Najnowsze badania wskazują, że jeden na pięciu mężczyzn doświadczył odrzucenia z powodu swojego przyrodzenia. Okazuje się, że czasem męskość sprowadza się tylko do penisa i voilá – mamy tragedię. Dokładnie chodzi o rozmiar członka, może on powodować obawy i rozczarowanie. 22% respondentów przyznało, że zdarzyło im się komuś powiedzieć, że nic z tego nie będzie, bo był… za mały. W końcu 37% z nas wierzy, że rozmiar ma znaczenie. Autorzy badania buńczucznie apelują: niech penis przestanie nami rządzić, weźmy sprawy w swoje ręce… Co Wy na to?
Badania opublikowane na łamach „FS Magazine” mówią jasno: rozmiar penisa ma znaczenie. Mamy obsesję na punkcie idealnych członków – najlepiej prosto z filmów porno. Na 550 mężczyzn, którzy wzięli udział w badaniu, 51% z nich nie zaprzecza, że seks zależy od wielkości penisa. Z wywiadów wynika jeszcze jedna interesująca obserwacja – źle jak jest mały, ale niedobrze jak jest duży.
Nie oszukujmy się, że „mały, ale wariat” – dane są bezwzględne. Na pytanie, czy faktycznie tak jest, aż 37% mówi, że tak, 49% - nie, 14% - nie ma zdania. Ale dlaczego to jest aż tak ważne dla gejów? Wśród odpowiedzi: poczucie estetyki, „za mały jest niepraktyczny” czy „czasem to kwestia wyzwania – im więcej, tym lepiej”.
22% badanych odmówiło komuś współżycia właśnie ze względu na małego członka. 16% natomiast nie oszczędziło ostrych słów krytyki i uwłaczających komentarzy. Pomimo to nadzieją jest ta blisko połowa (49%), która mówi: rozmiar nie ma znaczenia.
Długość to jedno, ale 28% badanych ma problem z przedwczesnym wytryskiem czy problemami z erekcją (21%). Oprócz tego padły pytania o bezpieczny seks (40% mówi, że używa prezerwatyw, 41% - że im się zdarza) i publikowanie zdjęć swojego penisa (89% respondentów mówi, że tak, a 30% - nie miałoby problemu, gdyby zdjęcie stało się viralem). W końcu 74% badanych jest zadowolonych ze swoich penisów, a to już jest połową sukcesu.
Ian Howley z organizacji “GMFA” mówi: “To ważne mieć zdrową relację ze swoim penisem – może wpłynąć nie tylko na życie seksualne, ale także samoocenę”. Jak dodaje – duży penis również może być przeszkodą w osiągnięciu satysfakcjonującego życia seksualnego.
„Wszyscy zasługujemy na udane życie seksualne. Nasze penisy mają różne kształty, rozmiary i kolory skóry – podobnie jak my. I podobnie jak my – nasze penisy potrzebują troski i opieki. Nie pozwól, by twój penis zawładnął twoim życiem, to ty bądź jego panem” – dodaje.
A my dla Was mamy niespodziankę – możecie zrobić sobie wizytówkę swojego penisa. Na stronie „Dick Code. Size Is Not Everything” możecie coś takiego zrobić. Dobrej zabawy!
(ar)
Piątek, 20.10.2017 Raport: co lubimy robić w łóżku?
Środa, 04.07.2007 Sezon na gumy
Piątek, 16.02.2018 Czy geje lubią zdradzać?
Wtorek, 28.11.2017 Żonaci faceci, księża i... kibole
Poniedziałek, 12.12.2016 Naukowcy i ich rewelacje
Nie wiem czy występuje tu jakiś związek przyczynowo skutkowy, ale na wszelki wypadek informuję, że ja akurat to jestem strasznie głupi.
Źródło:
http://www.boredpanda.com/fun-maps-they-didnt-teach-you-in-school/
Nie wiem co ja robię czytając ten artykuł ale chyba znam odpowiedź na Twoje pytanie. Na wygląd genitaliów wpływają hormony. Wpływają też na libido. Burza hormonów zwłaszcza w okresie dojrzewania utrudnia skupienie się na nauce. Jak wiadomo organizm nastolatka rozwija się bardzo dynamicznie. Zasoby uwagowe jednak zawsze jednak są ograniczone w momencie kiedy hormony przejmują inicjatywę przekierowują uwagę na kwestie związane z pociągiem seksualnym. Przez co mniej zostaje na rozwój intelektualny, więc inteligencja rozwija się nieco wolniej. Jeśli dalej jest wysoka ilość hormonów i już dorosły nad tym nie panuje działa to dalej tak samo.
Znów nie ściemniaj ,że jesteś strasznie głupi. I widzisz gdybyś chciał się szczególnie rozwijać intelektualnie ,to zgodnie z tą korelacją , ptaszek mógłby Ci się skurczyć a gdybyś się trochę poogłupiał oglądaniem na Polsacie "trudnych spraw' albo "pamiętnika z wakacji " to by Ci mógł urosnąć . Na co się zdecydować ? Jakże trudne są te życiowe wybory.
Wniosek, faceci mają duże penisy kosztem mniejszego mózgu. Coś za coś...
Z tym nudnym życiem seksualnym może coś być. Uprawianie seksu zwiększa ilość hormonów. Nie wiem jak jest u różnych Azjatów, jednak japończycy mają bardzo zamkniętą społeczność i są bardzo powściągliwi w kontaktach co może zmniejszać ilość kontaktów fizycznych. Pytanie jednak co jest przyczyną a co skutkiem, czy 1 i 2 jest przyczyną.
To ciekawe wyjaśnienie. Moja wyobraźnia dostarczyła innego. Duży penis potrzebuje więcej krwi, aby doszło do erekcji niż mały penis. Skądś ta krew musi się brać. A co jeśli dochodzi do małego niedotlenienia mózgu, bo krew odpłynęła z tej części ciała? ;)
Drugie moje wyjaśnienie jest takie, że Azjaci mają na tyle nudne życie seksualne, że bardziej poświęcają się nauce i biznesowi. ;)
Co nie znaczy, że nie mam żadnych problemów z wyglądem - abstrahując już nawet od straszliwego uczulenia, np. chciałabym mieć malutki biust, bo moim ideałem jest być nie-brzydką, ale wyraźnie nieatrakcyjną seksualnie.