Stan Vermont jako pierwszy w USA wprowadził związki partnerskie, równość małżeńską, a teraz znowu jest liderem w kontekście tematyki równościowej: w piątek gubernator, Phil Scott, podpisał ustawę, która sprawi, że wszystkie toalety publiczne w stanie będą neutralne płciowo. Można? "To wyjątkowo ważne dla dzieciaków w szkołach, które cierpią prześladowania i strach z powodu czegoś tak prostego, jak korzystanie z łazienki" - mówił Scott w trakcie podpisywania ustawy, podkreślając, że dla niego to "zaszczyt".
Toalety stały się w USA tematem publicznej dyskusji, gdy w 2016 roku Karolina Północna w ekspresowym tempie przyjęła prawo (HB2), które automatycznie kasowało wszystkie antydyskryminacyjne ustawy w stanie i nakazywało osobom transpłciowym (jak i wszystkim innym) korzystania z publicznych toalet zgodnie z płcią, z którą się urodziły. Komentowano, że ustawa uderza nie tylko w godność osób transpłciowych, ale przede wszystkim zezwala na zakrojoną na szeroką skalę dyskryminację ludzi LGBT, którym np. będzie można odmawiać usług z powodu ich orientacji seksualnej.
Pomysł, by w Vermont wprowadzić toalety publiczne dostępne dla wszystkich pojawił się w stanie dość szybko, aczkolwiek projekt ustawy H.333 był dość długo procedowany. Zyskał jednak ogromne poparcie Senatu.
W piątek uroczyście podpisał ustawę gubernator stanu, Phil Scott. "Dwa lata temu, gdy starałem się o fotel gubernatora, zostałem zapytany w debacie, czy poparłbym pomysł neutralnych płciowo toalet w miejscach publicznych. Odpowiedziałem krótkim i prostym - tak. Ponieważ dla mnie to było proste. Dlaczego miałbym tego nie zrobić? I teraz, dwa lata później, jestem zaszczycony, że mogę podpisać ustawę" - mówił Scott.
Zakłada ona, że wszystkie toalety publiczne - w budynkach publicznych, szkołach, sklepach, czy miejscach do rekreacji, będą dostępne dla wszystkich, niezależnie od płci.
Szacuje się, ze zmiany, dotyczące tabliczek z opisami, będą kosztować podatników 2 tys. dolarów.
(md)
Poniedziałek, 24.10.2016 Wzięły ślub po 47 latach, teraz namawiają do udziału w wyborach
Środa, 29.03.2023 Ojciec zamordowanego Matthew Sheparda o transfobii: „Jeśli nie będziemy uczyć się na błędach, historia zatoczy koło”
Poniedziałek, 12.09.2022 Transfobiczna ustawa w Montanie: akt urodzenia można zmienić tylko, gdy wystąpił błąd autora przy wprowadzaniu danych
Środa, 13.04.2022 Pozew przeciwko Alabamie: 10 lat więzienia za pomoc medyczną nieletnim osobom trans
Środa, 10.03.2021 Joe Biden wydał rozporządzenie przeciwko dyskryminacji ze względu na płeć w edukacji, w tym osób LGBTQ
Wydaje mi się, że jest to niesłuszne zerojedynkowe podejście. Dajmy na to że sukienka jest zwykle "kobieca" ale założenie jej latem nie jest dyktowane tym, że ktoś jest wrażliwy na to jak postrzega go społeczeństwo, tylko po prostu jest wygodna. Już nie wspomnę, że taniej jest kupić kieckę niż spodnie/spódnicę i bluzeczkę do tego.
Komuś się coś zwyczajnie nie podoba, zamiast zrozumieć i dojść do tego co jest przyczyną, od razu zarzuca się mu kryptocoś tam, albo wciska kit że nie postrzega siebie jako kobietę/mężczyznę. A takie zachowanie zniechęca.
0. Nie rozumiem. Teraz też może facet wejść do damskiej. A kobieta do męskiej. I co? Świat się zawali? Nie? To znaczy, że nic się nie zmieniło.
