Stało się, Australia powiedziała tak równości małżeńskiej w korespondencyjnym referendum. 61,6 proc. obywateli odpowiedziało pozytywnie na pytanie, czy "prawo małżeńskie powinno zostać zmienione tak, by umożliwić małżeństwa parom jednopłciowym?". Zaskakuje frekwencja - prawie 80 proc., zwłaszcza, że udział w referendum nie był obowiązkowy. Warto jednak wiedzieć, że... głosowanie nie było wiążące. Co dalej zatem z równością małżeńską w Australii?
61,6 proc. odpowiedziało "tak" na pytanie, czy "prawo małżeńskie powinno zostać zmienione tak, by umożliwić małżeństwa parom jednopłciowym?".Przypomnijmy, że głosowanie było niewiążące. Z pewnością jednak jest mocnym sygnałem dla polityków, że Australijczycy chcą rozwiązania tej kwestii.
38,4 było przeciw.
Frekwencja: 79,5 proc. (12,7 mln. obywateli), co przy tym, że głosowanie było nieobowiązkowe i korespondencyjne - bardzo pozytywnie zaskakuje. Zwraca na to uwagę David Kalisch, szef Australijskiego Biura Statystycznego: "To niesamowite nie tylko w kontekście dobrowolnego głosowania w Australii, ale też na całym świecie".
The people of Australia have spoken and I intend to make their wish the law of the land by Christmas. This is an overwhelming call for marriage equality. pic.twitter.com/PWZbH5H71r
— Malcolm Turnbull (@TurnbullMalcolm) 14 listopada 2017
Czwartek, 07.12.2017 Australia z równością małżeńską!
Wtorek, 21.11.2017 Czy Australię zje tęczowy krokodyl?
Poniedziałek, 07.08.2017 Australia i równość małżeńska
Czwartek, 30.11.2017 Senat za małżeństwami, poruszające wystąpienie Magdy Szubanski
Poniedziałek, 06.02.2017 Równość małżeńska: My robimy swoje, wy róbcie swoje