Sąd w Katowicach oddala zażalenie
Sąd Apelacyjny w Katowicach oddalił zażalenie transpłciowej kobiety, która po prawnej korekcie płci w Niemczech chciała "zaakceptowania skutku, jakim byłoby pozostawanie na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej w związku małżeńskim osób tej samej płci" - czytamy w orzeczeniu sądu. Sąd powołał się na art. 18. Konstytucji.
O sprawie doniosła "Rzeczpospolita". Jak dowiadujemy się ze strony Sądu Apelacyjnego w Katowicach, W.S. złożyła wniosek o uznanie orzeczenia Sądu Rejonowego w Kolonii o prawnej korekcie płci i zmianie imienia na żeńskie. Wnioskodawczyni chciała też zmiany stanu cywilnego - w Polsce pozostawała w związku małżeńskim, z którego pochodzi małoletnie dziecko. Sąd w Gliwicach odmówił ustanowienia postanowienia, w czerwcu Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie wnioskodawczyni.
Sąd zwraca uwagę, że "Uznanie orzeczenia sądu państwa obcego oznacza rozszerzenie skuteczności tego orzeczenia na obszar państwa uznającego, będące następstwem akceptacji ze strony tegoż państwa skutków, jakie uznawane orzeczenie wywołało na terenie państwa jego wydania, rodzące po stronie państwa uznającego obowiązek respektowania tychże skutków".
Dowiadujemy się także, że uznanie orzeczenia pozostaje w sprzeczności z instytucją małżeństwa, określoną w artykule 18 Konstytucji.
Sąd przypomina prace nad brzmieniem tego artykułu, podkreślając, że "Językowa wykładnia mogłaby prowadzić do wniosku, że art. 18 Konstytucji nie wyklucza istnienia innych modeli małżeństw aniżeli heteroseksualne, a jedynie małżeństwu kobiety i mężczyzny przyznaje preferencyjną opiekę i ochronę. Konstatacja ta jest błędna, uwzględniając cel, jaki przyświecał ustrojodawcy, który kształtował treść art. 18 Konstytucji, jakim było wykluczenie w prawie polskim możliwości konstruowania przez ustawodawcę zwykłego małżeństwa osób tej samej płci".
Treść całego orzeczenia można przeczytać na stronie Sądu.
(md)
chcesz-zmienić płeć-twój wybór-masz prawo do prywatności-nie musisz mówić innym... prawo to prawo,ale prawo...
zmieni ktoś płeć i co-może doić później państwo??(nie chcę niczego wyłudzać-tylko egzekwować przysługujące mi prawa???)... zawierasz związek w Niemczech-jesteś emigrantem-to idź do sądu w Niemczech... trzeba było żyć w kraju pochodzenia... Twój wybór... ZDECYDOWANIE NA NIE!!!szkoda mi osoby-ale w Polsce trzeba walczyć i pokazywać, jak żyją ludzie... a nie wyjazd za granicę i powrót z emigracji z garścią roszczeń...
facet/kobieta ma obowiązki i konsekwencje swoich działań... to, że przykładowo on/ona jest uczciwa-nie znaczy że następni nie będą naginac prawa do swoich celów,oszustw...
Znam kilka przypadków małżeństw, które się posypały przez zmianę płci. Nikomu nie przyszło do głowy wnosić o uznanie czegoś tam z innego kraju. To jest Polska i póki co nie ma co na to liczyć.
Nawet artykuły na onecie i wp, innych nie czytałam są obrażające dla osób transseksualnych. Ciągle porusza się sprawę tego durnego napadu w Rimini i wiecznie dodaje "i transseksualista z Peru" no kurna to był k/m? Wątpię. A czemu nie transwestyta? No bo jeżeli to była k/m to należy to jakoś podkreślić.