Kolejny ważny wyrok
Instruktor krav magi, który odmówił Grupie Stonewall kursu, albowiem "jest przeciwny związkom męsko-męskim", został ukarany przez sąd grzywną 500 zł. "Wyrok poznańskiego sądu jest kolejnym, po wyroku w tzw. sprawie drukarza z Łodzi, w którym sąd wyraźnie zakazał dyskryminacji osób LGBT w dostępie do dóbr i usług" - podkreśla Paweł Knut z Kampanii Przeciw Homofobii.
Przypomnijmy, że w marcu w Poznaniu doszło do homofobicznego ataku. Mateusz, który wraz z chłopakiem, współlokatorem i koleżanką wracał z klubu HaH, został zwyzywany i pobity przez będącego pod wpływem alkoholu mężczyznę. "Nie może być tak, że jesteśmy bici, zastraszani, że krzyczy się do nas wulgarne, bolesne hasła i jest na to społeczne i prawne przyzwolenie. Jesteśmy grupą, mniejszością BARDZO mocno dyskryminowaną" - napisał w poruszającej wiadomości do Grupy Stonewall.
W związku z tym wydarzeniem Karolina Niedźwiecka postanowiła poszukać instruktora, który zorganizowałby kurs samoobrony dla osób LGBT. Udało się znaleźć osobę, która - początkowo chętna - odmówiła, gdy dowiedziała się o profilu poznańskiej Grupy Stonewall. Instruktor podkreślił, że jest przeciwny "związkom męsko-męskim", powołując się na "osobiste przekonania".
Niedźwiecka poinformowała policję, a ta złożyła wniosek do sądu o ukaranie trenera. Wniosek obejmował zarzut nieuzasadnionej odmowy świadczenia usługi (art. 138 Kodeksu wykroczeń) oraz braku zarejestrowania przez instruktora działalności gospodarczej (art. 60 § 1 Kodeksu Wykroczeń) - jak dowiadujemy się ze strony KPH.
Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał, że instruktor jest winny i w trybie nakazowym nałożył na niego grzywnę w wysokości 500 zł. Wyrok nie jest prawomocny.
"Wyrok poznańskiego sądu jest kolejnym, po wyroku w tzw. sprawie drukarza z Łodzi, w którym sąd wyraźnie zakazał dyskryminacji osób LGBT w dostępie do dóbr i usług. Można już mówić o kształtowaniu się wyraźnej linii orzeczniczej polskich sądów, która w jednolity sposób obejmuje ochroną przed tego rodzaju nierównym traktowaniem wszystkich obywateli i obywatelki. W mojej ocenie to rozstrzygnięcie jest prawidłowe i przyczyni się do wzmocnienia ochrony praw osób LGBT w Polsce" - podkreśla prawnik KPH i pełnomocnik Niedźwieckiej, Paweł Knut.
(md)
Co do samego przepisu, to jest to pozostałość komunistyczna, która jak widac kolejnym władzom pasuje by sie ostała. Przepis do usuniecia lub znaczącej modyfikacji, by wprost wynikało, że penalizacja odmowy udzielenia świadczenia może dotyczyć tylko jakichś bardzo szczególnych przypadków i zawodów - lekarz/nadzór budowlany/prawnik - ale generalnie do usunięcia ten przepis, bo to są kwestie do dochodzenia na drodze cywilnej, a sama dyskryminacja ujeta jest innymi przepisami, a art 138kw jest tylko podciagany, i zauważycc należy, że głównie w sprawach orientacji seksualnych. dziwne...