Ale po... wyborach?
"Będę na Paradzie, dam patronat Paradzie, będę wprowadzał edukację równościową w Warszawie i zadbam o realizację postulatów tej karty i oczywiście, że ją podpiszę" - mówił w swoim internetowym programie "Trzaskowski rozmawia" kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta stolicy. Pytanie tylko - kiedy. Jak podkreślają jednak organizacje LGBT, które z KO rozmawiały o podpisaniu Programu Samorządowego dla LGBT+ - Rafał Trzaskowski może podpisać program, ale... po 21 października.
We wtorek donosiliśmy, że Rafał Trzaskowski, mimo zapowiedzi, nie podpisał deklaracji programowej dotyczącej społeczności LGBT+ w Warszawie. Z Koalicją Obywatelską rozmawiały o tym stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza, Lambda Warszawa i Kampania Przeciw Homofobii. Rozmowy trwały kilka miesięcy i pomimo gotowości Nowoczesnej, Platforma Obywatelska zamilkła. "Nie jesteśmy tym zdziwieni. Po raz kolejny politycy Platformy Obywatelskiej nie dotrzymują słowa wobec społeczności LGBT+" - podkreślały organizacje w oświadczeniu.
Rafał Trzaskowski odniósł się do sprawy na Twitterze. "Zawsze deklarowałem i podtrzymuję moje zobowiązanie, że podpiszę samorządową kartę LGBT. Część jej postulatów ogłaszałem już wcześniej w moim programie (edukacja, bezpieczeństwo, wsparcie Parady Równości, podpisanie Karty Różnorodności). #WarszawaDlaWszystkich #Trzaskowski2018" - napisał kandydat na prezydenta stolicy. Problem w tym, że nic takiego... w programie nie ma.
Wieczorem w internetowym programie Trzaskowskiego, "Trzaskowski rozmawia", pojawiło się telefoniczne pytanie od Tomasza Szypuły o podpisanie samorządowego programu dla LGBT+. "Polityk musi stać po stronie mniejszości spychanych na margines przez rządy Prawa i Sprawiedliwości" - powiedział Trzaskowski, dodając ponownie, że otwartość jest jego w programie. "Będę na Paradzie, dam patronat Paradzie, będę wprowadzał edukację równościową w Warszawie i zadbam o realizację postulatów tej karty i oczywiście, że ją podpiszę" - mówił też.
"W
brew wcześniejszym informacjom, które otrzymaliśmy ze sztabu wyborczego, Rafał Trzaskowski oznajmił na swoim profilu na Facebooku, że deklaracja, odwołująca się do programu samorządowego przygotowanego przez Miłość Nie Wyklucza, zostanie jednak podpisana. Jednak zakomunikował, sprawdziwszy kalendarz, że może to zrobić po 21 października, czyli PO wyborach. Dostaliśmy informację, że Rafał Trzaskowski nie ma dla nas czasu PRZED wyborami. Rozmowy KO z nami trwały od czerwca, a sama deklaracja gotowa jest od sierpnia. Czasu było sporo, widocznie zabrakło jednak chęci" - czytamy w kolejnym oświadczeniu organizacji LGBT.
(md)
Alternatywa w postaci Jakiego nie zmienia faktu, że PO sobie z nami bezczelnie pogrywało.
A Trzaskowski robi dokładnie to samo. Kiedyś. później. Po wyborach. To już było.
I dlatego w pierwszej turze należy głosować na Rozenka. I w ogóle na koalicję SLD. Wszyscy pogrywali, ale ci - wydaje się - zrozumieli swój błąd.
Alternatywa w postaci Jakiego nie zmienia faktu, że PO sobie z nami bezczelnie pogrywało.
A Trzaskowski robi dokładnie to samo. Kiedyś. później. Po wyborach. To już było.
Jak polityk mówi że coś zrobi, to tylko mówi.
Niezrozumiała jest teraz ta nagonka na Trzaskowskiego w kocówce kampanii.