Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stwierdziła, że spot Kampanii Przeciw Homofobii, "Najbliżsi obcy" nie narusza przepisów ustawy o radiofonii i telewizji. "W związku z emisją w programach Telewizji Polskiej SA spotu „Najbliżsi obcy” do KRRiT drogą elektroniczną wpłynęło 72128 protestów, z czego 58342 protesty wysłano zanim spot pojawił się na antenie" - informuje KRRiT.
Kampania społeczna Popieram Związki ruszyła w kwietniu. Miała ona zwrócić uwagę na potrzebę wprowadzenia w Polsce instytucji związków partnerskich. Skróconą
wersję spotu promującego akcję mogliśmy zobaczyć w TVP, która pozytywnie klip zweryfikowała jako kampanię społeczną. Środowiska prawicowe i katolickie
protestowały i zachęcały do wysyłania skarg do KRRiT, która wyraźnie dała znak: nie będziemy rozpatrywać skarg przed emisją spotu.
Głos zabrał też prezes TVP, Juliusz Braun. "My niczego nie promujemy, ale zgodnie z zasadami i obowiązkami, jakie nas dotyczą, dajemy możliwość wypowiedzi. No bo na czym polega ten spot, jest tam obrazek pokazujący parę jednopłciową, czyli dwie dziewczyny i jest postulat zmiany podejścia społecznego do takich par. Jest to temat do dyskusji społecznej? Jest. Mamy wobec tego zamknąć na niego oczy? Ponadto jest obowiązek ustawowy nadawania kampanii, na które przeznaczony jest specjalny czas" - mówił Braun w rozmowie z Dziennik.pl. Emisję spotu
oprotestowała też Konferencja Episkopatu Polski, która podkreślała, że spot jest "niezgodny z prawem".
Treść spotu przedyskutowała podczas dwóch spotkań Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Rada stwierdziła, że emitując spot TVP SA
nie naruszyła art. 18 ust. 2 ustawy o radiofonii i telewizji, który stanowi, że audycje lub inne przekazy powinny szanować przekonania religijne odbiorców, a zwłaszcza chrześcijański system wartości. "KRRiT w interpretacji pojęcia wartości chrześcijańskich opiera się o ustalenia Trybunału Konstytucyjnego zawarte w uchwale z 2 marca 1994 roku, a także orzeczeniu z 7 czerwca 1994 roku. Trybunał Konstytucyjny uznał konstytucyjność norm ustawowych dotyczących wspomnianych wyżej kwestii oraz podkreślił, iż odniesienie do chrześcijańskiego systemu wartości stanowi wyliczenie przykładowe uzasadnione głębokim zakorzenieniem tych wartości w tradycji i kulturze społeczeństwa polskiego bez względu na stosunek danej osoby do religii.
W dalszym wywodzie Trybunał podkreślił, iż nakaz respektowania chrześcijańskiego systemu wartości nie oznacza obowiązku propagowania go. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, iż chrześcijański system wartości to wartości należące do kręgu kultury chrześcijańskiej, które jednocześnie stanowią podstawowe, uniwersalne zasady etyki. W tym samym duchu wypowiadało się w swoich wyrokach sądownictwo powszechne" - dowiadujemy się z informacji prasowej na stronie KRRiT.
Rada poinformowała też, że drogą elektroniczną wpłynęło
72128 protestów.(md)
Zobacz też: Popieram. Bo z moją Obcą chcę spędzić resztę życia.
Niestety, ale musimy wycofać reklamy jogurtów - są tam pite i jedzone w nadmiernych ilościach. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu jak się patrzy! I jeszcze te oblizywanie łyżeczki, to jakaś grzeszna dewiacja pewnie, a pierwszy lepszy tolerancjonistyczny leming powie, że jogurt był dobry. Sodoma i Gomora.
Hahah cudowny komntarz:):) Popieram nieskończeni wielkiej ilości %, bo powiedzieć w "100%" to za mało:)
Mają rację chrześcijanie, że każda reklama powinna być zgodna z chrześcijańskim systemem wartości, tzn. nie powinna pokazywać jako dobrego czegoś, co chrześcijanie uważają za grzech.
Dla danej grupy społecznej bądź religijnej istnieją odmienne systemy wartości. Nawet dla poszczególnych ludzi mogą się one różnić. Tak czy siak, reklama uderzy zawsze kogoś, często nawet nieświadomie. Co do chrześcijan to rzeczywiście część z nich najchętniej by się nas pozbyła (i to zapewne ta większa część) z życia publicznego. Patrzą na nas jak na debili. I najlepsza rzecz, która zawsze mnie rozśmieszała, to stwierdzenie, że "homoseksualiści nie mogą być dobrymi chrześcijanami".
Uważam, że Episkopat powinien zająć się tym w czym jego członkowie się specjalizują: rozdawanie odpustów, dyskutowaniem o chórach anielskich, obrona dogmatu dziewictwa Maryi, nauczanie, że do zbawienia niezbędny jest kanibalizm - jedzenie ciała swojego Mistrza, Jezusa Chrystusa. Ponadto zamiast interesować się "homolobby", proponowałbym zająć się lobby pedofilskim, nad którym mają dużo większą władzę i które jest niemal pod ręką.
Taka decyzja KRRiT świadczy, że żyjemy w kraju, może nie doskonałym, bo wad ma wiele, ale demokratycznym i suwerennym.
Niestety, ale musimy wycofać reklamy jogurtów - są tam pite i jedzone w nadmiernych ilościach. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu jak się patrzy! I jeszcze te oblizywanie łyżeczki, to jakaś grzeszna dewiacja pewnie, a pierwszy lepszy tolerancjonistyczny leming powie, że jogurt był dobry. Sodoma i Gomora.
Być może nie wiesz, ale chrześcijaństwo to nie tylko rzymski katolicyzm(szczególnie w żałosnym, polskim wydaniu) ale również Kościół Szwecji, katolicyzm reformowany itd.
Mają rację chrześcijanie, że każda reklama powinna być zgodna z chrześcijańskim systemem wartości, tzn. nie powinna pokazywać jako dobrego czegoś, co chrześcijanie uważają za grzech.
A co mam ja powiedzieć jeśli co roku, prawie na każdym kanale leci film lub serial, w którym przedstawiane się wspomnienie złożenia ofiary z człowieka (J.Ch). Czemu wtedy nikt nie wysyła listów to KRRiT?