Bliski doradca Martina Luthera Kinga, jeden z głównych organizatorów Marszu na Waszyngton w 1963 roku, pacyfista, działacz i aktywista na rzecz praw człowieka oraz ujawniony gej - 17 marca 1912 roku urodził się Bayard Rustin.
Rustin przyszedł na świat w West Chester, w Pennsylvanii, w rodzinie, której bliskie było angażowanie się w ruch praw obywatelskich. W latach 30. Bayard przeniósł się do Nowego Jorku, gdzie sam zaczął aktywnie działać w socjalistycznych, pacyfistycznych i obywatelskich organizacjach. Otwarcie homoseksualny działacz był wielokrotnie aresztowany za kontakty seksualne z mężczyznami i łamanie ustaw segregacyjnych.
W latach 40. i 50. Rustin był już specjalistą od biernego oporu i organizowania pokojowych demonstracji na rzecz praw człowieka, to właśnie on przedstawił Martinowi Lutherowi Kingowi antyprzemocową filozofię Mahatmy Gandhiego i szybko stał się bliskim współpracownikiem oraz doradcą pastora.
28 sierpnia 1963 roku kilkadziesiąt tysięcy ludzi przeszło ulicami Waszyngtonu,
by zaprotestować przeciwko segregacji rasowej i zaapelować o podniesienie płacy minimalnej. Wydarzenie to było przełomowe w walce z segregacją rasową w USA. Pięć lat później Martin Luther King został zastrzelony.
Jednym z głównych organizatorów Marszu był właśnie Bayard Rustin. Rustin długo był w cieniu Kinga, rzadko występował publicznie,
także ze względu na swoją kontrowersyjną dla wielu, komunistyczną przeszłość, jak i homoseksualność, która w latach 60. była nie do zaakceptowania dla wielu Afroamerykanów (co niestety możemy obserwować do dziś). W latach 80. (za sprawą swojego wieloletniego partnera, Waltera Naegle) zaangażował się w ruch emancypacyjny gejów i lesbijek, mówił publicznie, że "w czasach, gdy czarni obywatele Ameryki są widoczni wszędzie, geje i lesbijki to nowe "czarnuchy". Ludzie homoseksualni są barometrem społecznej zmiany, są najbardziej wrażliwą społecznie grupą".
Działacz przyjaźnił się z wdową po Kingu, Corettą Scott King, która po śmierci męża podjęła się kontynuacji jego dzieła i która także nie ukrywała swojego poparcia dla społeczności LGBT i dla równości małżeńskiej.
„Homofobia jest jak rasizm i antysemityzm oraz inne formy bigoterii, które próbują odczłowieczyć dużą grupę ludzi, pozbawić ich człowieczeństwa, ich godności” – mówiła w 1998 roku. W 2003 roku wygłosiła słynną przemowę, w której odniosła się do słów swojego męża: „Ciągle słyszę, że nie powinnam mówić na temat praw lesbijek i gejów… Ale spieszę przypomnieć, że Martin Luther King powiedział: ‘Niesprawiedliwość gdziekolwiek jest zagrożeniem dla sprawiedliwości wszędzie’. Apeluję do wszystkich, którzy wierzą w marzenie Martina Luthera Kinga, do zrobienia miejsca przy stole braterstwa i siostrzeństwa dla lesbijek i gejów”.
Zmarły w 1987 roku Rustin
został w 2013 roku odznaczony przez Baracka Obamę Medalem Wolności - najwyższym cywilnym odznaczeniem w USA.Wiosną w naszych kinach "Selma" o Martinie Lutherze Kingu, w filmie obecna jest też postać Bayarda. "Ten most był symbolem podzielonego narodu, ale teraz jest symbolem zmiany. Duch mostu wykracza poza rasę, płeć, religię, orientację seksualną i status społeczny. Duch tego mostu łączy dzieciaka z Chicago, który marzy o lepszym życiu, ludzi we Francji, którzy walczą o wolność słowa, aż po ludzi w Hong Kongu protestujących dla demokracji" - mówił Common podczas odbierania Oscara za piosenkę "Glory".
(md)
Zgadza się. Osobom LGBT łatwiej "uciekać" przed prześladowaniami niż Murzynom.
Chciałbym jeszcze dodać, że Murzyni nie przechodzą raczej w okresie dojrzewania problemów tożsamościowych w stylu "czy jestem czarny, czy nie jestem?", tak jak to bywa w przypadku LGBT.
Zaznaczam, że nie mam zamiaru udowadniać, że nikt nie ma tak strasznie i tak źle jak mają osoby LGBT. Po prostu porównuję sytuację kiedy piętno jest lub nie jest widoczne i jak to ma się do walki o równouprawnienie.
Widoczna inność czasami może stwarzać zagrożenie dla życia...
A ta postać......cóż takiego zrobił....murzyni nie dlatego zyskali prawa, że robili marsze milczenia ale dlatego, że zamordowali ich przywódcę. Szala się przelała.
Z kolei Glbt uzyskują prawa nie dlatego, że kogoś prominentnego zamordowano, ale dlatego, że większość ludzi nie jest hetero i w czasach gdy pragmatyzm góruje nad idiotycznym idealizmem, ci ludzie zapragnęli przeżyć życie będąc sobą a nie w ukryciu, stąd duże poparcie homo, bo dużo ludzi chce doświadczenia homo.
Większosć ludzi nie jest hetero? Co to za pierdoły?
A ta postać......cóż takiego zrobił....murzyni nie dlatego zyskali prawa, że robili marsze milczenia ale dlatego, że zamordowali ich przywódcę. Szala się przelała.
Z kolei Glbt uzyskują prawa nie dlatego, że kogoś prominentnego zamordowano, ale dlatego, że większość ludzi nie jest hetero i w czasach gdy pragmatyzm góruje nad idiotycznym idealizmem, ci ludzie zapragnęli przeżyć życie będąc sobą a nie w ukryciu, stąd duże poparcie homo, bo dużo ludzi chce doświadczenia homo.