Wyrok z 2017 o nakazie wprowadzenia małżeństw jednopłciowych jest "nie do ruszenia"
Ministerstwo Sprawiedliwości Tajwanu oświadczyło, że wynik referendum sprzed kilku dni jest nieważny. Tajwanki i Tajwańczycy głosowali m.in. nad zmianą definicji małżeństwa w kodeksie cywilnym ze "związku kobiety i mężczyzny" na "związek dwóch osób". Znaczna więszkość głosujących opowiedziała się przeciwko równości małżeńskiej, ale w zeszłym roku Sąd Konstytucyjny orzekł, że Tajwan ma dwa lata na wprowadzenie równości małżeńskiej i według Ministerstwa wyrok ten "jest nie do ruszenia".
Kilka dni temu pisaliśmy o wyniku referendum w Tajwanie, dotyczącego m.in. kwestii związanych z prawami osób LGBTQ. Obywatelki i obywatele kraju głosowali przeciwko równości małżeńskiej.
Teraz Ministerstwo Sprawiedliwości Tajwanu poinformowało, że wynik referendum jest nieważny.
Jedno z pytań referendum dotyczyło potencjalnej zmiany definicji małżeństwa w kodeksie cywilnym kraju ze "związku kobiety i mężczyzny" na "związek dwóch osób". Tajwanki i Tajwańczycy głosowali przeciwko umożliwieniu parom jednopłciowym zawierania małżeństw, a także przeciwko edukacji seksualnej i edukacji o równości płci w szkołach.
Ministerstwo Sprawiedliwości w Tajwanie wydało oświadczenie, w którym informuje, że w związku z wydanym w zeszłym roku wyrokiem Sądu Konstytucyjnego wynik referendum nie ma żadnego znaczenia. Chodzi o orzeczenie, że instytucja małżeństwa powinna być dostępna także dla par jednopłciowych. Sąd dał wtedy politykom i polityczkom dwa lata na wprowadzenie w Tajwanie równości małżeńskiej.
Referendum zostało zorganizowane w wyniku inicjatywy konserwatywnego stowarzyszenia Szczęście Kolejnego Pokolenia, które domagało się głosowania w sprawie zmiany kodeksu cywilnego lub powstania odrębnego prawa dającego możliwość parom tej samej płci zawierania związków partnerskich. Grupa opowiadała się za drugą opcją, by "chronić wartości rodziny" - małżeństwa mogłoby wciąż zawierać tylko pary różnopłciowe.
Jak donosi "Taiwan News", sądowy sekretarz generalny Lu Tai-lang powiedział, że referenda nie mogą być wykorzystywane do unieważnienia orzeczeń wydanych przez państwowy Sąd Konstytucyjny, który dzierży ostateczną władzę nad ustaleniami prawnymi.
Tai-lang dodał, że wyrok z 2017 roku mówiący, że odmawianie parom jednopłciowym prawa do zawierania małżeństw to dyskryminacja, "jest nie do ruszenia".
(ab)