Sąd Okręgowy w Łodzi utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji uznając, że drukarz, który odmówił wykonania usługi Fundacji LGBT Business Forum, popełnił wykroczenie. "Każdy ma prawo liczyć na równe traktowanie bez względu na orientację seksualną. Fundacja jest w tej sprawie pokrzywdzona. Należy oddzielić porządek moralny od porządku prawnego. Nawet papież Franciszek dał wielokrotnie do zrozumienia, że nie wolno potępiać osób homoseksualnych" - mówił sędzia.
Każdy ma prawo liczyć na równe traktowanie bez względu na orientację seksualną. Fundacja jest w tej sprawie pokrzywdzona. Należy oddzielić porządek moralny od porządku prawnego. Nawet papież Franciszek dał wielokrotnie do zrozumienia, że nie wolno potępiać osób homoseksualnych."Polski system prawny jest ufundowany m.in. na zasadzie równego traktowania. Wyrok łódzkiego sądu ma ogromne znaczenie bowiem przysłuży się kształtowaniu społecznego poszanowania dla tej zasady" - podkreśla Paweł Knut, prawnik Kampanii Przeciw Homofobii.
Poniedziałek, 30.12.2019 Sąd Apelacyjny w Łodzi uchylił orzeczenie skazujące drukarza z Łodzi
Piątek, 15.06.2018 A czy Ty już jesteś w służbie ideologii aktywistów homoseksualnych?
Środa, 27.07.2016 Wolność sumienia, czyli prawo do dyskryminacji?
Środa, 09.12.2020 Sąd Najwyższy nie uwzględnił apelacji KPH w sprawie drukarza z Łodzi
Środa, 26.06.2019 Czy przedsiębiorstwo może odmówić wykonania usługi bo jesteś LGBT?
Spierdalaj.
@sasunaru
Czym to się różni od tabliczki w restauracji "zakaz wstępu dla psów i Żydów"?
Trochę się tu zabawię w adwokata diabła:
Otóż różni się. Po pierwsze: zjedzenie posiłku w restauracji nie jest nośnikiem poglądów. A po drugie i najważniejsze: zwróć uwagę, że drukarz nie odmówił wykonania zlecenia ze względu na orientację (poglądy/wyznanie/wpisz cokolwiek) zleceniodawcy, tylko z racji niezgadzania się z treścią przedstawianą w materiałach, które miał drukować (kimkolwiek by był zleceniodawca). A to jednak nie to samo. Dlaczego?
Otóż - sam kilka miesięcy temu odmówiłem przyjęcia od mojego znajomego sporego zlecenia dot. tekstu, który jak się okazało stanowił radosną mieszankę pseudonaukowych teorii spiskowych i skrajnie prawicowych wtrętów. Wahałem się, bo kasa duża (kilka tysięcy PLN), ale finalnie odmówiłem z dokładnie tym samym uzasadnieniem - bo nie chciałbym się przyczyniać do promocji szkodliwych moim zdaniem treści (chociaż znajomy zaoferował, że moje nazwisko się nie pojawi). I co, mogłem? Otóż mogłem. Bo nie nastąpiła dyskryminacja samego klienta - każde inne zlecenie od niego bym przyjął bez zająknięcia.
Jasne, drukarnia mogła odmówić mnie sucho, albo w ogóle darować sobie takie wyjaśnienie - prawo do odmowy nie jest przyzwoleniem na brak taktu. Ale musimy niestety się liczyć z takimi subtelnościami interpretacyjnymi, jeżeli nie chcemy wyjść na hipokrytów.
Swoją drogą - myślisz, że Drukarnia Agora S.A. zgodziłaby się na wydrukowanie ulotek ONRu?
Art. 138 KC: Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny.
Gdyby usługę wykonał i nie chciał pieniędzy to faktycznie byłaby jego sprawa.