Podczas gdy w Polsce byliśmy przez całą niedzielę skupieni głównie na pierwszej turze wyborów prezydenckich, odbyło się wydarzenie Global Pride 2020 - przez pandemię koronawirusa w całości online. Wystąpiło wiele gwiazd i pojawiły się także europejskie i polityczne akcenty.
Czerwiec, czyli miesiąc dumy LGBT powoli dobiega końca. Jak co roku,
28.06. nasza społeczność ma powody do świętowania -
obchodzona jest wtedy rocznica zamieszek w Stonewall z 1969 roku, od kiedy to datuje się przełomowy moment i początek ruchu walki o prawa mniejszości seksualnych w USA jak i na całym świecie. 2020 rok miał być wyjątkowy z uwagi na 50. rocznicę pierwszego w historii marszu równości w Nowym Jorku.
W tym roku obchody musiały być inne niż zazwyczaj, ze względu na pandemię koronawirusa.
Wydarzenie, które normalnie odbywałoby się jako parady równości na terenie największych miast Stanów Zjednoczonych,
zostało przeniesione do internetu i dzięki temu rozciągnięte na cały świat. Osoby nieheteronormatywne miały możliwość dołączyć do akcji i uczestniczyć w niej dzięki udostępnianemu przez 24 godziny streamowi. Niestety, z powodu ograniczeń licencji muzycznych, przynajmniej na razie nie jest możliwe zobaczenie odtworzonego wydarzenia.
W Global Pride udział wzięły gwiazdy muzyki, m.in. Kesha, Rita Ora, Conchita Wurst, Adam Lambert, Ava Max czy Betty Who. Pojawili się także aktywiści i aktywistki oraz politycy i polityczki z różnych krajów, tacy jak premier Kanady
Justin Trudeau, były wiceprezydent i kandydat na prezydenta USA
Joe Biden czy prezydenci Austrii i Islandii oraz premierka Norwegii i premier Luksemburga.
Swoją przemowę wygłosiła również
Helena Dalli, komisarka ds. równości w Komisji Europejskiej. Przedstawicielka UE powtórzyła to, co już wcześniej zapowiadała w kilku wywiadach, mianowicie, że
do końca tego roku Unia Europejska ma stworzyć i ogłosić oficjalną strategię LGBTI+, która ma obowiązywać w krajach członkowskich.
(jg)