Nick i Sarah Jensen, australijska para, w 2015 roku obiecała, że jeżeli w kraju przejdzie równość małżeńska - rozwiodą się. Oczywiście wszystko jako protest przeciwko małżeństwom jednopłciowym. Długo milczeli. Teraz już wszystko wiemy: nie zrobią tego.
W 2015 roku Nick Jensen napisał w "Canberra City News" tekst, w którym podkreślił, że jeżeli w Australii przejdzie równość małżeńska - on i jego żona, Sarah, się rozwiodą. Oczywiście będą nadal żyli razem, wychowywali dzieci i nazywali siebie mężem i żoną (bo będą małżeństwem w oczach Boga), ale to "nie będzie już to samo". Zwłaszcza w kontekście tego, że zdaniem pary - "małżeństwa nie wymyślił człowiek".
No i stało się. Na początku grudnia Australia stała się 24 krajem z równością małżeńską, a Nick i Sarah wreszcie zabierają głos: "nie rozwiedziemy się". Dlaczego?
Para zdecydowała, że pozostaną małżeństwem, bo prawo nie pozwala im się rozwieść. Chodzi o to, że wg australijskiego prawa, mogą wnieść pozew o rozwód po minimum 12 miesiącach separacji. Nie zamierzają tego robić, bo - jak napisali w 2015 - chcą nadal wspólnie mieszkać i wychowywać dzieci. A szkoda, bo Michael Tiyce, prawnik, zaoferował im swoje usługi.
No i pomysłowość heteroseksualistów znów spaliła na panewce.
(ar)
Piątek, 17.11.2017 Obiecali się rozwieść z powodu... równości małżeńskiej
Czwartek, 07.12.2017 Australia z równością małżeńską!
Czwartek, 30.11.2017 Senat za małżeństwami, poruszające wystąpienie Magdy Szubanski
Wtorek, 21.11.2017 Czy Australię zje tęczowy krokodyl?
Środa, 15.11.2017 Australia powiedziała tak równości małżeńskiej!