Wczoraj w Rumunii odbyło się referendum zorganizowane dzięki petycji zainicjowanej przez tzw. Koalicję Dla Rodziny. Obywatelki i obywatele kraju głosowali nad zmianą definicji małżeństwa w konstytucji ze "związku współmałżonków" na "związek kobiety i mężczyzny", co znacznie utrudniłoby wprowadzenie w przyszłości równości małżeńskiej w Rumunii. Jednak dzięki akcji nawołującej do bojkotu referendum, w głosowaniu wzięło udział zaledwie 20% osób mających czynne prawo wyborcze - o 10% za mało, by wynik mógł być wiążący.
O sytuacji w Rumunii informowaliśmy na bieżąco - co jakiś czas powracał tam temat organizacji referendum, którego wynik mógłby zaważyć na wprowadzeniu zakazu zawierania małżeństw przez pary jednopłciowe. We wrześniu rumuński Senat poparł inicjatywę obywateli i obywatelek, by referendum zostało zorganizowane i by głosowano nad zmianą definicji małżeństwa w konstytucji ze "związku małżonków" na "związek kobiety i mężczyzny". We wczorajszym referendum jednak wzięło udział niewiele ponad 20% osób mających czynne prawo wyborcze - wynik nie będzie zatem wiążący.
Zgodnie z rumuńskim prawem, by wynik referendum mógł mieć realny wpływ na zmianę prawa, w głosowaniu musiałoby wziąć udział co najmniej 30% obywateli i obywatelek kraju z czynnym prawem wyborczym.
Grupy przeciwne wprowadzeniu zmian dotyczących definicji małżeństwa w konstytucji nalegały, by osoby głosujące zbojkotowały referendum i nie brały w nim udziału. Jak się okazuje - skutecznie.
Przewodnicząca organizacji działającej na rzecz praw osób LGBTQ ILGA-Europe, Evelyne Paradis, powiedziała: "Ta proponowana definicja od początku była na wskroś antyrodzinna. W jaki sposób odmowa uznania w oczach państwa całych pokoleń dzieci, ich rodziców, rodzeństwa i innych członków i członkiń ich rodzin miałaby być 'prorodzinna'?".
Obywatelki i obywatele Rumunii mieli głosować nad zmianą obecnego neutralnego sformułowania w Artykule 48.1 konstytucji dotyczącego małżeństwa zasługującego na miano rodziny, której przysługuje konstytucyjna ochrona, na węższe. Obecnie brzmi ono: "Rodzina opiera się na zawartym za obopólną zgodą małżeństwie współmałżonków, ich całkowitej równości, a także prawie i obowiązku jako rodziców, by zapewnić opiekę, edukację i wskazówki swoim dzieciom". Zmiana znacznie utrudniłaby potencjalne wprowadzenie w Rumunii równości małżeńskiej i umożliwienie parom jednopłciowym zakładania rodzin.
Accept Association - rumuńska organizacja należąca do ILGA-Europe - w wydanym oświadczeniu napisała: "Razem, dzięki kampanii #bojkot, pokazaliśmy, że my - jako obywatele i obywatelki - chcemy Rumunii opierającej się na demokratycznych wartościach, chcemy kraju, w którym szacunek, równość i zdrowy rozsądek kieruje społeczeństwem. Dzisiaj pokazaliśmy, że nie damy się oszukać politycznej propagandzie nawołującej do nienawiści i dzielenia społeczeństwa. Pokazaliśmy, że większość z nas wierzy, że prawa człowieka nie powinny być poddawane głosowaniu w referendum".
(ab)
Czwartek, 21.07.2016 Rumunia zakaże równości małżeńskiej?
Środa, 29.04.2026 Społeczność LGBT w Botswanie świętuje depenalizację homoseksualności - teraz walczą o równość małżeńską.
Środa, 11.08.2021 Czy Rumunia podąży drogą Węgier i wprowadzi homofobiczną ustawę?
Wtorek, 13.04.2021 Putin formalnie zakazuje małżeństw jednopłciowych w Rosji w poprawce do konstytucji
Środa, 03.06.2020 Rosja: homofobiczny spot promuje proponowane zmiany w konstytucji
Spiseg!
Za duża skala na "spiseg". Raczej ślepota demoliberalnego establishmentu, któremu wydaje się, że demokracja jest na dłuższą metę do pogodzenia z liberalizmem.
Spiseg!