Konserwatywny rząd Węgier wycofał gender studies z uczelni wyższych. Gender uważane jest przez rząd Viktora Orbana za ideologię, a nie naukę i porównywane do marksizmu czy leninizmu. Studia będą mogli kontynuować studenci, którzy przeszli proces rekrutacyjny w 2018 roku, w 2019 nie zostanie jednak otwarty nowy nabór na kierunek.
Zapowiedzi na temat wycofania z węgierskich uczelni wyższych gender studies pojawiały się już kilka miesięcy temu. Dekret w tej sprawie ukazał się wczoraj w "Monitorze Węgierskim". Zmiana dotknie dwóch uniwersytetów: Uniwersytetu im. Leonarda Eotvoesa w Budapeszcie oraz Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego.
W oświadczeniu opublikowanym na Facebooku przez Andre’e Petoe, wykładowczynię z Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego, możemy przeczytać: "Raptem przestaliśmy istnieć. W węgierskim szkolnictwie wyższym rozpoczęła się nowa epoka".
Argumentem opowiadającym się za zamknięciem dwóch wydziałów miała być mała ilość chętnych na ten kierunek. Utrzymanie go miało być nieopłacalne z ekonomicznego punktu widzenia i nie odzwierciedlało potrzeb rynku.
Gender Studies to nauka o kulturowych uwarunkowaniach płci. Przypomnijmy, że w 2016 roku obecny minister nauki i szkolnictwa wyższego, Jarosław Gowin, zapowiedział, że będzie dążył do usunięcia z rankingów czasopism naukowych "jakichś studiów gejowskich lub lesbijskich". Kilka tygodni później w rozmowie z PAP stwierdził, że jego słowa zostały "przeinaczone" i dodał: "Nie mówiłem, że zamierzam zlikwidować gender studies. To nie leży w gestii ministra".
(pk)
Wtorek, 12.01.2016 Gowin: nie będzie likwidacji gender studies, to nie moja decyzja
Środa, 20.11.2019 Naukowcy i naukowczynie wyróżniają ponad 1500 homoseksualnych gatunków zwierząt
Środa, 18.11.2015 Niezgoda Gowina na "jakieś studia gejowskie lub lesbijskie"
Wtorek, 21.04.2026 TSUE miażdży węgierską ustawę anty-LGBT. Przełomowy wyrok
Piątek, 17.04.2026 Unijny Trybunał Sprawiedliwości wyda wyrok ws. Węgier - pierwszy test dla rządu Pétera Magyara
Nigdy. Przecież to nie ideologia. ;-)
Weź przestań. :( To nie jest śmieszne, tylko straszne, że za coś poważnego bierze się rozmyślania o bytach zmyślonych, a sprawy prawdziwych ludzi z krwi i kości wyzywa się od "ideologii" i wyklucza z badań naukowych. Ludziom, którzy żyją w świecie bajek należy współczuć, bo to szkodliwe przede wszystkim dla nich samych.
Nie wyczułeś ironii.
Wyczułem. Ale to nie jest dla mnie śmieszne. Za długo byłem wierzący, żeby było.
Nigdy. Przecież to nie ideologia. ;-)
Weź przestań. :( To nie jest śmieszne, tylko straszne, że za coś poważnego bierze się rozmyślania o bytach zmyślonych, a sprawy prawdziwych ludzi z krwi i kości wyzywa się od "ideologii" i wyklucza z badań naukowych. Ludziom, którzy żyją w świecie bajek należy współczuć, bo to szkodliwe przede wszystkim dla nich samych.
Nie wyczułeś ironii.
Płeć biologiczna jest uwarunkowana biologicznie, a płeć kulturowa kulturowo (powinienem dostać harcerską odznakę za tekst przesiąknięty oczywistą oczywistością).
To co wypada i nie wypada kobietom i mężczyznom, to jak się ubieramy, jest uwarunkowane w dużej mierze kulturowo. To już zaczyna się już bezpośrednio po urodzeniu. Noworodek płci żeńskiej prędzej zostanie ubrany w ciuszek różowy niż niebieski. Chyba, że twierdzisz, że z przyczyn czysto BIOLOGICZNYCH mali chłopcy nie powinni być ubierani w róż?
Nigdy. Przecież to nie ideologia. ;-)
Weź przestań. :( To nie jest śmieszne, tylko straszne, że za coś poważnego bierze się rozmyślania o bytach zmyślonych, a sprawy prawdziwych ludzi z krwi i kości wyzywa się od "ideologii" i wyklucza z badań naukowych. Ludziom, którzy żyją w świecie bajek należy współczuć, bo to szkodliwe przede wszystkim dla nich samych.
Nigdy. Przecież to nie ideologia. ;-)