W szkole podstawowej w Mszczonowie doszło do tragedii: 14-latek skończył na stole operacyjnym, gdy znęcający się nad nim kolega wepchnął mu... flet do odbytu. Sprawą zajęła się policja i prokuratura, jak jednak donoszą lokalne media, dyrektor szkoły zbagatelizowała sytuację. "To były zabawy nastolatków, Kamilowi nic się nie stało. Trzy dni w szpitalu to jeszcze nie koniec świata" - mówi w rozmowie z "Głosem Żyrardowa". Minister Brudziński, który tak zdecydowanie zajął się sprawą Rafalali i zaatakowaną przez nią nastolatką milczy. Czy zabierze głos? Czy do szkoły przyjedzie policja z kamerami?
Środa, 12.01.2022 Tęczowa Maryjka nie obraża: aktywistki prawomocnie niewinne - obraz nie jest wulgarny ani uwłaczający
Wtorek, 07.12.2021 Aktywistki od Tęczowej Maryi przed sądem II instancji
Poniedziałek, 08.11.2021 Kolejna rozprawa w sprawie Tęczowej Maryi: oskarżyciele aktywistek złożyli apelacje
Wtorek, 02.03.2021 Tęcza nie obraża! Sąd uniewinnił aktywistki w rozprawie o Matkę Boską z tęczową aureolą
Poniedziałek, 10.08.2020 Reakcje polityków na zatrzymanie Margot: Ziobro, Brudziński, Jarubas
Inna sprawą jest to, że codziennie w szkołach ktoś obrywa, czasem nawet mocniej niż ten chłopak i tragedią jest to, że nikt tym się nie zajmuje, albo udaje właśnie "że to zabawy nastolatków". Za kilka lat, jak tak dalej pójdzie ze znieczulicą, ciężkie pobicia, wymuszenia, czy prostytucję będzie można traktować jak "niewinne" zabawy nastolatków.
Btw wie ktoś jak teraz ma się Kamil?
Dziwnie Wy tam się bawicie w tym Gdańsku, że takie rzeczy uznajecie za normalkę. A jeszcze dziwniejsze jest to, że skoro takie doświadczenie macie, to nie założyliście całej gaz-orkiestry.