W nocy z niedzieli na poniedziałek Stephen Paddock zastrzelił w Las Vegas 59 osób, 527 ranił. "Nasze myśli i modlitwy nic nie znaczą bez czynów" - czytamy w oświadczeniu Gays Against Guns, organizacji grup LGBT i ich sojuszników, którzy od strzelaniny w Orlando lobbują na rzecz ograniczenia dostępu do broni w USA.
Strzelanina w Las Vegas jest najbardziej krwawą w historii USA. Ponad rok po Orlando - organizacje LGBT, ale też sama społeczność - ponownie wzywa amerykańskie władze do ograniczenia dostępu do broni.
Gays Against Guns to inicjatywa, która powstała po strzelaninie w klubie Pulse na Florydzie. Organizacje LGBT wezwały wtedy amerykańskie władze do zmian w prawie, by ograniczyć dostęp do broni. Sami działacze od słów przeszli do czynów: w ostatnim roku odwiedzają strzeleckie wydarzenia, by rozmawiać z obrońcami "drugiej poprawki", lobbują u polityków i edukują lokalne społeczności. Organizują też manifestacje i marsze przeciwko łatwemu dostępowi do broni - m.in. wczoraj w Nowym Jorku.
"Nasze myśli i modlitwy nic nie znaczą bez czynów. Mamy problem do rozwiązania, a wy możecie się do tego przyczynić" - czytamy na stronie Gays Against Guns. Organizacja postuluje m.in. za zakazaniem łatwego dostępu do broni półautomatycznej, dokładniejszym sprawdzaniem przeszłości osób, które chcą kupić broń i ograniczeniem dostępu do niej dla osób, które mogą mieć powiązania z terroryzmem i np. przemocą w rodzinie.
Przypomnijmy, że równocześnie w USA działa grupa Pink Pistols (Różowe Pistolety), skupiająca zwolenników i zwolenniczki broni wśród społeczności LGBTQ. Od strzelaniny w Orlando zapisało się do niej wielu nowych członków. Pink Pistols wezwali wtedy społeczność do zbrojenia się i bronienia ważnych dla LGBT miejsc.
Po strzelaninie w Las Vegas pojawiło się wiele relacji świadków, którzy podkreślali, że posiadanie broni w żaden sposób nie mogło pomóc w obronie przed atakiem.
(md)
Akurat pisaliśmy wtedy o Polsce w kontekście ostatnich planów rządu na ten temat. Co nie zmienia faktu że w USA też jest różnie w zależności od stanu a nawet pojedyncze miasta mają własne regulacje.
"Nie z a u w a ż y ł e ś"? Jesteś policjantem czy masz do czynienia ze światkiem przestępczym?
Realia pokazują, że w USA częściej dochodzi do strzelanin, masakr z użyciem broni w szkołach oraz przypadkowych postrzeleń, niż w Europie.
Być może i tak,natomiast ja osobiście nie zauważyłem by na skutek zaostrzania regulacji w dostępie do broni,napastnikom było ciężej ją zdobyć.
Zawsze w zwolennikami powszechnego posiadania prawa jazdy fascynuje mnie to przekonanie że nigdy nie trafią na pijanego debila który w nich wjedzie. Każdy kto z samochodem wie z jakim ryzykiem wiąże się jazda. A przekonanie o tym że zawsze przeżyjesz drogę do domu jest bardzo złudne.
Może jak przestaniesz walić oklepanymi argumentami "prawaków" to zechcesz zrozumieć mój punkt widzenia. Nie wiem w jaki sposób miałbyś ułatwić obronę jeśli potencjalny człowieczek, który chce ci zrobić krzywdę cię zaskoczy. Popularny Seba nie myśli o załatwieniu sobie broni palnej bo ta nie jest popularna i łatwo dostępną i wymaga wysiłku jej zdobycie. Ci, którzy bronią posiadają z nielegalnych źródeł raczej nie interesuje napadanie na staruszki na ulicy. Przed napastnikiem z bronią palną nie uciekniesz. Przed napastnikiem z nożem albo uciekniesz albo dasz radę się obronić.
Posiadanie broni nie uchroniło by cię przed ostatnią masakrą a mogło spowodować więcej ofiar gdyby nagle wszyscy zaczęli strzelać uważając, że każdy z bronią to napastnik.
Broń docelowo ma służyć do obrony swojej posiadłości w skrajnych przypadkach, a nie do strzelanin na ulicy. Tak samo jak nóż służy w kuchni lub do innych domowych czynności, a nie do robienia krzywdy ludziom.
Izrail:
I twoja symplifikacja jest nieudolna i jest nieporozumieniem. Ja optuję za utrudnieniami w zakresie dostępu do narzędzia, które potencjalnie ma tylko ułatwiać odbieranie życia.
utrudnienia masz teraz i to skrajne. więc Twoja postawa była dla mnie jednoznaczna z całkowitym zakazem. ja natomiast nie chce dać każdemu broni z automatu, ale dziś aby otrzymać broń do ręki trzeba męczyć się 2 lata i bardzo łatwo ją stracić
Izrail:
A ochronić się przed potencjalnym napastnikiem bez broni palnej możesz i przy użyciu gazu.
to nie jest żaden argument
Izrail:
Dodatkowo chcesz wcisnąć w ręce broń palną ludziom, którzy są na tyle tępi, że głosują na PiS i są podatni na manipulacje i zamiast działać rozsądkiem kierują się emocjami.
nie tylko im, tylko każdemu Polakowi
Izrail:
To chyba powinna być inna droga jeśli chodzi o uzyskanie dostępu do broni. Nawet twoja ciężarówka wymaga najpierw zdania państwowych egzaminów by dopuścić cię do kierowania nią.
jw. nie chce żeby broń była dostępna w sklepie dla każdego jak gumy do żucia, ale jej zdobycie nie powinno być dłuższe niż 3 miesiące, a obecnie trwa ok. 2 lat
shingao:
Realia pokazują, że w USA częściej dochodzi do strzelanin, masakr z użyciem broni w szkołach oraz przypadkowych postrzeleń, niż w Europie.
podstawowy błąd korelacji
mózg automatycznie przyjmują że A wynika z B
ale zapominamy że są jeszcze 4 opcje:
-B wynika z A
-jednocześnie A wpływa na B, a B na A
-istnieje jakieś C, które wpływa na wynik, a którego nie widać na pierwszy rzut oka
-korelacja może być też przypadkowa
w przypadku USA najpewniej jest jakiś inny czynnik, który wpływa na ilość strzelanin i nie jest to sama powszechność broni, tylko być może zbyt małe ograniczenia albo specyficzna kultura gangów, której nie ma w Europie. Ciężko powiedzieć
maxoku:
obrona i atak, czyli dwa zastosowania, a nie jedno.
zainteresowanym podaję jeszcze link do ciekawego filmu o dostępu do broni gdzie autor podaje wiele argumentów za https://www.youtube.com/watch?v=umCI4T6V8WE
(zanim ktoś oceni go po wyglądzie, to dodam że nagrał też podobny film dlaczego małżeństwa lgbt i adopcja przez pary lgbt powinna być legalna. ogólnie to liberał xD)