Ponad połowa Polaków zgadza się na to, by pary jednopłciowe wspólnie prowadziły gospodarstwo domowe i wychowywały dziecko – wynika z ostatniego badania CBOS i Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW, dotyczącego podejścia naszych rodaków do tzw. "tematów kontrowersyjnych". Warto jednak dodać jeszcze, że CBOS wyraźnie zaznaczył o jakie dziecko chodzi – w przypadku lesbijek dziecko jednej z nich (56 proc. poparcia) a w przypadku gejów – dziecko zmarłej siostry jednego z nich (52 proc. poparcia).
Czego zatem tak naprawdę dowiadujemy się z badania "Prawo a moralność. Opinie o zachowaniach kontrowersyjnych społecznie"? CBOS zebrał zagadnienia w dwa rankingi i zapytał ankietowanych o zachowania, do których ich zdaniem
ma się prawo i
zachowań, które ankietowani uważają za właściwe. Wyniki w większości są podobne, ale w przypadku pytania o pary jednopłciowe wychowujące dziecko widać jednak różnice:
o ile 56 proc. respondentów uważa, że lesbijki mają prawo wychowywać dziecko jednej z nich, o tyle za właściwe uznało to już tylko 38 proc. W przypadku
gejów poparcie rozkłada się podobnie: 52 proc. poparcia w przypadku pytania o "prawo do", 36 proc. w przypadku pytania o właściwość takiego zachowania. Badanie potwierdza też to, o czym wiemy od dawna: najbardziej otwarte na tęczowe rodziny są kobiety i, tu pewna nie napawająca optymizmem nowość: ludzie między 25 a 54 rokiem życie. Najmniejszym poparciem zagadnienia te cieszyły się u osób między 18 a 24 rokiem życia i po 54.
Co jeszcze jest wg CBOS "tematem kontrowersyjnym"? Pytania o tęczowe rodziny pojawiły się obok tych dotyczących in vitro, rozwodów małżeństw z dziećmi (85 proc. uważa, że mają do tego prawo), czy nudyzmu, który cieszy się poparciem 63 proc. ankietowanych.
Przypomnijmy, że
w 2013 87 proc. ankietowanych powiedziało "nie" adopcji przez pary jednopłciowe.
(md)
Opracowano na podstawie badania CBOS "Prawo a moralność. Opinie o zachowaniach kontrowersyjnych społecznie". Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 11–17 września 2014 roku na liczącej 946 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.Zobacz też: Rodziny z wyboru - wyniki was zaskoczą! Poznaj tęczowe rodziny.
poza tym w większości ludzie nie mają pojęcia o takich parach obok nich więc łatwo sie zgadzać jeśli czegoś nie widuję na codzień prawda? Dopóki taki ktoś nie zamieszka obok ;) wtedy dopiero wyłażą prawdziwe poglądy. chociaż tak... gdyby więcej takich par wychowujących było jawnych może ta tolerancja realna by wzrosła :) temat dosyć skomplikowany. I szeroki. Podejdzmy jescze do kwesti dziecka takiej pary w szkole i tego jak wychowywane mlode polskie pokolenie-rówieśnicy-potraktują takie dziecko w szkole ;) Żadna ankieta,żadne badania i najpiękniejsze wyniki nie przegonią tego ile jest jeszcze do zrobienia w tej kwestii w Polsce. A dzieci potrafią być okrutne. Sama wychowuję więc mam pojęcie i nie chciałabym być aktualnie jako wychowanka jawnej takiej pary. czekam na wiele łapek w dół za te słowa. Jednak troche realizmu... dziecko to nie zabawka,nie nowy nabytek i trzeba zwrocic uwage, że nie tylko para musi sie zmierzyc z reakcją społeczeństwa ale w dużej mierze to dziecko. I to z dużo większą presją,jaka pojawia się wśród rówieśników... pewnie, mam nadzieję, że dzieciaki i ich podejscie też się będą zmieniać o ile rodzice wychowujący zadbają o wychowanie przyszłych pokoleń na otwarte osoby. tylko moje pytanie czy ostatnie wyniki głosowań wskazują, że pokolenie rodziców wychowa swoje dzieci w duchu tolerancji...? pffff... temat rzeka... zdecydowanie. daliscie 5 zdań artykułu, tytuł jak z popularnego brukowca i mamy sie cieszyć? ;)
Powiedziałabym, że przesadzasz, gdyby nie to, że obecny nauczyciel od polskiego zastrzegł na lekcji, że "Pieśń nad Pieśniami" ma być czytana przez chłopca i dziewczynkę i pogonił jedną z koleżanek chętnych do czytania do ławki, coś mrucząc pod nosem... A "swawolenie z gośćmi" z Sodomy i Gomory zinterpretował jako homo, kiedy indziej coś gadał o środowiskach uczących dzieci masturbacji.
(dla tych, co nie znają treści PnP: jest młodzieniec, oblubienica, miłość romantyczna i oczywiście niedosłownie, bo ma mieć znaczenie religijne. Nie po tośmy się wypisali z religii, żeby go nie było!)
We're here we're queer get fucking used to it!
Dokładnie.
Na marginesie- kolejny nagłówek z serii "wow, popatrz o popatrz".
We're here we're queer get fucking used to it!
Prawica w polskim wykonaniu to taka przedziwna hybryda – połączenie światopoglądowego konserwatyzmu z lewicową ideą bezpieczeństwa socjalnego. W przekonaniu młodych prawica stoi na straży wartości, które skutecznie przez kilkanaście lat nauki wtłoczył im do głów polski system edukacji, promujący prymitywną plemienność oraz bezrefleksyjny "patriotyzm", tępiący przejawy krytycznego myślenia i akcentujący zbawienną rolę Kościoła katolickiego w polskiej historii. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że współczesny katolicki naród polski to twór stosunkowo młody, powstały w połowie XIX wieku. W szkole nie ma miejsca na uczenie empatii, inkluzywności i współpracy, a środowisko nauczycieli języka polskiego czy historii to w przeważającej większości grupa bardzo konserwatywna (przykładem niech będzie wniosek o stworzenie klauzuli sumienia dla tego środowiska), więc na szybką zmianę nie ma co liczyć. Przynajmniej ja wyzbyłem się nadmiernych oczekiwań.