17 marca urodził się Bayard Rustin - bliski doradca Martina Luthera Kinga, jeden z głównych organizatorów Marszu na Waszyngton w 1963 roku, pacyfista, działacz i aktywista na rzecz praw człowieka oraz ujawniony gej. Z tej okazji chcemy Wam przypomnieć, że historia ruchu LGBT to nie tylko Harvey Milk!
BAYARD RUSTIN
Rustin przyszedł na świat w West Chester, w Pennsylvanii, w rodzinie, której bliskie było angażowanie się w ruch praw obywatelskich. Otwarcie homoseksualny działacz był wielokrotnie aresztowany za kontakty seksualne z mężczyznami i łamanie ustaw segregacyjnych.
W latach 40. i 50. Rustin był już specjalistą od biernego oporu i organizowania pokojowych demonstracji na rzecz praw człowieka, to właśnie on przedstawił Martinowi Lutherowi Kingowi antyprzemocową filozofię Mahatmy Gandhiego i szybko stał się bliskim współpracownikiem oraz doradcą pastora.
W 1963 roku to właśnie on był jednym z głównych organiziatorów Marszu na Waszyngton. Rustin długo był w cieniu Kinga, rzadko występował publicznie, także ze względu na swoją kontrowersyjną dla wielu, komunistyczną przeszłość, jak i homoseksualność, która w latach 60. była nie do zaakceptowania dla wielu Afroamerykanów. W latach 80. (za sprawą swojego wieloletniego partnera, Waltera Naegle) zaangażował się w ruch emancypacyjny gejów i lesbijek, mówił publicznie, że
"w czasach, gdy czarni obywatele Ameryki są widoczni wszędzie, geje i lesbijki to nowe "czarnuchy". Ludzie homoseksualni są barometrem społecznej zmiany, są najbardziej wrażliwą społecznie grupą". Rustin przyjaźnił się z wdową po Kingu, Corettą Scott King, naszą wielką sojuszniczką.
SYLVIA RIVERA
Rivera była jedną z pierwszych osób, które włączyły się w zamieszki w Nowym Jorku w 1969 roku. Pionierka walki o prawa ludzi transpłciowych, słynęła z powiedzenia, że "w piekle nie ma tyle wściekłości, co w zlekceważonej drag queen".
Działaczka urodziła się w Nowym Jorku, w rodzinie portorykańsko-wenezuelskiego pochodzenia. Po samobójstwie matki i porzuceniu przez ojca, Sylvię wychowywała babcia, której jednak nie podobało się "dziewczęce" zachowanie wnuczki - Rivera znalazła się więc na ulicy w wieku 11 lat, gdzie zarabiała jako prostytutka. Szybko przygarnęła ją społeczność drag queen, które nadały jej imię "Sylvia".
Rivera od poczatku angażowała się w różne ruchy społeczne: na rzecz Afroamerykanów, przeciwko wojnie w Wietnamie, czy akcje feministyczne. Wraz z Marshą P. Johnson złożyły Street Transvestite Action Revolutionaries (STAR) - organizację, która pomagała bezdomnym drag queen z mniejszości etnicznych. Do końca swoich dni (zmarła na raka wątroby w 2002 roku) Sylvia walczyła o najbardziej wykluczonych (w tym bezdomną młodzież LGBT) i o to, by ruch LGBT był bardziej różnorodny.
MARSHA P. JOHNSON
"Marsha była czymś więcej niż kobietą lub mężczyzną, była ponad bycie czarną lub białą, hetero lub homo" - mówił o Marshy P. Johnson jej przyjaciel i współlokator, dziennikarz Randy Wicker.
Los bywa czasem przewrotny: o Marshy zrobiło się ponownie głośno w zeszłym roku, gdy wiele osób skrytykowało Rolanda Emmericha za "wybielanie" historii LGBT. Przypomnijmy, że w filmie "Stonewall", o zamieszkach w Nowym Jorku, które uważa się za początek ruchu emancypacyjnego LGBT w Ameryce, symboliczny pierwszy kamień, który rozpoczyna zamieszki, rzuca bezdomny, homoseksualny, biały nastolatek. Tymczasem to właśnie Marsha P. Johnson rzuciła kamień.
Johnson była jedną z najbardziej znanych drag queen w Nowym Jorku, portretował ją m.in. Andy Warhol. Razem z Sylvią Riverą pomagały bezdomnym drag queen, angażowała się też w działalność ACT UP w Nowym Jorku, która w latach 80. organizowała w USA głośne akcje i wiece na rzecz zainteresowania opinii publicznej AIDS/HIV. Zmarła w 1992 roku - jej ciało znaleziono w rzece Hudson. Policja uznała to za samobójstwo, w co nigdy nie uwierzyli jej przyjaciele.
Na YouTube obejrzeć można film dokumentalny o Marshy:
AUDRE LORDE
Amerykańska pisarka i poetka, feministka, lesbijka. Sama mówiła o sobie, że jest
"Czarną lesbijką, matką, wojowniczką, poetką". Lorde urodziła się w Nowym Jorku, w Harlemie - w rodzinie imigrantów z Barbados i Carriacou. Pierwszy wiersz napisała jeszcze jako dziecko - mała Audre miała trudności z komunikowaniem się ze światem zewnętrznym, w czym pomagała jej poezja. Od lat 60. była aktywną działaczką na rzecz praw obywatelskich, ruchów pacyfistycznych i feministycznych, co miało odzwierciedlenie w jej poezji. Lorde pisała dużo o tożsamości czarnych kobiet, im była starsza, tym
więcej miejsca w swojej twóczości poświęcała też seksualności i różnorodności.Dziś Lorde uważa się za jedną z ważniejszych aktywistek XX wieku, a zbiór jej esejów, "Siostra outsiderka", za kanon dla każdej zaangażowanej społecznie osoby. Zmarła w latach 90. - po 14. latach walki z rakiem piersi.
JAMES BALDWIN
Afroamerykański pisarz, w latach 60. aktywnie działał na rzecz ruchu praw obywatelskich, w swoich książkach poruszał problem rasizmu, ale też homofobii.
Urodził się w Nowym Jorku, w bardzo biednej rodzinie - w młodości wiele czasu spędził zajmując się młodszym rodzeństwem.
Jako 10-latek po raz pierwszy stał się ofiarą rasistowskiego nękania przez policję, co było dla niego ważnym doświadczeniem i znalazło odbicie w twórczości. Szybko zdał sobie też sprawę ze swojej homoseksualności. Baldwin nie chciał żyć w kraju, w którym był wykluczony nie tylko jako Afroamerykanin, ale też gej - gdy miał 24 lata opuścił USA i zamieszkał we Francji, gdzie spędził większość swojego życia i zasłynął nie tylko jako "czarny pisarz", ale przede wszystkim "pisarz na wygnaniu".
Jedną z jego bardziej znanych książek jest wydany w latach 90. także i w Polsce (i tłumaczony przez Andrzeja Selerowicza) "Mój Giovanni". Powieść ta, która swoją premierę miała w 1955 roku, opowiada historię Amerykanina mieszkającego w Paryżu i rozdartego między miłością do kobiety i uczuciem do tytułowego Giovanniego. Jak można się domyślać książka wzbudziła wtedy wiele kontrowersji. Baldwin zmarł na raka w 1987 roku.