoseksualiści porzucili drogę grzechu i nawrócili się ".
Już Ty mi nie wmawiaj o co ja się modlę.
To może to napiszesz i rozwiejesz w ten sposób wszystkie wątpliwości ;P
Wstydzisz się czegoś?
Już Ty mi nie wmawiaj o co ja się modlę.