To już oficjalne: Stephen Fry stanie niedługo na ślubnym kobiercu! Wybrankiem ujawnionego aktora jest Elliott Spencer. Brytyjskie i amerykańskie tabloidy nie pozwalają jednak panom się cieszyć i wytykają... różnicę wieku. Przyszły małżonek aktora jest od niego młodszy o 30 lat.
Stephen Fry jest znanym w Wielkiej Brytanii aktorem, komikiem, osobowością telewizyjną, polscy widzowie mogą go pamiętać m.in. z ról w serialu "Czarna żmija", filmu "Wilde", a ostatnio także z "Hobbita". Fry od wielu lat udziela się także w walce o prawa ludzi LGBT i głośno mówi o depresji maniakalnej, z którą się zmagał.
O małżeńskich planach aktora pierwszy doniósł tabloid "The Sun" - Stephen Fry nie ukrywał swojej radości, ale też faktu, że miał nadzieję na prywatną ceremonię. Para wystąpiła o potrzebne do ślubu dokumenty jeszcze przed świętami, a ceremonia ma mieć miejsce w Dereham w Norfolk, gdzie Fry dorastał.
Na małżeński "przeciek" rzuciły się brytyjskie i amerykańskie tabloidy, by... wypomnieć panom różniące ich lata. W brytyjskiej prasie plotkarskiej Spencer dorobił się już przydomka "toyboy". Nienawistne komentarze zalały też profil Fry'a na Twitterze. Oczywiście nie brakowało także tych z gratulacjami, za które aktor podziękował.
Data ślubu nie jest znana.
Fry i Spencer to nie pierwsza męsko-męska para, którą dzieli większa różnica wieku. Jedna z "gwiazd" 2014 roku, skoczek do wody
Tom Daley, spotyka się z o 20 lat starszym oscarowym scenarzystą, Dustinem Lance Blackiem.Podobna różnica wieku jest między zeszłorocznymi nowożeńcami: 44-letni
Nate Berkus poślubił w maju Jeremiah Brenta. Rodzina w tym roku się powiększy: panowie spodziewają się dziecka.
Dużo młodszy jest też "zeszłoroczny" mąż aktora
Cheyenne Jacksona, a między
Donem Bachardy'm a pisarzem Christopherem Isherwoodem także było 30 lat różnicy, co dla wielu osób było oburzające. Mężczyźni swego związku też nigdy nie ukrywali.
(red)
Dodam jeszcze może, że mam o 10 lat starszego chłopaka i lata mi serio seto to czy to się komuś podoba, czy nie. Ja na swoim przykładzie wiem, że wiek nie jest barierą zaporową i świetnie się dogaduję ze swoim partnerem i nawzajem się kochamy, a to jest najważniejsze.
Mógł mieć gorszą prasę.
Ciekawe, czy w wieku 50 lat odrzucisz zaloty 20-latka?
Dla mnie to oczywiste. Mając 50 lat, ustabilizowane życie, z bagażem doświadczeń, będę miał sypiać z jakimś dzieciakiem (wtedy on będzie dla mnie poniekąd dzieciakiem)? W ogóle wśród starszych gejów panuje taka łapanka - im młodszy tym lepszy. Należy tylko pamiętać, że poniżej 15 roku życia to już pedofilia.
A tak w ogóle to wole nieco starszych ode mnie, już dzisiaj odrzucam zaloty 20 latków., Za 30 lat raczej nic się nie zmieni.
Starzeć też trzeba umieć się z godnością.
głupoty gadasz... kiedyś sam zrozumiesz. no ale dzieciaki w tym wieku już tak mają :p
trzeba by pogrzebać w ich głowach, poznać prawdę jaka jest wtedy ewentualnie można by sądy wydawać.ale poco...
przy okazji pozdrawiam pizde która mnie obgaywała w barcelonie za plecami ;] tacy ludzie są cholernie zabawni :)
Pokaż siebie :P z chęcią zobaczę jaki Ty jesteś :P
Nie mam w zwyczaju.
Szkoda. Trochę to niekulturalne, ja ustosunkowałem się do wszystkich Twoich głupot, oczekiwałbym rewanżu.
Pisałem to odgadując Twoje standardy moralne koteczku ;) Czytając Twój post odniosłem wrażenie rozległego bólu dupska i ogólnej zawiści(hejtowanie na czyjś związek, nie mając o nim najmniejszego pojęcia normalne nie jest, więc musi być jakaś przyczyna). Źródło zawiści dobrałem sobie z fragmentu o kupowaniu miłości. Ot, taka luźna pseudo-analiza.
A moi rówieśnicy są dla mnie aseksualni. Fizycznie i intelektualnie. I co teraz? Na siłę wchodzić z takim w związek, żeby czasem taki bombadil nie posądził mnie o pasożytnictwo?
To leczenie kompleksów, to jest argument gigant. Nie do odparcia!
Nie, kochaneczku, nie miałem zamiaru leczyć swoich kompleksów, używając sobie na Twojej osóbce. Chciałem Ci subtelnie dosrać, za głęboką hipokryzję jaką przejawiasz Ty i, jak widać poniżej, spora część gejowskiego światka.