W amerykańskim stanie Maryland wejdzie w życie ustawa zabraniająca licencjonowanym lekarzom stosowania terapii konwersyjnej na nieletnich. Projekt przegłosowano 95 głosami za do 27 przeciw. Karą za złamanie przepisu może być nawet utrata prawa do wykonywania zawodu.
W środę w amerykańskim stanie Maryland odbyło się
głosowanie nad projektem ustawy zakazującej stosowanie terapii konwersyjnej w przypadku nieletnich. 95 ustawodawców głosowało za, a jedynie 27 przeciw. Projekt trafi teraz do gubernatora stanu Larry'ego Hogana, który przez złożenie swojego podpisu sprawi, że ustawa wejdzie w życie. Jak podaje przedstawicielka gabinetu Hogana, gubernator również jest za zakazem.
Ustawa zabrania licencjonowanym lekarzom praktyk, których celem miałaby być tzw. terapia zmiany orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej młodych osób.
Karą za złamanie prawa mają być sankcje dyscyplinarne, w tym utrata prawa do wykonywania zawodu. Prawo nie będzie obowiązywać w przypadku grup religijnych czy licencjonowanych terapeutów stosujących tzw. terapię konwersyjną w charakterze doradcy religijnego, a nie profesjonalnego lekarza.
Jedna z delegatek - biseksualna Maegan Simonaire - opowiedziała w środę, dlaczego głosuje za zakazem. Opisała historię pewnej dziewczyny, której rodzice po jej ujawnieniu się byli przekonani, że ich córka żyje w grzechu i desperacko próbowali szukać dla niej pomocy, której w ich mniemaniu potrzebowała: "Nigdy wprawdzie nie przeszła terapii konwersyjnej, jednak
ból, który zadali jej rodzice - pomimo swoich dobrych intencji - przekonani o możliwości leżącej w takiej terapii do 'naprawienia' ich córki, był wystarczający, aby spowodować ogromną nienawiść do samej siebie i głęboką depresję". Jak się okazało, historia dotyczyła samej Simonaire i historii, jak ujawniła się przed swoimi rodzicami.
Co ciekawe, senatorem stanu jest Bryan Simonaire, ojciec delegatki. Był jednym z 27 ustawodawców głosujących przeciwko projektowi, twierdząc, że rząd nie powinien ingerować w decyzje rodziców odnośnie leczenia własnych dzieci. Poszedł nawet o krok dalej i przyznał, że
terapie konwersyjne "są w porządku, jeśli podejdzie się do tego w kochający sposób".
Jak twierdzi senator Simonaire: "Uważam, że terapia konwersyjna nie jest równoznaczna ze znęcaniem się w każdym przypadku". Według niego zakaz ich przeprowadzania zniechęciłby dzieci, które chciałyby porozmawiać z duchownym lub opiekunem medycznym o "homoseksualnych lub transpłciowych uczuciach".
Według dziennika "Baltimore Sun" senator powiedział również:
"Zastanawiam się, czy Jezus zostałby zdelegalizowany, gdyby był licencjonowanym lekarzem w Maryland".
Maryland stanie się 11. stanem w USA zakazującym stosowanie terapii konwersyjnej na nieletnich.
(ab)
Bez wyjątków.