>zmieniać toalety wszystkim
A co w ogóle jest w neutralnych toaletach złego? Jedna kolejka to cudowna rzecz. A o tym czym się różnią toalety neutralne od podzielonych na płcie pisałam niżej. I że nawet jak ktoś próbuje na siłę dzielić toalety jak u mnie w akademiku, to nie wychodzi - nawet przed remontem jak było tylko umowne "po lewej dziewczyny, po prawej faceci", to każdy chodził tam, gdzie było wolne, nie za bardzo zasyfione + ew. jest papier.
1. Niebinarnym płeć nie jest obojętna (a przynajmniej większości). Można być transfeminine/transmasculine, czyli bliżej 'drugiej strony' binarnej, ale wciąż nb. Można też być całkowicie poza układem binarnym. Bycie nb to nie jest %kobiecości i %męskości. Nawet będąc "bliżej" płci przydzielonej w szpitalu, można się czuć niekomfortowo w łazienkach binarnych - bo i tak się tam nie pasuje.
2. Nie ma czegoś takiego jak płeć "biologiczna":
- W szpitalu przydzielana jest płeć na podstawie genitaliów. Ale genitalia mogą być niejednoznaczna - jest to jedna z cech intersex. Tzw. obojnactwo.
- Mamy też chromosomy - XX, XY generalnie wyznaczają binarność. Ale chromosomy nie muszą się zgadzać z genitaliami - są osoby z waginami i XY, są osoby z penisami i XX. Są też osoby X0, XXY... Kolejne cechy intersex.
Można dołączyć jeszcze trochę cech biologicznych, które próbuje się kategoryzować binarnie. Np. gospodarkę hormonalną.
Więc czym jest "płeć biologiczna"? Jest dużo cech intersex, które nie są widoczne i wychodzą dopiero później (część w okresie dojrzewania, część dopiero jak się zrobi specjalistyczne badania).
3. O ciuchach to ja mówiłam i właśnie o to mi chodzi, że niech każdy się ubiera jak chce - wycięłaś tylko mały fragment i jakoś znowu go mieszasz dalej z płcią? Mogłabyś wyjaśnić, bo już się gubię?
Masz tutaj rację, mój chłopak po prostu zbyt ostro dopiera słownictwo. Co de tego że w tym środowisku brakuje poszanowania i sex jest stawiany wysoko, każdy wie jak niestety jest. Nie jest to dobre, ale każdego wola. Pozdrawiam
W większości restauracji toaleta jest jedna - wspólna. Nie widziałam jeszcze żeby ktoś miał z tym problem, przecież potrzebę w kabinie załatwia się samemu, a czy podczas mycia rąk przeszkadza komuś czyjaś obecność? Czy pani nie korzysta z toalet w restauracjach, bo „facet może sobie do nich wejść”? Przecież to absurd. I nie wiem jak u was, ale ja w domu też zawsze miałam jedną toaletę dla wszystkich...
Ja mówię o szkole. To są dwie zupełnie inne sytuacje. Ale nie dziwię się, że Pani wszystko miesza skoro nie odróżnia domowej ubikacji dla rodziny od ubikacji publicznej...
Natomiast nie rozumiem argumentu, że transki nie powinny korzystać z żeńskich, bo kobiety cis czują się niekomfortowo. Czy w takim razie należałoby przywrócić podział wg rasy w autobusie, bo rasiści czują się niekomfortowo? I tak zazwyczaj nie da się ,,na oko'' stwierdzić, czy ktoś jest trans, bo niektórzy się dobrze maskują tak, że wyglądają jak płeć biologicznie przeciwna (to zwłaszcza o transach k/m). Argument o gwałtach też nie ma sensu, bo to raczej znacznie częściej transki doznają przemocy, jeśli wejdą do męskiej.
Ale po co całkiem osobna toaleta? Jeśli ktoś chce, aby go uważać za kobietę, to niech nie robi z siebie jakiejś trzeciej płci. Nawet jeśli ktoś nie jest ujawniony, to i tak skorzystanie z takiej opcji wywołuje skojarzenie: ,,on/ona chyba nie do końca jest cis''.
