Teraz milczą
Nick i Sarah Jensen, australijska para, w 2015 roku obiecała, że jeżeli w kraju zapanuje równość małżeńska - rozwiodą się. Oczywiście wszystko jako protest przeciwko małżeństwom jednopłciowym. Teraz... milczą. Czego to ci heteroseksualiści nie wymyślą.
W środę poznaliśmy oficjalne wyniki korespondencyjnego plebiscytu w sprawie równości małżeńskiej w Australii. 61,6 proc. obywateli i obywatelek powiedziało tak małżeństwom par tej samej płci, 38,4 było przeciwko. Politycy, którzy do tej pory unikali tematu - obiecali, że spełnią życzenie mieszkańców i mieszkanek Australii. Projekt ustawy jest już w Senacie, premier mówił, że sprawa zostanie załatwiona jeszcze przed świętami.
Tymczasem "Gay Star News" przypomniał pewną... dziwaczną obietnicę jednej z australijskich par. W 2015 roku Nick Jensen napisał w "Canberra City News" tekst, w którym podkreślił, że jeżeli w Australii przejdzie równość małżeńska - on i jego żona, Sarah, się rozwiodą. Oczywiście będą nadal żyli razem, wychowywali dzieci i nazywali siebie mężem i żoną (bo będą małżeństwem w oczach Boga), ale to "nie będzie już to samo". Zwłaszcza w kontekście tego, że zdaniem pary - "małżeństwa nie wymyślił człowiek".
Wiele osób poddało w wątpliwość argumentację Nicka, napisał więc jeszcze jeden tekst, w którym tłumaczył, że gdy mówi o rozwodzie, to chodzi mu bardziej o ten "cywilny", bo przysięgi złożonej przed Bogiem nie zerwą.
Serwis próbował skontaktować się z parą, by zapytać co z obietnicą, ale Nick i Sarah... milczą. Przypomnijmy, że równość małżeńska nie odbiera nikomu praw, ale daje je tym, którzy do tej pory ich nie mieli.
(red)
Ach, jak ja kocham tych fanatycznych katoliczków i ich iście neandertalskie poglądy!
:'DD...