KPH: pierwszy taki wyrok w Polsce
Sąd Rejonowy w Łodzi wyrokiem nakazowym uznał, że pracownik drukarni, który odmówił wykonania usługi zleconej przez Fundację LGBT Business Forum, popełnił wykroczenie. Jest to pierwszy w Polsce wyrok wydany w sprawie dotyczącej ochrony osób LGBT w dostępnie do usług - o sprawie donosi prowadząca ją Kampania Przeciw Homofobii.
AKTUALIZACJA: Dziś na stronach Instytutu na rzecz kultury prawnej Ordo Iuris pojawiła się informacja, że wskutek interwencji organizacji "wyrok nakazowy utracił moc". "Z informacji jakie posiadamy wynika, że do sądu wpłynął sprzeciw od wyroku. Jak dotąd nie otrzymaliśmy jednak z sądu żadnej informacji o tym, że sprzeciw ten jest skuteczny i wywołuje skutki prawne. Oznacza to, że pisanie o "anulowaniu wyroku" jest na ten moment nieuzasadnione. Do chwili doręczenia przez sąd ewentualnej decyzji w tej sprawie, wyrok opisany na stronie Kampanii Przeciw Homofobii jest aktualny" - komentuje KPH.
"Odmawiam wykonania roll up’u z otrzymanej grafiki. Nie przyczyniamy się do promocji ruchów LGBT naszą pracą" - maila o takiej treści otrzymała Fundacja LGBT Business Forum w odpowiedzi na przesłany drukarni projekt. Z uwagi na brak możliwości polubownego rozwiązania sporu Fundacja złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia, a następnie samodzielny wniosek o ukaranie. Sąd Rejonowy dla Łodzi Widzewa uznał odmowę pracownika drukarni za wykroczenie z art. 138 Kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym jeżeli podmiot zawodowo zajmujący się świadczeniem usług umyślnie i bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, to podlega karze grzywny. Sąd nakazał jednocześnie pracownikowi zapłatę grzywny w wysokości 200 zł.
"Wyrok łódzkiego sądu jest dowodem na to, że mimo wyłączenia w tzw. ustawie równościowej możliwości ochrony przed nierównym traktowaniem ze względu na orientację seksualną w dostępie do usług, istnieją inne środki ochrony prawnej, które pozwalają skutecznie przeciwdziałać dyskryminacji osób LGBT. Choć wyrok sądu nie rozwiązuje problemu braku adekwatnej ochrony osób homo- i biseksualnych oraz transpłciowych w dostępie do usług, to z całą pewnością stanowi dobrą praktykę" - mówi Paweł Knut prawnik Kampanii Przeciw Homofobii.
"Wyrok ten bardzo nas wszystkich ucieszył. W kontakcie z drukarnią od samego początku czuliśmy się jak konsument drugiej kategorii. Nasza sprawa przypomniała nam podobne przypadki na Zachodzie, gdy parom jednopłciowym odmawiano wykonania tortów ślubnych. Dlatego postanowiliśmy działać i pokazać, że nie można traktować naszej organizacji gorzej niż innych tylko dlatego, że działamy na rzecz równości osób LGBT. Tym bardziej, że w naszej działalności interesuje nas przede wszystkim obecność osób LGBT na rynku pracy oraz jako konsumentek i konsumentów" – komentuje sprawę Jej Perfekcyjność.
W sprawie interweniował także Rzecznik Praw Obywatelskich, który skierował do Policji pismo wskazujące na zasadność wyciągnięcia konsekwencji prawnych wobec drukarni. Wyrok nie jest prawomocny.
za: kph.org.pl
cóż sprawa "zawodowych stowarzyszeń katolickich" nie jest nowa... jak ktoś się kieruje religią nad zasadami konsumenckimi-to niech wyraźnie zasygnalizuje to w nazwie firmy/na swojej stronie albo niech przestanie pracować w swojej branży...
Jeszcze chwila a będą nas cenzurować w sieci.
Nie chodzi o "wszystko mi wolno", tylko o to żeby właściciel miał prawo odmówić. Drukarnia niepotrzebnie wdawała się w wyjaśnienia - mogli napisać, że nie są w stanie wykonać danego zlecenia bez tłumaczenia. Powinni beknąć za dyskryminację, a nie za odmówienie usługi.
Przecież oczekiwano wykonania usługi a nie objawów sympatii.
Propagowanie ustrojów totalitarnych (w tym nazizmu) jest w Polsce ZABRONIONE.
Nie byłoby nad czym się zastanawiać.
Wymysl inne porównanie bo to jest całkowicie nietrafione.
Jeżeli jako firma dostałbyś zlecenie wydrukowania ulotek o treści nazistowskiej to wiedz, że prawo w Polsce tego zabrania. Ta kwestia jest zamknięta.
Sprawa druga, piszesz o powoływaniu się na sumienie. Każdy z nas ma jakieś sumienie i przekonania i dobrze jest je mieć. Pani Angela Merkel też ma swoje sumienie i przekonania, rok temu w oparciu o swoje chrześcijańskie sumienie i przekonania wpuściła do Niemiec setki tysięcy imigrantów. Jako chrześcijanka Pani Merkel postąpiła godnie i wzorowo, niestety sęk w tym, że Angela Merkel jest przy okazji kanclerzem i jako kanclerz powinna dbać o bezpieczeństwo swojego kraju i jego obywateli. Patrząc na sprawę z tej właśnie perspektywy wpuszczenie owych setek tysięcy było naiwne i skrajnie nieodpowiedzialne. Jaki z tego płynie morał? Jeśli ktoś nie zna proporcji to lepiej nie mieszać sumienia i poglądów z życiem zawodowym, zwłaszcza jeśli jak np w przypadku prof. Chazana decyzje podejmowane w oparciu własne sumienie czy przekonania sprowadzają na innych ludzi cierpienie.
Ogólnie to z lekka chora jest Twoja wypowiedź.
1.Jeśli MÓJ biznes i MUSZĘ płacić podatki, pensje, ubezpieczenia itp itd to zasada jest jedna, ŻADNE pieniądze nie śmierdzą! I KAŻDE zlecenie które nie koliduje z prawem lub ogólnie pojętymi zasadami współżycia społecznego jest do wzięcia.
2.Idziesz do miasta kupić chleb w pierwszym sklepie go nie kupiłaś bo właścicielowi nie spodobała się Twoja facjata w drugim też nie kupiłaś bo nie podobały im się Twoje ciuchy w trzecim ekspedientka uznała, że jesteś za gruba a w czwartym nie sprzedali ponieważ bo.. Mój biznes moja sprawa?
XDDDDDDD <-- to chyba jedyny komentarz z podobnym poziomem