PO nie poprze konserwatywnego kandydata na prezydenta
Były wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, który w przeszłości dał się poznać także dzięki homofobicznym komentarzom, nie będzie kandydatem na prezydenta Wrocławia z ramienia Platformy Obywatelskiej.
W kwietniu wiele osób poruszyła informacja, że kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta Wrocławia będzie Kazimierz Ujazdowski. Były wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.
"
Na forach branżowych płacz i oburzenie... a mi się ten wybór bardzo podoba! Wyrazista Platforma ma większy sens niż Platforma rozmemłana, stojąca w rozkroku od lewa do prawa. PO to partia centro-prawicowa a nawet to dość mocno prawicowa, przynajmniej w kwestiach praw człowieka (oni na prawa człowieka mówią "kwestie obyczajowe" - sam nie wiem czemu). Dlaczego konserwatywna partia w konserwatywnym kraju nie miałaby współpracować z konserwatywnymi politykami?" - komentował wtedy wydawca QUEER.PL, .
Przypomnijmy, że w 2005 roku Ujazdowski mówił: "Jesteśmy partią tolerancyjną także dla takiego dramatycznego przypadku, jaki dotyka homoseksualistów. Ale nie mylmy brutalnej propagandy postaw homoseksualnych z nawoływaniem do tolerancji. To jakieś szaleństwo i z punktu widzenia tego szaleństwa nasze rządy rzeczywiście będą czarną nocą". Po ogłoszeniu wyborczych planów polityka media chętnie wracały do tej wypowiedzi, starając się dowiedzieć, czy Ujazdowski się obecnie od tej wypowiedzi odcina. Sam mówił w wywiadach, że to "manipulacja", ale... oficjalnie od wypowiedzi się nie odciął, podkreślając jedynie dwa miesiące temu, że "Jestem osobą publiczną od 30 lat i nigdy nie przypisywano mi poglądów homofobicznych" (wywiad w Gazeta.pl).
Dziś "Rzeczpospolita" doniosła, że PO wycofuje swoje poparcie dla Ujazdowskiego we Wrocławiu. "Podejmujemy decyzję o wycofaniu poparcia dla Kazimierza Ujazdowskiego oraz o wycofaniu się Nowoczesnej z koalicji w której jest. Ta decyzja świadczy o naszej odpowiedzialności, tylko Koalicja Obywatelska może zapewnić opozycji zwycięstwo w wyborach" - cytuje Grzegorza Schetynę.
(md)
Dlatego, że są silnie związane z historią miasta - niektórym zaś mogą po prostu wydawać się urocze. Proponuję najpierw poczytać, a później hejtować.