W niedzielnym wydaniu "Times of London" ukazał się artykuł o Samie Stanleyu, w którym opowiada m.in. o dorastaniu w rodzinie rugbystów. Z tego powodu
przyszła gwiazda England Sevens miała problemy z samoakceptacją, były też myśli samobójcze.O tym, że Sam jest gejem koledzy z drużyny wiedzieli od kilku miesięcy: w pełni zaakceptowali sportowca, pomogli mu też przygotować się do publicznego coming outu - co sam chętnie podkreśla. W rozmowie z "Outsports" rugbysta przyznał, że ujawnić chciał się już dawno, ale zupełnie nie wiedział jak się za to zabrać: napisać na Twitterze? Teraz uważa, że decyzja o pojawieniu się w "Times of London" była najlepsza. Stanleya bardzo zainspirował też coming out Keegana Hirsta.
Tymczasem brytyjskie media LGBT podkreślają, że
uważni obserwatorzy mediów społecznościowych Sama mogli się domyślać. Sportowiec chętnie umieszczał zdjęcia ze swoim partnerem, Laurencem Hicksem. Złośliwcy nie omieszkali zwrócić uwagi zarówno na różnicę wieku, jak i to, że Laurence nie jest typem sportowca, ale
o tym, że wiek nie zawsze ma znaczenie już kiedyś pisaliśmy.
Fot. za: instagram.com/samstannerz

Fot. za: instagram.com/samstannerz
Panom gratulujemy i czekamy na więcej sportowych coming outów!
(red)
Ktoś tu chyba jest naiwny...
Czego nie rozumiesz? Nie spotkałes sie z tym że ktoś okrada swoją babcię z renty?
Może ten starszy partner daje mu poczucie bezpieczeństwa?
Mam nadzieję, że nie okradasz babci z renty. Takie rzeczy się zdarzają, więc nie mam pewności czy i Ty tego nie robisz ;)