Odwołanie weekendowego festiwalu LGBT we Lwowie i obrzucenie uczestników i uczestniczek wydarzenia kamieniami oraz petardami - do tego doprowadzili ukraińscy prawicowi chuligani. Działacze oskarżają władze, a komentatorzy... działaczy, którzy ich zdaniem tylko szkodzą Ukrainie i pokazują, że kraj jest nietolerancyjny.
Festiwal Równości oraz parada miała odbyć się we Lwowie w ostatni weekend. W związku z doniesieniami o planowanych demonstracjach przeciwników wydarzenia - organizacji Sokół, w ostatniej chwili władze miasta zwróciły się do sądu o wydanie zakazu wszelkich demonstracji w sobotę. Zakaz taki został wydany.
Hotel, w którym odbywać się miały festiwalowe wydarzenia, skasował też działaczom rezerwację. W sobotę ponad 200 prawicowych chuliganów zebrało się przed hotelem, gdzie przebywało ok. 70 uczestników i uczestniczek festiwalu. Zdaniem działaczy wezwana policja zebrała się dopiero po godzinie - ewakuacji ludzi towarzyszyły okrzyki "zabić", poleciały też kamienie i petardy.
Wydarzenie szerokim echem odbiło się w światowych mediach. Poseł Mustafa Najem, jeden z inicjatorów protestów na Majdanie w 2014 roku, skrytykował władze Lwowa. "Władze zawsze powinny reagować, gdy łamane są prawa obywateli. Nie ma znaczenia czyje prawa - LGBT, opozycji, patriotów, imigrantów, kobiet, osób starszych czy seniorów. Milczenie władz Lwowa i późniejsza odpowiedź na te wydarzenia nie różni się bardzo od obojętności urzędników Janukowycza" - napisał Najem na Facebooku, nawiązując do słów mera miasta, Andrija Sadowego, który stwierdził, że festiwal był... prowokacją. Poparcie dla działaczy LGBT wyraziło też wielu zagranicznych dyplomatów. "Złe wieści: lwowski Festiwal Równości został odwołany z powodu agresywnych protestów. Przejawy nietolerancji we Lwowie są w sprzeczności z europejską przyszłością, dla której wielu Ukraińców się poświęciło" - napisał na Twitterze ambasador USA na Ukrainie.
Głos Sadowego nie był jednak w publicznej dyskusji odosobniony - organizatorów festiwalu skrytykowano za wybór konserwatywnego Lwowa i podkreślano, że w kontekście przybliżania Ukrainy do Europy takie wydarzenia psują krajowi opinię i działają na korzyść Rosji.
W Internecie pojawił się film z sobotnich wydarzeń we Lwowie:
(red)
A gdzie Ty coś takiego widziała? Bo ja nigdy nie widziałam na marszach równości golasów ani "dilda w ryju". Podobno jakiś policjant z poczuciem humoru zgodził się wystawić warszawskiej Paradzie Równości zaświadczenie, że nigdy w jej historii nie było przysłowiowej gołej dupy.
Choć ściślej mówiąc jedna była - Gosia Rawińska w końcu zrobiła sobie jaja ze stereotypu i przywiązała sobie na ubranie ogromną dupę z materiału (przyozdobioną piórkami).
E tam... Tę sztuczną dupę Rawińskiej można było pomylić z naleśnikiem, taka była płaska...
A gdzie Ty coś takiego widziała? Bo ja nigdy nie widziałam na marszach równości golasów ani "dilda w ryju". Podobno jakiś policjant z poczuciem humoru zgodził się wystawić warszawskiej Paradzie Równości zaświadczenie, że nigdy w jej historii nie było przysłowiowej gołej dupy.
Choć ściślej mówiąc jedna była - Gosia Rawińska w końcu zrobiła sobie jaja ze stereotypu i przywiązała sobie na ubranie ogromną dupę z materiału (przyozdobioną piórkami).
Czyli można ich zabić? Bo Tobie się nie podoba jak się ubierają? Hm...
Czemu obwiniasz całe społeczeństwo Ukrainy za jeden incydent? W Polsce również mamy takich "prawilniaków" i nie stanowią oni całego narodu. Ja natomiast pozdrawiam twój światopogląd.