Mike Pence, przyszły wiceprezydent USA, nie ma łatwego życia: niedawno jego sąsiedzi wywieszali tęczowe flagi, w środę wieczorem setki ludzi przyszło zatańczyć przed domem homofobicznego polityka, by mu pokazać, że nie ma zgody na dyskryminację LGBT. Było disco, brokat i twerkowanie. Ludzi było tak dużo, że nie wszyscy dostali się w okolice - odgradzanego przez policję - domu. Wyobrażacie sobie taką akcję w... Polsce? (sami wiecie gdzie).
Tym razem do akcji włączyli się queerowi działacze i działaczki. WERK for Peace, ruch, który powstał po strzelaninie w Orlando i działa na rzecz LGBT poprzez taniec (podkreślając, że parkiety w klubach powinny być jak najbezpieczniejszą przestrzenią) połączył swe siły z DisruptJ20 i zorganizował wydarzenie na Facebooku "queerowa impreza taneczna przed domem Mike'a Pence'a". W środę wieczorem ulicami Waszyngtonu przeszedł kolorowy i roztańczony marsz, który zakończył się przed domem Pence'a. Ludzi było tak dużo, że nie wszyscy w sąsiedztwie się zmieścili. Okolicę zabezpieczała policja, która oddzieliła też barierkami dom polityka.
"Jesteśmy queer, jesteśmy tu i tańczymy" - krzyczeli ludzie, podkreślając, że nie ma zgody na homofobię i uprzedzenia w Ameryce.
Co sądzicie o takiej formie protestu?
(md)
Czwartek, 22.03.2018 Jak John Oliver "strollował" wiceprezydenta USA
Piątek, 16.02.2018 Whoopi Goldberg porównuje wiceprezydenta USA do... nazistów
Piątek, 02.12.2016 Sąsiedzi przyszłego wiceprezydenta USA wieszają tęczowe flagi
Czwartek, 25.06.2020 "Wolę być LGBT niż długopisem" - czyli jak Waszyngton przywitał Dudę
Środa, 24.06.2020 Nie chcą Dudy w USA. Protest i negatywne głosy polityków
Przesada. Zaraz znowu będzie w mediach o "homoterrorze". I co ten protest miał osiągnąć na celu poza utrudnieniem mu życia? Protestuje się przeciwko konkretnym decyzjom.
Homofobiczny polityk na pewno się przestraszył (szczególnie pana wywijającego tyłkiem), wziął sobie sprawę do serca i zmienił swoje poglądy. Taniec czyni cuda.