W niedzielę na płotach wielu polskich kościołów zawisły dziecięce buciki: to echa irlandzkiej akcji w obronie ofiar księży pedofilów. Równocześnie cały świat mówi o aferze pedofilskiej w Pensylwanii, w cieniu której odbyła się także weekendowa wizyta papieża Franciszka w Irlandii. Polscy księża mają jednak odpowiedź: wszystkiemu winni są homoseksualiści. O nie drodzy duchowni, mówimy nie powtarzaniu kłamstw i mitów! I przypominamy stanowisko Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego z 2017 roku.
W odpowiedzi na szerzącą się w debacie publicznej dezinformację, Polskie Towarzystwo Seksuologiczne pragnie dokonać rozróżnienia dwóch odrębnych, lecz nagminnie mylonych pojęć: homoseksualizm i pedofilia.
Homoseksualność jest to pociąg erotyczny i uczuciowy wobec osób tej samej płci, analogicznie jak heteroseksualność stanowi pociąg erotyczny i uczuciowy wobec osób płci odmiennej.
Pedofilia jest to pociąg erotyczny wobec cech niedojrzałości płciowej, a więc do cielesnych cech dziecięcości. Czyn pedofilnyrozumiany jest jako zabronione prawem seksualne wykorzystanie dziecka poniżej lat 15 przez osobę pełnoletnią.
Należy podkreślić, że – identycznie jak sama w sobie heteroseksualność – również homoseksualność per se nie implikuje żadnej szczególnej predyspozycji do zakazanego prawem wykorzystywania seksualnego dzieci.
Z całym stanowiskiem można zapoznać się na stronie PTS.
(md)
Czwartek, 30.08.2018 "Homolobby" odpowiedzialne za pedofilię w kościele?
Niedziela, 12.05.2019 Tylko nie mów nikomu - kto jest prawdziwym zagrożeniem dla dzieci?
Poniedziałek, 20.08.2018 Nie tylko Jędraszewski. Polscy duchowni o naszych związkach i rodzinach
Piątek, 07.10.2016 Abp Hoser o "lobby gejowskim" w polskim Kościele
Wtorek, 20.08.2013 Abp Kowalczyk liberalniejszy od PO
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=583156242087292&s(...)&theater
99% pedofilów to mężczyźni? Skąd te dane?
Obecnie więcej mówi się o pedofilii wśród kleru, ale także zaczyna się coś dziać i pojawiają się w końcu głosy że kobiety to także pedofilki. Mówi już nawet o tym Lew Starowicz. Kobieca pedofilia z racji na społeczne stereotypy dotyczące kobiet jest rzadziej wykrywana, a takie kobiety działają dłużej, a praktycznie całe życie, bo ich zachowania nawet ludzie nie interpretują jako pedofilii, ot, matka czy opiekunka która jest "blisko" ze swoim dzieckiem.
CYTAT:
Pedofilem może być nie tylko mężczyzna, ale również kobieta. Jednak temat wykorzystania seksualnego dzieci przez kobiety był przez lata marginalizowany nawet przez samych seksuologów, psychologów i psychiatrów. Najnowsze badania seksuologiczne są tu jednak jednoznaczne: kobieca pedofilia nie jest dużo rzadszym zjawiskiem niż męska pedofilia. Pedofilki są po prostu rzadziej wyłapywane i dłużej działają bezkarnie.
Przez lata pokutowało tu błędne koło, seksuolodzy sugerowali się statystykami sądowymi (wyroków skazujących), z kolei sądy przez długi czas nie dowierzały że pedofilem może być kobieta, sugerując się badaniami seksuologów. Przez to właśnie zjawisko kobiecej pedofilii pozostawało drastycznie niedoszacowane.
Wiem że tutaj nie na temat, ale czuję się w obowiązku zabrać głos, bo liczba która przytaczasz jest kłamliwa.
https://www.google.pl/amp/s/www.kryminalnapolska.pl/2018/(...)imy/amp/
Bzdura ! Wsrod kobiet nie ma nawet 5 % takiego zboczenia jak u mezczyzn. Mezczyzni czesto sinia sie, molestuja kobiety, gwalca itp. W odwrotna strone jakos sie nie slyszy. W meskim wiezieniu gwalci sie slabszych i daje 'upust rzadzy' a w kobiecych wiezieniach kobiety czesto tworza z innymi wiezniarkami prawdzie zwiazki ze wzajemna troska i nie ma wymuszanego seksu.
Źródło? Wikipedia. Aczkolwiek mam świadomość, że nie musi to być idealne źródło.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pedofilia
Jednocześnie zalinkowany przez Ciebie artykuł, choć ciekawy, to nie jest dla mnie wiarygodny. Dyskwalifikujące jest zdanie: "Czysto logicznym i matematycznym wnioskiem jest zatem to, że męskich pedofilów nie może być zdecydowanie więcej niż kobiecych." WTF? Choć jestem wielkim zwolennikiem równości płci, to nigdy tego nie argumentowałem słowami że kobiety i mężczyźni są tacy sami. Wręcz przeciwnie. Kobiety i mężczyźni są różni, ale te różnice nie powinny oznaczać nierównych praw. Część różnic będzie efektem biologii, a część już socjalizacji. Różnice te objawiają się także w zachowaniach seksualnych i doboru partnerów (a także samej motywacji doboru). Autor piszący o "czysto logicznym i matematycznym wniosku" używa pojęć, których nie rozumie.
Mogę się zgodzić, że udział pedofilek wśród wszystkich pedofilów jest większy niż 1%. Argumenty, że to zjawisko jest niezauważane są całkiem dobre. Ale nie uwierzę, że te proporcje równo rozkładają się po 50%.
99% pedofilów to mężczyźni? Skąd te dane?
Obecnie więcej mówi się o pedofilii wśród kleru, ale także zaczyna się coś dziać i pojawiają się w końcu głosy że kobiety to także pedofilki. Mówi już nawet o tym Lew Starowicz. Kobieca pedofilia z racji na społeczne stereotypy dotyczące kobiet jest rzadziej wykrywana, a takie kobiety działają dłużej, a praktycznie całe życie, bo ich zachowania nawet ludzie nie interpretują jako pedofilii, ot, matka czy opiekunka która jest "blisko" ze swoim dzieckiem.
CYTAT:
Pedofilem może być nie tylko mężczyzna, ale również kobieta. Jednak temat wykorzystania seksualnego dzieci przez kobiety był przez lata marginalizowany nawet przez samych seksuologów, psychologów i psychiatrów. Najnowsze badania seksuologiczne są tu jednak jednoznaczne: kobieca pedofilia nie jest dużo rzadszym zjawiskiem niż męska pedofilia. Pedofilki są po prostu rzadziej wyłapywane i dłużej działają bezkarnie.
Przez lata pokutowało tu błędne koło, seksuolodzy sugerowali się statystykami sądowymi (wyroków skazujących), z kolei sądy przez długi czas nie dowierzały że pedofilem może być kobieta, sugerując się badaniami seksuologów. Przez to właśnie zjawisko kobiecej pedofilii pozostawało drastycznie niedoszacowane.
Wiem że tutaj nie na temat, ale czuję się w obowiązku zabrać głos, bo liczba która przytaczasz jest kłamliwa.
https://www.google.pl/amp/s/www.kryminalnapolska.pl/2018/(...)imy/amp/