Rafał Trzaskowski zadeklarował podpisanie programu na rzecz społeczności LGBT+ w Warszawie najpóźniej w styczniu 2019 roku - takie zobowiązanie padło na spotkaniu prezydenta-elekta stolicy z organizacjami LGBT+.
Przed wyborami donosiliśmy, że Rafał Trzaskowski, mimo zapowiedzi, nie podpisał deklaracji programowej dotyczącej społeczności LGBT+ w Warszawie. Z Koalicją Obywatelską rozmawiały o tym stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza, Lambda Warszawa i Kampania Przeciw Homofobii. Rozmowy trwały kilka miesięcy i pomimo gotowości Nowoczesnej, Platforma Obywatelska zamilkła. "Nie jesteśmy tym zdziwieni. Po raz kolejny politycy Platformy Obywatelskiej nie dotrzymują słowa wobec społeczności LGBT+" - podkreślały organizacje w oświadczeniu.
W końcu sam Trzaskowski odniósł się do sprawy m.in. w mediach społecznościowych, deklarując, że kartę podpisze, ale... po wyborach.
9 listopada przedstawiciele i przedstawicielki Miłość Nie Wyklucza, Lambdy Warszawa, Kampanii Przeciw Homofobii, Fundacji Trans-Fuzja i Fundacji Wolontariat Równości, spotkali się z Rafałem Trzaskowskim i Pawłem Rabiejem, wiceprezydentem Warszawy. Padła deklaracja, że Rafał Trzaskowski deklarację podpisze - nie później niż w styczniu 2019 roku.
"W trakcie kampanii wyborczej umawialiśmy się z warszawską Koalicją Obywatelską na odważne działania, w tym ponowne utworzenie w Warszawie hostelu interwencyjnego w innowacyjnym modelu pozwalającym na jego znaczące lub całkowite samofinansowanie" - podkreśla Oktawiusz Chrzanowski, członek zarządu Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza, dodając, że "Prezydent-elekt zaznaczył natomiast wagę i konieczność działań swojego ratusza w obszarze edukacji antydyskryminacyjnej".
Jak informuje MNW: przedstawicielki i przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej i organizacji zgodzili się co do konieczności resetu wspólnych prac miasta i społeczności LGBT+ w Warszawie po zaprzysiężeniu Rafała Trzaskowskiego na prezydenta. Organizacje zapowiedziały też publiczne informowanie społeczności nie tylko o wspólnych działaniach: ale by każdy mógł dowiedzieć się, jak władze wywiązują się ze swoich obietnic wobec społeczności.
"Cieszymy się ze spotkania i trzymamy prezydenta-elekta za słowo" - reasumuje Yga Kostrzewa, rzeczniczka prasowa Lambdy Warszawa".
(red)
To jest 1% podatku, nie zarobków. Nieprzeznaczenie go na OPP nie sprawia, że komuś zostaje więcej na wycieczki i ciuchy, dlatego zarzut o egoizmie jest nielogiczny. Może po prostu przeznaczyli swój 1% na co innego; zresztą znakomita większość gejów nie ma pojęcia o istnieniu Lambdy, a tym bardziej – że istniał jakiś hostel. Do tego wielu Polaków nawet nie odlicza 1%, bo mylą pojęcia (czego sam jesteś przykładem) i są przekonani, że na tym tracą.
Poza tym powtarzasz się już. Miotasz zarzutami w kierunku niewiadomej wierchuszki LGBT, którą zdajesz się utożsamiać z przypadkowymi użytkownikami portalu internetowego. To miłe, że widzisz w nas taki potencjał, ale komplementy są bardziej wymowne gdy pochodzą od osób nieodklejonych od rzeczywistości.
Czyli coś na zasadzie: wybierzcie mnie i... pocałujcie w du*ę wójta, czy jak? :I
"z wami"? "nie uznajecie"? "reagujecie"? Co to za maniera, aby zwracać się do mnie w liczbie mnogiej? Czy może zaliczasz mnie do mitycznej grupy ONI?
A nie uznaję krytyki takiej, która tak protekcjonalnie odnosi się do czyjegoś prywatnego czasu i pieniędzy (zwłaszcza jeśli samemu zbija się bąki na kanapie). Pytam się jeszcze raz. CO TY ZROBIŁEŚ ABY URATOWAĆ TEN HOSTEL?
PS. Jacyś świadkowie są tej Twojej szczytnej działalności?
Nie widzę powodów, aby średnio zarabiający nie mieliby też wspomóc finansowo tego typu inicjatywy. A jak ktoś nie może finansowo, to zawsze można wesprzeć różne inicjatywy swoim czasem. Wymaganie tylko wobec "dobrze zarabiających" osób LGBT jest głupie, i nieuczciwe.
PS. Nie pierwszy raz prezentujesz się jako osoba, która łatwo krytykuje org. i aktywistów LGBT. Ale z własnym zaangażowaniem to chyba już słabiej? Co Ty zrobiłeś, aby uratować ten hostel?
Wielokrotnie angażowałem się w pomoc gejom potrzebującym pomocy, zarówno tym chcącym popełnić samobójstwo jak i tym długotrwałe bezrobotnym. Twoja wolta jest więc nietrafiona. Tak właśnie zawsze wygląda z wami dyskusja. Nigdy nie uznajecie krytyki i reagujecie tak, że skupiacie uwagę na tym który mówi coś niewygodnego. Typowy chwyt erystycznych mający na celu odwrócenie uwagi od głównego problemu.
Nie widzę powodów, aby średnio zarabiający nie mieliby też wspomóc finansowo tego typu inicjatywy. A jak ktoś nie może finansowo, to zawsze można wesprzeć różne inicjatywy swoim czasem. Wymaganie tylko wobec "dobrze zarabiających" osób LGBT jest głupie, i nieuczciwe.
PS. Nie pierwszy raz prezentujesz się jako osoba, która łatwo krytykuje org. i aktywistów LGBT. Ale z własnym zaangażowaniem to chyba już słabiej? Co Ty zrobiłeś, aby uratować ten hostel?