Dzisiaj ważna rocznica - dokładnie 50 lat temu w środku nocy w nowojorskim klubie Stonwall Inn grupa bardzo odważnych i mających już dość osób rozpoczęła międzynarodowy ruch na rzecz praw osób LGBTQ. Czy te osoby wiedziały wtedy jak ogromne konsekwencje, dotykające ludzi na całym świecie przez kolejne dziesięciolecia, będzie miał ich opór wobec policji? Pewnie nie. Ale nie możemy o tym zapominać - i do tego potrzebujemy Miesiąca Dumy.
Obchodzimy dzisiaj
50. rocznicę zamieszek w nowojorskim klubie Stonewall Inn, gdzie 28 czerwca 1969 roku o godzinie 1.20 nad ranem policja wtargnęła do klubu, w którym bawiły się osoby LGBTQ. Standardowa procedura policyjnych nalotów, które nie należały wtedy do rzadkości, przewidywała wylegitymowanie obecnych, a także sprawdzenie przez policjantki w toaletach, czy płeć osób ubranych w „kobiece” stroje zgadza się z płcią prezentowaną przez ubiór –
gdyby tak nie było, osoby te zostałyby aresztowane. W tamtą noc jednak po aresztowaniu kilku osób zebrał się tłum. I tak się zaczęło. „
Gay power!”, „
We shall overcome!” - od tych haseł rozpoczął się międzynarodowy ruch na rzecz praw osób LGBTQ. Rozpoczął się 50 lat temu w Stonewall Inn.
Każdego roku, by upamiętnić tamtą noc i zaangażowanie osób, które ryzykowały własną wolnością i własnym życiem, w większych miastach na całym świecie odbywają się marsze i parady pod hasłem „Pride”, a czerwiec został ogłoszony
Miesiącem Dumy. To wciąż jednak budzi kontrowersje, a osoby nieznające historii ruchu wciąż pytają:
a dlaczego nie ma Miesiąca Dumy Hetero? A dlaczego hetero nie mają swoich parad? Chciałabym w skrócie na te pytania odpowiedzieć.
Bo pierwszy marsz LGBTQ to były zamieszki
To już właściwie opisałam, więc nie ma sensu się powtarzać. Maszerujemy, by upamiętnić nasze początki, a także maszerujemy, bo wciąż w wielu miejscach – w tym w Polsce – osoby nieheteroseksualne i niecispłciowe nie są traktowane z szacunkiem, nie mają praw, które pozwalałyby im godnie żyć w zgodzie ze sobą, nie mają praw, które mają osoby heteroseksualne. W wielu miejscach na świecie osoby homoseksualne są karane więzieniem, a w skrajnych przypadkach - śmiercią. Dopóki wszyscy z nas nie będą godnie żyć, nie możemy przestać walczyć o równość.
Bo nie chodzi o dumę ze swojej orientacji seksualnejWciąż pojawia się pytanie: jak możecie być dumni ze swojej orientacji, skoro podobno się z tym rodzicie? Pytanie jak najbardziej zasadne. Tyle że w Miesiącu Dumy nie chodzi o dumę z orientacji. Chodzi o dumę z odwagi, którą musimy mieć, by przetrwać - odwagi, do której posiadania jesteśmy zmuszani i zmuszane przez sytuację społeczno-polityczną, przez nasze nieakceptujące rodziny, homofobicznych sąsiadów i nienawistnych nauczycieli. Chodzi o dumę z odwagi do tego, by pójść do szkoły, w której rówieśnicy wyzywają nas od "pedałów" czy "lesb", odwagi by iść do pracy, w której szef opowiada niewybredne żarty o gejach, by pojechać do cioci na imieniny, gdzie wujek radośnie stwierdza, że on to by tych pedałów powystrzelał, ale na lesbijki to by sobie popatrzył, odwagi do tego, by pójść na Marsz Równości, narażając się na przemoc fizyczną, a wreszcie z odwagi do coming outu. Nikt z nas nie jest dumny ze swojej orientacji, tak jak nikt nie jest dumny ze swojego koloru oczu czy pieprzyka na prawym ramieniu. Jesteśmy dumni i dumne z tego, że wbrew wszystkiemu wciąż żyjemy, nie poddajemy się, choć czasami wydaje nam się, że tak byłoby prościej, jesteśmy dumni i dumne z tego, że idziemy po swoje.
