Sąd Rejonowy w Bochni przyznał rację urzędnikowi, który nie chciał udzielić ślubu parze gejów z Krakowa, Michałowi i Wojtkowi. Panowie nie zamierzają się jednak poddać - są jedną z par, która od zeszłego roku walczy o związki partnerskie w Polsce.
W listopadzie zeszłego roku kilka jednopłciowych par - przy wsparciu Koalicji na Rzecz Związków Partnerskich, postanowiło zawalczyć o związki partnerskie w Polsce przy pomocy
litygacji strategicznej. Pary najpierw udały się do urzędów stanu cywilnego po oświadczenia, że chcą zawrzeć związek małżeński i że nie ma ku temu przeciwwskazań. W razie uzyskania decyzji odmownych, działania Koalicji skupią się na weryfikacji ich prawidłowości przy wykorzystaniu wszystkich dostępnych w Polsce środków odwoławczych, a finalnie – w razie ich nieskuteczności – poprzez wniesienie skarg do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Ostatecznym celem działania Koalicji jest doprowadzenie do przyjęcia w polskim prawie przepisów gwarantujących możliwość sformalizowania związków tworzonych przez pary jednopłciowe.
We wtorek, 17 maja, w Sądzie Rejonowym zapadł wyrok w sprawie Wojtka i Michała, którym wydania oświadczeń odmówił Urząd Stanu Cywilnego w Bochni. Sędzia powołał się na artykuł 18 Konstytucji, podkreślając, że panowie są obywatelami Polski i w związku z tym ponad prawem międzynarodowym stoją przepisy polskie. Adwokat pary, Paweł Osik, powoływał się w rozmowie z "Gazetą Krakowską" na rozstrzygnięcie Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie Oliari i inni przeciwko państwu włoskiemu.
Przypomnijmy, że w sprawie włoskiej ETPCz orzekł, że "Obecnie istniejąca prawna ochrona związków osób tej samej płci nie tylko nie gwarantuje podstawowych potrzeb pary żyjącej w stabilnej relacji, ale nie daje także wystarczającej pewności". Zdaniem Trybunału Włochy powinny wprowadzić "cywilne związki partnerskie lub rejestrowane partnerstwa", które "będą najodpowiedniejszym rozwiązaniem dla par jednopłciowych" - stało się to w zeszłym tygodniu.
Orzeczenie to dało nadzieję wszystkim parom jednopłciowym w Polsce.
Wojtek i Michał nie zamierzają się poddać i złożą odwołanie do Sądu Okręgowego w Tarnowie.
(red)
KRiO twierdzi ze malzenstwo moze zawrzec (jedna) kobieta i (jeden) mezczyzna wiec nie dopuszcza malzenstwa dwoch kobiet czy kobiety i trzech mezczyzn.
Urocze jak niektorzy za wszelka cene usiluja zlapac rozmowce na jakims skrocie czy odwolaniu, nazwac "bledem" i oglosic "zwyciestwo". Celowa manipulacja czy tylko kompensacja problemow z poczuciem wlasnej wartosci?
Na tym portalu jest normą, że większość czytelników nazywa białym kolor czarny. Ja już się przyzwyczaiłem i przestałem walczyć z tym. Szkoda energii.
KRiO twierdzi ze malzenstwo moze zawrzec (jedna) kobieta i (jeden) mezczyzna wiec nie dopuszcza malzenstwa dwoch kobiet czy kobiety i trzech mezczyzn.
Urocze jak niektorzy za wszelka cene usiluja zlapac rozmowce na jakims skrocie czy odwolaniu, nazwac "bledem" i oglosic "zwyciestwo". Celowa manipulacja czy tylko kompensacja problemow z poczuciem wlasnej wartosci?
Jasne. Przyznajesz, że o dopuszczalnosci (lub nie) nie ma tam ani słowa?
Ergo przyznajesz, że całą tę "niedopuszczalnosć" wymysliłas sobie sama?
OK. Miło, kiedy ktos potrafi się przyznac do błędu.
Nie musisz dziękować. Pozdrawiam. Bez odbioru.
Zaczelo sie od "Podobnie jak w Stanach, konstytucja nie zakazuje tego typu związków, wskazuje jedynie, że nie są pod szczególną ochroną państwa" czyli od malzenstw.
"Zwiazki partnerskie w Polsce" to na dzis co najwyzej prywatna umowa bez zadnych wiazacych konsekwencji prawnych, wiec moga "istniec" nie bardziej czy nie mniej niz "zwiazek ogladania w sobote meczow przy piwie".
Mogę prosić o konkretny cytat z KRiO?
Moim zdaniem związki partnerskie w Polsce to klasyczny przykład luki prawnej. Cos istnieje ale prawo tego czegos w żaden sposób nie definiuje czyli również nie zabrania (gdyby tak było, to na logikę biorąc powinien istnieć odpowiedni zapis w KK lub KW).
"Ni pies ni wydra", że zacytuję klasyka.
Konstytucja nie zakazuje, ale jednoczesnie Kodeks Rodzinny i Opiekunczy nie dopuszcza (i tym samym KRiO jest w sprzecznosci z Konstytucja). Bez zmiany KRiO sie nie obejdzie, ale oczywiscie to jest o wiele prostrze niz zmiana Konstytucji.
Konstytucja nie zakazuje też nielegalnych walk psów i srania sąsiadowi na wycieraczkę. Rozumiem, że możemy się powoływać na Trybunał, jak nas ktoś na tym przyłapie? #fucklogic
Konstytucja nie zakazuje, ale jednoczesnie Kodeks Rodzinny i Opiekunczy nie dopuszcza (i tym samym KRiO jest w sprzecznosci z Konstytucja). Bez zmiany KRiO sie nie obejdzie, ale oczywiscie to jest o wiele prostrze niz zmiana Konstytucji.
Really Tusk panoszył się "tak jak Kaczyński"?
Mam wrażenie, że "panoszył" się nieco bardziej dyskretnie i bez tego "godnosciowego" rzucania wyzwań całemu swiatu.
Oczywiście, że się panoszył. Jak paru jego kumpli kombinowało na boku z potentatem hazardowym to on jedną decyzją zamordował cały biznes z tym związany (co m. in. zabiło polski sport żyjący ze sponsoringu firm hazardowych), tylko dlatego, by ratować swoją dupę. Ale lepiej jest dostrzegać to co się chce.
Zapewne tak jest lepiej.
Jestes tego najlepszym dowodem.