Historyczna chwila w australijskim parlamencie
Nie ma ani chwili odpoczynku od Australii! Tym razem wyjątkowe oświadczyny, bo podczas... debaty nad projektem ustawy o równości małżeńskiej w parlamencie. Poseł Tim Wilson wygłosił poruszające przemówienie i oświadczył się partnerowi. Jak myślicie, co usłyszał w odpowiedzi? I jaka w tym wszystkim była rola... marszałka?
Przypomnijmy, że w połowie listopada poznaliśmy oficjalne wyniki korespondencyjnego plebiscytu w sprawie równości małżeńskiej w Australii. 61,6 proc. obywateli i obywatelek powiedziało tak małżeństwom par tej samej płci, 38,4 było przeciwko. Politycy, którzy do tej pory unikali tematu - obiecali, że spełnią życzenie mieszkańców i mieszkanek Australii.
Projekt ustawy przegłosował w zeszłym tygodniu Senat - głosami 43 do 12. W tym tygodniu sprawą zajmuje się Izba Reprezentantów, ale prawdopodobnie przed czwartkiem nie poznamy wyników głosowania.
Do mediów wypłynęła jednak wzruszająca scena z debaty nad projektem ustawy. Członek parlamentu reprezentujący Melbourne, Tim Wilson, wygłosił osobistą mowę w temacie równości małżeńskiej.
37-letni polityk opowiedział o sobie i swoim wieloletnim partnerze, Ryanie Bolgerze. O trudnych chwilach, gdy ich prywatne życie i decyzje stały się ogólnonarodowym tematem w plebiscycie. Wilson mówił też o zaręczynach i reakcjach na nie - po co zawracać sobie głowę, skoro i tak nie możecie legalnie się pobrać?
"Ta debata towarzyszy naszemu związkowi. Wiedzieliśmy też, że ta sprawa nie jest powodem, dla którego zaangażowaliśmy się w politykę. W mojej pierwszej mowie zdefiniowałem naszą więź poprzez pierścionki, które mamy na palcach. I to one są odpowiedzią na pytanie, którego nie możemy zadać. Więc pozostało mi tylko jedno. Ryanie Patricku Bolger, wyjdziesz za mnie?" - mówił Wilson.
W całej sytuacji pomógł... marszałek parlamentu, Rob Mitchell. Bo gdy Ryan powiedział tak - z galerii dla gości, nie było go dobrze słychać.
"Daję znać, by w raporcie z posiedzenia było zapisane, że powiedział tak - i gratulacje" - powiedział Mitchell, za co Wilson podziękował.
"Dobra robota stary" - dodał marszałek.
(md)