Konkurs i zaproszenie na spotkanie
12 marca zapraszamy do Kawiarni Literackiej na krakowskim Kazimierzu na spotkanie autorskie z Andrzejem Selerowiczem, który opowie o swojej najnowszej książce - "Ariel znaczy lew"! Mamy też dla Was kilka egzemplarzy książki - co trzeba zrobić?
W okupacyjnym Krakowie młody żołnierz Wehrmachtu zakochuje się w piętnastoletnim Żydzie – z wzajemnością. I choć wydaje się, że ten romans nie ma żadnych szans na przetrwanie, to siła uczuć niejednokrotnie potrafi czynić cuda...
Czy istnieje miłość tak silna, że potrafi ocalić życie? I czy nie wymażą jej lata wojennego koszmaru? "Ariel znaczy lew" to zaczerpnięta z życia historia wybitnego skrzypka, dla którego śmiertelny wróg stał się wybawcą.
Andrzej Selerowicz jest działaczem, publicystą i tłumaczem literatury. W latach 70-tych wyemigrował do Austrii, gdzie zetknął się z ruchem gejowsko-lesbijskim - działał w International Gay and Lesbian Association (ILGA). Zabiegał o propagowanie haseł organizacji w Polsce i utrzymywanie kontaktu z polskimi gejami. Zaowocowały one potem powstaniem wielu inicjatyw, w tym utworzeniem organizacji Lambda. Tłumaczył standardy homoerotycznej literatury na język polski (Baldwin, Vidal, Wilde i inni), współpracował z wydawnictwami prasy gejowsko-lesbijskiej (głównie "Inaczej"), wydał poradnik "Leksykon kochających inaczej" (1993). Jest autorem książek: "Kryptonim Hiacynt" (2015) i "Zbrodnia, której nie było" (2017). KIEDY: 12 marca (poniedziałek), godz. 19.00GDZIE: Kawiarnia Literacka, ul. Krakowska 41, KrakówWYDARZENIE NA FACEBOOKU
Książkę można zakupić m.in. w sklepie PRIDESHOP.PL!
Mamy też dla Was kilka egzemplarzy "Ariel znaczy lew" od wydawnictwa
Novae Res. Co trzeba zrobić? Wysłać nam na maila odpowiedź na pytanie, o czym jest inna książka Andrzeja Selerowicza, "Kryptonim Hiacynt".
Na odpowiedzi czekamy do poniedziałku! Ze zwycięzcami skontaktujemy się mailowo.
(red)
A tak przy okazji, czy p. Selerowicz wolałby mieszkać w USA w 2005 czy w Polsce w 1985? (Pytam w kontekście znanego raportu AI z 2005. O ile mi wiadomo sytuacja zmieniła się raczej na gorsze, zwłaszcza na hamerykańskiej prowincji.)