Ponad tuzin tęczowych flag pojawiło się w sąsiedztwie domu, który wynajął w Waszyngtonie przyszły wiceprezydent USA, Mike Pence. Nowi sąsiedzi znanego z homofobicznych poglądów polityka chcą w ten sposób pokazać swoją niezgodę na dyskryminację LGBT, ale mają też nadzieję, że wpłyną na jego poglądy.
We passed by #MikePence 's new house in Washington today, his neighbors are decided to make a point #welcome #LGBT #rainbowflag @jbcadier pic.twitter.com/QJN6xWAPN8
— Sonia Dridi (@Sonia_Dridi) 1 grudnia 2016
Czwartek, 24.05.2018 Głosowała na Trumpa, teraz mówi, że "to najgorszy prezydent dla osób LGBT"
Czwartek, 19.01.2017 Queerowe tańce przed domem wiceprezydenta
Poniedziałek, 20.01.2025 Gejowski vibe na wiecach Trumpa. Dlaczego Village People zdecydowali się na układ z konserwatywnym prezydentem?
Czwartek, 25.06.2020 "Wolę być LGBT niż długopisem" - czyli jak Waszyngton przywitał Dudę
Środa, 24.06.2020 Nie chcą Dudy w USA. Protest i negatywne głosy polityków
"Przypomnijmy, że Mike Pence był gubernatorem Indiany, który już przeszedł do historii jako jeden z najbardziej konserwatywnych (wobec LGBTQ) Republikanów. To on podpisał w 2015 roku ustawę Religious Freedom Restoration Act, pozwalającą właścicielom firm, placówek detalicznych oraz organizacjom odmowę świadczenia usług ludziom LGBTQ z powodu przekonań religijnych. Republikański polityk nigdy też nie ukrywał swojej niezgody na równość małżeńską i był przeciwko obaleniu zasady "don't ask, don't tell", uniemożliwiającej ujawnionym ludziom LGBTQ pracę w wojsku." A on może nie jest nietolerancyjny skoro podpisał taką ustawę, nie chce, aby osoby z inną orientacją miały równość małżeńską itp?
Bardzo fajny gest ze strony tych ludzi.
W sprawie peleryn jasno wypowiedziała się Edna:
https://www.youtube.com/watch?v=ifqfQCmq77U