Bo nie mamy innego wyjściaTo brzmi banalnie, ale mamy tylko jedno życie. Wizja przeżycia go w ukryciu, w ciągłym strachu, bez możliwości godnego spędzenia go z osobą, którą się kocha, wiedząc, że w wypadku śmierci ta osoba zostanie bez dachu nad głową, a w szpitalu nawet nikt jej nie powie, co się stało, wizja życia w strachu przed wyjściem na ulicę albo przed złapaniem ukochanej osoby za rękę, wizja ciągłego słuchania i czytania, że jest się zboczeńcem, wynaturzeniem i zagrożeniem dla społeczeństwa, kiedy twoje życie niczym nie różni się od nudnego życia przeciętnego Kowalskiego, bo też wstajesz rano, myjesz zęby, idziesz do pracy, gotujesz obiad, może obejrzysz dwa odcinki serialu na Netflixie i pójdziesz z psem na spacer, a jak będzie chwila, to zaprosisz chłopaka czy dziewczynę na randkę, a mimo to ludzie z jakiegoś powodu cię nienawidzą i chcą zrobić ci krzywdę - to nie jest przyjemna wizja. Myśl o życiu w poczuciu, że to życie tracisz bojąc się, ukrywając się, wbrew sobie okłamując najbliższe ci osoby, bo boisz się odrzucenia, kiedy większość społeczeństwa nawet nie myśli o takich sprawach, jest bolesna.
Bo marsze Pride są dla nas azylemComing out nie jest prosty. Wiele osób nie jest ujawnionych i nie można ich za to winić. Marsze są miejscem, w których osoby LGBTQ mogą czuć się w 100% akceptowane, gdzie mogą zdjąć wszystkie maski, które muszą nosić na co dzień, i po prostu być. Gdzie jest przyjazna atmosfera, gdzie ludzie się bawią i dodają sobie nawzajem odwagi. Marsze są odskocznią od przerażającej rzeczywistości, której osoby heteroseksualne i cispłciowe nie muszą unikać - bo to zwyczajnie nie jest ich rzeczywistość. Dlatego maszerujemy.
Ale nie tylko osoby heteroseksualne i cispłciowe nie rozumieją sensu istnienia Miesiąca Dumy.
Znajmy swoją historię. Pamiętajmy,
gdzie zaczęły się marsze Pride - polskie Marsze Równości, organizowane w coraz większej liczbie miast - i pamiętamy,
dlaczego się zaczęły. Pamiętajmy, że walczymy nie tylko o prawa gejów, którzy przyćmiewają dyskusję na temat LGBTQ (mówi się przecież o marszach gejów, adopcji przez gejów, gay pride, gay rights, gay marriage...) -
wśród nas są też kobiety, osoby niebinarne i transpłciowe, osoby z niepełnosprawnościami, o różnej budowie ciała, w różnym wieku, z różnym zapleczem materialnym i o różnym kolorze skóry. Pamiętajmy o naszej różnorodności i o tym, że nasze doświadczenia się różnią - białemu gejowi nie jest tak samo źle, jak czarnoskórej transpłciowej kobiecie, nie mierzą się z tymi samymi przeciwnościami, a jednak należą do tej samej społeczności.
Pamiętajmy o intersekcjonalności. I pamiętajmy, że jesteśmy w tym razem i nie możemy się poddawać.
Minęło 50 lat i tak wiele osoby LGBTQ już osiągnęły, ale jeszcze mnóstwo przed nami. Idziemy dalej.
Pytań: 10
Myślisz, że znasz historię LGBT? Sprawdź swoją wiedzę!
Rozwiąż quiz
(ab)