A agenderom podobno było wszystko jedno.
W większości restauracji toaleta jest jedna - wspólna. Nie widziałam jeszcze żeby ktoś miał z tym problem, przecież potrzebę w kabinie załatwia się samemu, a czy podczas mycia rąk przeszkadza komuś czyjaś obecność? Czy pani nie korzysta z toalet w restauracjach, bo „facet może sobie do nich wejść”? Przecież to absurd. I nie wiem jak u was, ale ja w domu też zawsze miałam jedną toaletę dla wszystkich...
Wydaje mi się, że jest to niesłuszne zerojedynkowe podejście. Dajmy na to że sukienka jest zwykle "kobieca" ale założenie jej latem nie jest dyktowane tym, że ktoś jest wrażliwy na to jak postrzega go społeczeństwo, tylko po prostu jest wygodna. Już nie wspomnę, że taniej jest kupić kieckę niż spodnie/spódnicę i bluzeczkę do tego.
Komuś się coś zwyczajnie nie podoba, zamiast zrozumieć i dojść do tego co jest przyczyną, od razu zarzuca się mu kryptocoś tam, albo wciska kit że nie postrzega siebie jako kobietę/mężczyznę. A takie zachowanie zniechęca.
To że należę nie oznacza że mam od razu się ze wszystkim zgadzać. Poprawność polityczna, manifestowanie orientacji na siłę nie jest dobre. A to że życie większości tego środowiska kręci się wokół sexu i imprez się nie podważy. Wystarczy spojrzeć na byle portal, taki przekaz idzie w naród, nie przekaz normalnego człowieka który ma tylko inną orientacje. Ja wiem że niektórzy to chcieliby mieć więcej praw niż normalni ludzie, ale tak nie będzie
Masz jakieś problemy z ubieraniem się?
Masz kompleksy i musisz podkreślać swoją płeć strojem?
Bez odpowiedniego stroju ludzie nie będą Ciebie uważać za mężczyznę?
Kupując ciuchy paraliżuje Ciebie strach, że wybierzesz coś "pedalskiego" i wyda się, że nie jesteś hetero?
This so much.
Ubiorem męskim jest każdy ubiór założony przez mężczyznę. Ubiorem żeńskim/damskim - przez kobietę.
Nieważne czy to sukienka, bojówki czy zbroja, to nie ubranie definiuje męskość/żeńskość, tylko my sami.
To, że społeczeństwo postrzega coś jako 'męskie' czy 'żeńskie' nie znaczy, że jest przypisane do danej płci - ot możemy się najwyżej lepiej czuć, jeśli jesteśmy wrażliwi na to, jak społeczeństwo nas postrzega. Ważne jednak jest to, by być sobą i żyć w zgodzie z samym sobą.
___
A co do samego artykułu:
Toalety to kwestia ważna dla osób trans, ale też dla osób niebinarnych, które mogą mieć problem z wybraniem z dwóch. Osoby trans mogą nie być wyoutowane, mogą nie 'przechodzić' jako ich płeć, więc nie czują się komfortowo w żadnej z dwóch opcji.
Toaleta to akurat najbardziej unisex sprawa - wywalić pisuary lub zamknąć je w kabinach i już każdy może korzystać:
W moim akademiku jest jedna łazienka na piętro, kiedyś nie było rozróżnienia, po remoncie zrobili z rozróżnieniem na płeć co drugie piętro, a i tak każdy korzysta gdzie najbliżej (piętra nie są jednopłciowe). A pisuary zajmują miejsce, które mogłyby zająć toalety (nawet są w kabinach) - tylko dlatego, że jest jakiś wymóg w budownictwie.
W akademiku znajomej też jedna łazienka, przechodzi się przez pomieszczenie z pisuarami do pomieszczenia z toaletami - trochę głupio, bo pisuary te akurat nie były w kabinach.