"W tej wystawie mieszam swoje życie i swoje prace, ale mam nadzieję, że nie będę żałował" - mówi nawiązując do słów Beaty Tyszkiewicz w filmie Wajdy "Wszystko na sprzedaż" Paweł Żukowski i zaprasza na krakowski wernisaż swojej, jak sam mówi, "gejowskiej ikonografii".
Dwuznaczne, frywolne, trochę niegrzeczne – takie są ostatnie prace Pawła Żukowskiego. Artysta malując, złocąc, wypalając w drewnie,
bawi się nowymi technikami czerpiąc z tego wyraźną przyjemność. Posługując się tylko kilkoma kolorami (sam mówi, że innymi nie potrafi), kreśli świat, w którym nie ma podziału na fantazje i rzeczywistość. W jego świecie fantazje są po to, żeby je urzeczywistniać.
"Ja nie wiem, czy ty masz prawo tak to wszystko to razem plątać. Twój film, ale nasze życie. Będziesz żałował" - mówi Beata Tyszkiewicz do Reżysera w filmie Andrzeja Wajdy "Wszystko na sprzedaż". Na wystawie "Prace na deskach" pokazuję prace z dwóch cykli - "Goldenboys" oraz "Multifetish", obu inspirowanych mocno gejowską ikonografią" - mówi Paweł Żukowski i opowiada: "W pierwszym z nich, wspólnym mianownikiem prac jest pokrycie złotą folią postaci pasywnego w seksie faceta, co razem z wypalaniem części obrazu bezpośrednio w drewnie, tworzy ni to ludową, ni to bizantyjską mieszankę znaczeń. Pasywność często kojarzy się z upokorzeniem – u mnie odwrotnie, to pasywni są po królewsku wyzłoceni".
Co znajdziemy w drugim cyklu? "Eksploruję świat gejowskich fetyszy. Prace powstały wyłącznie na bazie prywatnych fotografii. Odejmując z nich kolejne fragmenty, starałem się zostawić jak najwięcej sugestywnych elementów, by przez skojarzenia czy porównania działały na wyobraźnię w taki sposób, w jaki mogłaby działać oryginalna fotografia, przez domniemany Urząd Cenzorski zaliczona zapewne jako 'zbyt śmiała'. Nawiązując do słów Beaty – w tej wystawie mieszam swoje życie i swoje prace, ale mam nadzieję, że nie będę żałował" - opowiada Żukowski.
Paweł Żukowski (ur. 1979), to, jak sam o sobie mówi, z reguły artysta, czasami kurator. W 2013 roku ukończył wydział fotografii na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Oprócz fotografii porusza się swobodnie w wielu technikach obrazowania, takich jak malarstwo, performans czy wideo. Przygody jego rysunkowego alter ego możecie kojarzyć z Facebooka (fb.com/ponuromi).
Na wernisaż zapraszamy już w ten piątek, 14 lipca, do Krakowa
na Plac Wolnica 2 o godz. 19.00.Szukasz ciekawych wydarzeń LGBT i LGBT-friendly? Zapraszamy do zapoznania się z naszym QUEEROWYM ROZKŁADEM JAZDY!
przycisk ''nie podoba mi się'' i nie zaprzeczaj, bo każdy to widzi ;-)
Prawie robi różnicę. Nie pod każdym, jak sam zauważyłeś. Gdzie zaprzeczam? Jeśli krzyczysz że ktoś lub coś jest homofobiczne, to nie protestuję. Ale sam pośród innych nie masz też 100% tolerancji dla odmienności. I nie zaprzeczaj, bo prawie każdy to widzi.
aż dziw bierze, że tobie się coś jednak podoba ;-)
bo prawie pod każdym artykułem na tym portalu klikasz
przycisk ''nie podoba mi się'' i nie zaprzeczaj, bo każdy to widzi ;-)
i żeby nie było - nie czepiam się tylko stwierdzam fakt :-)