Macewy z "Pokłosia" i 4 tys. tęczowych kwiatów, czyli tyle, ilu przed wojną w Sierpcu było Żydów, pojawiły się na jednym z brzegów wyspy na Jeziórkach. To nowy projekt ujawnionego artysty, Daniela Rycharskiego i Dawida Gospodarka, którzy w ten sposób chcą zwrócić uwagę na to, do czego może doprowadzić nienawiść. "Łącząc te dwie z pozoru odległe od siebie kwestie chcemy zastanowić się, jak niechęć, nienawiść, a w końcu przemoc napędzają różne co do przyczyny, ale podobne w sposobie działaniach mechanizmy wykluczenia. Jak dobrze udokumentowana i rozumiana historia może pomóc w rozpoznaniu dzisiejszych zagrożeń pod postacią homofobii lub „antysemityzmu ludzi łagodnych i dobrych” - podkreślają artyści.
Daniel Rycharski to urodzony i związany ze wsią Kurówko artysta, który porusza w swej sztuce takie tematy, jak tożsamość polskiego społeczeństwa, zwłaszcza w kontekście wsi. W 2015 roku głośno było o jego "Pomniku Chłopa", monumencie, który pokazywał na mazowieckich i małopolskich wsiach.
W 2016 roku Rycharski otrzymał Paszport Polityki w kategorii sztuki wizualne. O sobie mówił w rozmowie z tygodnikiem, że ważna jest dla niego "samoidentyfikacja wiejska. Także artystyczna, bo jestem wykształconym artystą z tytułem doktora i akademickim wykładowcą. Ale też widzę siebie jako aktywistę zaangażowanego w różne działania. Nie tylko związane ze wsią, ale również z grupą Wiara i Tęcza, czyli chrześcijan spod znaku LGBT".
Dlaczego Rycharski i Gospodarek wybrali akurat to miejsce na realizację Projektu Wyspa? Jak podkreślają - historia Jeziórek, będących dziś popularnym lokalnie miejscem wypoczynku, "związana jest w swoich początkach z terrorem i przemocą z powodu nienawiści rasowej. Być może to właśnie ten nieoczywisty splot dzisiejszej sielskości i trudnej historii rodzi potrzebę przemyślenia go za pomocą działań artystycznych".
Na środku jeziora jest wyspa, na której postawiono macewy z filmu "Pokłosie". Otaczają je krepinowe kwiaty, nieprzypadkowo układające się w tęczę.
Łącząc te dwie z pozoru odległe od siebie kwestie chcemy zastanowić się, jak niechęć, nienawiść, a w końcu przemoc napędzają różne co do przyczyny, ale podobne w sposobie działaniach mechanizmy wykluczenia. Jak dobrze udokumentowana i rozumiana historia może pomóc w rozpoznaniu dzisiejszych zagrożeń pod postacią homofobii lub „antysemityzmu ludzi łagodnych i dobrych”
- podkreślają artyści.
Dla Rycharskiego Jeziórka są dziś "przypomnieniem prawdy, że uprzedzenia i nienawiść, o których sądziliśmy, że są na dobre zamknięte w przeszłości, łatwo dają się obudzić i wykorzystać raz jeszcze przeciwko Innym" - podkreśla, dodając, że "Te dwa połączone ze sobą miejsca, dwa działania, razem składają się na opowieść, rodzaj apelu o historię ratowniczą – o ratowanie przyszłości przed tym, co znamy z przeszłości, przed postawami antysemickimi czy homofobicznymi. Przypomnienie o możliwych następstwach nienawiści".
(red)
Środa, 29.03.2017 Laureat Paszportu Polityki wychodzi z szafy
Wtorek, 12.09.2017 Homofobiczne wyzwiska przed domem matki Rycharskiego
Piątek, 25.09.2009 Wielka historia gejów i lesbijek
Piątek, 24.04.2015 W maju książka Andrzeja Selerowicza o akcji Hiacynt!
Czwartek, 09.04.2015 Życia Równoległe w krakowskim Teatrze Nowym