Prezydent USA informuje na Twitterze
"Po konsultacji z generałami i ekspertami wojskowymi informuję, że rząd Stanów Zjednoczonych nie akceptuje i nie zezwala na to, aby służbę w armii w jakimkolwiek charakterze pełniły osoby transpłciowe" - napisał na Twitterze prezydent USA, Donald Trump.
Przypomnijmy, że w 2016 roku,
pięć lat po zniesieniu w amerykańskiej armii zasady "don't ask, don't tell", Pentagon ogłosił, że otwiera się na osoby transpłciowe. Cały proces wprowadzania zmian potrwa rok - mówił ówczesny minister obrony USA, Ash Carter, dodając: "Mówimy o utalentowanych Amerykanach, którzy służą lub którzy chcą mieć na to szansę. Nie możemy pozwolić, by bariery niezwiązane z kwalifikacjami uniemożliwiały rekrutację tych, którzy najlepiej przysłużą się tej misji".
Dziś - o czym poinformował w kilku twittach - prezydent USA unieważnił decyzję Cartera. "Po konsultacji z generałami i ekspertami wojskowymi informuję, że rząd Stanów Zjednoczonych nie akceptuje i nie zezwala na to, aby służbę w armii w jakimkolwiek charakterze pełniły osoby transpłciowe. Nasze wojsko ma być skoncentrowane na walce i zwycięstwie i nie może być obarczone olbrzymimi kosztami opieki medycznej oraz problemami generowanymi przez osoby transpłciowe. Dziękuję" - brzmiała cała wiadomość.
W mediach społecznościowych zawrzało.
Zasada "don't ask, don't tell" (nie pytaj, nie mów), wprowadzona w 1993 roku za rządów Billa Clintona, zabraniała osobom homoseksualnym i biseksualnym, które otwarcie mówiły o swojej orientacji, odbywania służby w amerykańskiej armii. Na jej podstawie zwolniono ze służby ponad 14 tys. gejów i lesbijek.
(md)
Tylko, że w USA wojsko jest w 100% zawodowe, więc jest to całkowicie dyskryminacja. Zasadnicza służba wojskowa jest głupotą sama w sobie. Ale wiesz nie każdy gej jest zniewieściały. Mam przeszkolenie do Obrony Terytorialnej (tak wiem, nie jest to pełne szkolenie wojskowe), w mojej klasie był co najmniej 1 gej i ponad połowa dziewczyn była cis.
Nie każdy człowiek w wojsku biega po poligonie. Masz mnóstwo ludzi zajmujących się konstrukcją broni i sprzętu, tworzenia oprogramowania do zdalnego sterowania (tak w Polsce też np. na Wacie), zajmujących się kartografią, opracowywaniem strategii i czuwania nad zaopatrzeniem (w różnych zakładach są wydzielone zapasy czy to żywnościowe czy paliwa dla wojska w razie wojny), cały sztab mechaników czuwa nad sprawnością sprzętu itd. Wytłumacz mi co przeszkadza transpłciowość czy nawet zniewieściałość w byciu np. informatykiem w wojsku? W tym momencie Trump po prostu odebrał ludziom możliwość dobrze płatnej pracy tylko ze względu na tożsamość płciową. To jest zwykła dyskryminacja.
...
A jesteś świadom, że US Army to armia zawodowa, a nie poborowa?
Przypomnę tylko, że sam Trump jeszcze kilka miesięcy temu hasał po scenie z flagą LGBT i twierdził, że "jest prawdziwym przyjacielem osób LGBT".
PS. Ciekawa jestem szczególnie reakcji Caitlyn Jenner.