"To nie są rodziny, które mogą być przykładem normalnego funkcjonowania w społeczeństwie" - powiedziała o tęczowych rodzinach kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na Rzecznika Praw Obywatelskich, Zofia Romaszewska. W rozmowie z Tomaszem Kwaśniewskim w radiu RDC podkreślała też, że o małżeństwach "w ogóle nie ma mowy". Nowego Rzecznika Praw Obywatelskich poznamy pod koniec lipca.
Sejmowa komisja sprawiedliwości pozytywnie zaopiniowała w zeszły wtorek kandydatury Adama Bodnara i Zofii Romaszewskiej na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Kandydaturę Adama Bodnara, prawnika i wiceprezesa Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zgłosiła Platforma Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz posłowie niezależni. Zofia Romaszewska natomiast, działaczka społeczna i legendarna opozycjonistka, jest kandydatką Prawa i Sprawiedliwości.
W rozmowie z Tomaszem Kwaśniewskim w RDC Zofia Romaszewska odpowiadała też na pytania dotyczące związków partnerskich, równości małżeńskiej i rodzin jednopłciowych. Działaczka podkreślała, że nie ma mowy "o małżeństwach", ale ludzie (niezależnie od orientacji seksualnej), którzy są w związku i ze sobą mieszkają powinni mieć pewne prawa, które - zdaniem Romaszewskiej "w pewnym stopniu mają". "Chyba można zapisać, w tych cywilnych umowach można sobie to pozawierać. Jest to pewien kłopot, ale to powinno być w prawie jasno ustalone, że wszystkie tego typu osoby majątek dziedziczą" - mówiła polityczka, dodając jednak, że "te wszystkie gejowskie pary zaczną mieć te dzieci oczywiście". "Kobita to se urodzi, a facet to powie, że to było jego nasienie i wobec tego też będzie miał. Jestem temu fundamentalnie przeciwna" - podkreślała Romaszewska ku zdziwieniu prowadzącego.
A dlaczego jest przeciwna? "Ze względów społecznych proszę pana. Bo to nie są rodziny, które mogą być przykładem normalnego funkcjonowania w społeczeństwie" - odpowiedziała Romaszewska.
"Niewątpliwie nie może istnieć społeczeństwo, które funkcjonuje, wie pan, z samych... Mogę panu powiedzieć co się będzie działo z takim dzieckiem. No takie dziecko przede wszystkim, ponieważ jest bardzo przyzwyczajone do tego, że na przykład ma dwóch tatusiów, czy tam... to nazywa się... wszystko jedno jak oni tam się nazywają... to w oczywisty sposób już jako młody, zależy czy to jest chłopiec, czy dziewczynka, będzie się zastanawiał, czy on też już jest gej, czy nie" - kontynuowała Romaszewska, a na słowa Kwaśniewskiego, że "z zastanawiania to jeszcze nic złego się nie dzieje", kandydatka na RPO powiedziała "że to jednak w głowie się coś dzieje".
Całej audycji można posłuchać
na stronie radia RDC. Fragment dotyczący "tych wszystkich gejowskich par" znajdziecie pod koniec nagrania.
RPO poznamy pod koniec lipca.
(red)
Oj, pamięć ma się krótką, panie Waldemarze. Gdyby nie ta "kolaborantka" i cała rzesza jej współpracowników, nadal dziś by pana SB "hiacyntowała". Więcej szacunku dla osoby, która narażała swoją karierę, aby doszło do likwidacji zbrodniczego systemu jakim był PRL.
Przykre, że pan jako pokrzywdzony przez tamten system, pisze takie słowa.
Warto pamiętać, że dzisiaj ta Pani sama może spokojnie robić za mentalny i światopoglądowy "beton", Wcale nie lepszy od tego partyjnego nieboszczki PZPR.
Wyniki ustalają politycy a lud w wyborach je jedynie zatwierdza swoim udziałem!
Oj, pamięć ma się krótką, panie Waldemarze. Gdyby nie ta "kolaborantka" i cała rzesza jej współpracowników, nadal dziś by pana SB "hiacyntowała". Więcej szacunku dla osoby, która narażała swoją karierę, aby doszło do likwidacji zbrodniczego systemu jakim był PRL.
Przykre, że pan jako pokrzywdzony przez tamten system, pisze takie słowa.
Z ty, że nie biorąc w nim udziału zwiększasz szansę na to, żeby osoby o poglądach takich jak p. Profesor miały realny wpływ na rozwiązania społeczne w Teoim kraju.
A nie masz wrażenie, że Twój komentarz odnośnie wieku jest bardziej dyskryminujący niż wypowiedź pani Romaszewskiej?
Zastosowałem zasadę równego traktowania.Jeśli młody człowiek opowiada głupoty to właśnie za młody wiek najczęściej mu się obrywa.Dlaczego więc wiek dojrzały ma stanowić taryfę ulgową?Zwłaszcza, że nie dałem do zrozumienia, że wiek ją wyklucza by mogła być rzeczniczką a jedynie stwierdziłem, że jest osobą pozbawioną taktu oraz co jest wiedzą powszechną, że w jej wieku mogą występować pewne przykre dolegliwości fizjologicznej natury.
A nie masz wrażenie, że Twój komentarz odnośnie wieku jest bardziej dyskryminujący niż wypowiedź pani Romaszewskiej?