Po godzinie 14.50 z placu Daszyńskiego, nazywanym w Opolu potocznie "placem pedała" ruszył pierwszy Marsz Równości w tym mieście.
Miejsce nie jest przypadkowe. W czasach PRL-y była tu pikieta, czyli miejsce, w którym homoseksualni mężczyźni spotykali się na przygodny seks. Wybór miejsca to próba odczarowania tego miejsca i wyjścia z mrocznych czasów, w których osoby homoseksualne musiały się ukrywać.
Wg wstępnych danych w marszu wzięło udział
ponad 1.000 osób. Było bezpiecznie i spokojnie a przede wszystkim radośnie. Spora grupa chuliganów próbowała - na szczęście nieskutecznie - zakłócić przebieg marszu.
Podczas marszu doszło do incydentu w centrum miasta. Kierowca samochodu osobowego próbował wjechać w ulicę, którą przebiegała trasa marszu. Policji udało się zablokować mu
drogę nieoznakowanym radiowozem.
Przypomnijmy 9
postulatów organizatorów i organizatorek demonstracji :
1.Podpisanie przez prezydenta Opola Karty Różnorodności.
2. Skuteczna ochrona przed przemocą, dyskryminacją i wykluczeniem.
3. Małżeństwa i związki partnerskie dla wszystkich, niezależnie od płci.
4. Ułatwienia w procesie medycznym i prawnym potwierdzenia płci dla osób trans.
5. Rzetelna edukacja seksualna i antydyskryminacyjna w każdej szkole.
6. Równość płci – kobiet, mężczyzn i osób niebinarnych w każdej sferze życia.
7. Opole dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, seniorów i seniorek, rodziców z dziećmi, osób na rowerach i zwierząt domowych.
8. Integracja i poszanowanie lokalnych społeczności.
9. Opolszczyzna przyjaznym domem dla uchodźców, uchodźczyń i ludzi wielu kultur, szczególnie mniejszości narodowych zamieszkujących nasz region.
(red)
'Trochę' rozbieżne owe szacunki. ;)
PS Powodzenia, niech chuligani idą robić zupę kalafiorową, a nie się czepiać. :)