Projekt już jesienią
"Kończymy ustawę o związkach partnerskich. To kwestia ważna dla wielu Polaków, czy mogą żyć w związku partnerskim z osobą, którą kochają" – mówił w Polskim Radiu 24 Paweł Rabiej z Nowoczesnej.
Przypomnijmy, że na początku zeszłego roku w Sejmie odbyło się spotkanie przedstawicieli i przedstawicielek Nowoczesnej z organizacjami LGBT, w trakcie którego zawiązały się grupy robocze do pracy nad kształtem projektu ustawy o związkach partnerskich.
W maju Monika Rosa i Paweł Rabiej przedstawili na konferencji prasowej przed Pałacem Ślubów na Placu Zamkowym w Warszawie najważniejsze założenia gotowego już projektu ustawy.W czwartek w Polskim Radiu 24 Rabiej, który
chce także ubiegać się o fotel prezydenta stolicy, mówił:
"Kończymy ustawę o związkach partnerskich". Projekt mamy poznać jesienią.
Katarzyna Sroczyńska, która z Rabiejem rozmawiała, zapytała się po co przedstawiać ustawę, której PiS i tak nie poprze
i... tracić na to czas."To kwestia ważna dla wielu Polaków, czy mogą żyć w związku partnerskim z osobą, którą kochają" - podkreślał polityk, dodając, że kwestia ta jest ważna nie tylko dla par jednopłciowych. "Polityka powinna dotyczyć nie tylko cynizmu i wiedzy o tym, że nie będziemy w stanie czegoś przeforsować. Trzeba walczyć o to, co uważamy za słuszne" - mówił polityk.
Przypomnijmy, że we wrześniu zeszłego roku Paweł Rabiej ujawnił się w stacji Polsat News. Dziennikarka Beata Lubiecka zapytała polityka, dlaczego wspiera ruch LGBT. "Jestem gejem, to jest jakiś element mojej tożsamości, ale wspieram ruchy LGBT także dlatego, że one dzisiaj walczą o ważne rzeczy, o równość, o to, żeby były w Polsce związki partnerskie" - odpowiedział Rabiej. Polityk podkreślał, że nie jest to "nowy rys jego osobowości". "Byłem na Paradzie Równości dlatego, że byłem na niej przez wiele ostatnich lat. Dziwne byłoby, gdybym się na niej teraz nie pojawił" - tłumaczył obecny rzecznik Nowoczesnej.
(md)
Co za Pawlowska?
ale wtopa.. myslalem Pawlowicz a napisalem co innego..
Co za Pawlowska?
Bzdury gadasz. W jaki sposób ustawa o związkach partnerskich niby miałaby łamać konstytucję?