Polskie władze odpowiedzą?
Czy Polska ma zamiar zakazać terapii konwersyjnych? O to polski rząd pytają członkowie Komitetu Praw Osób z Niepełnosprawnością ONZ - donosi Kampania Przeciw Homofobii. Politycy i polityczki mają czas do września.
Wraca temat tzw. terapii konwersyjnych. Jak donosi Kampania Przeciw Homofobii, po zapoznaniu się z raportem, przygotowanym przez polskie organizacje pozarządowe, Komitet Praw Osób z Niepełnosprawnością ONZ przygotował listę pytań do polskiego rządu. Na liście znalazło się m.in. pytanie dotyczące tzw. terapii konwersyjnych. Członkowie Komitetu chcą wiedzieć, czy Polska ma zamiar zakazać stosowania tej metody "leczenia" homoseksualności. Rząd ma czas do września, aby się do tego odnieść. Wówczas odbędzie się kolejna sesja Komitetu, w której udział wezmą reprezentanci polskich władz.
Przypomnijmy, że w listopadzie 2016 roku na stronach Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego pojawiło się stanowisko na temat zdrowia osób o orientacji homoseksualnej. Mogliśmy w nim także przeczytać: "Propagowanie terapii polegających na korekcie, konwersji czy reparacji orientacji homo- czy biseksualnej w kierunku wyłącznie heteroseksualnej jest niezgodne ze współczesną wiedzą na temat seksualności człowieka i może zaowocować poważnymi niekorzystnymi skutkami psychologicznymi dla osób poddawanych tego typu oddziaływaniom". Stanowisko PTS poparło m.in. Polskie Towarzystwo Psychiatryczne.
Temat tzw. terapii konwersyjnych wrócił też na początku marca, gdy po raz pierwszy także głośno wybrzmiała ich krytyka w Parlamencie Europejskim - głosami 435 do 109 przeszła poprawka, wzywająca do zaprzestania stosowania takich praktyk na osobach LGBTI. 25 polskich europarlamentarzystów, w tym PiS i PSL, było przeciwko poprawce.
(red)
Jeżeli Polska nie poprze zakazu terapii konwersyjnej to jesteśmy skompromitowani.