"Dziękujemy ci, że uznajesz naszą miłość"
"Dziękujemy ci Irlandio za to, że uznajesz naszą miłość. W Polsce jesteśmy dla siebie obcymi ludźmi, tu możemy być, kim naprawdę jesteśmy. Przyszłość jest o wiele jaśniejsza! Nawet z tymi małymi irlandzkimi chmurkami" - zdjęcie gejowskiej pary z takim podpisem zdobyło drugie miejsce w konkursie "Dziękuję ci Irlandio", zorganizowanym przez Forum Polonia, z okazji 10-lecia obecności w Irlandii polskich emigrantów.
Forum Polonia przypomina, że Polacy są największą mniejszością narodową w Irlandii, a język polski drugim najpopularniejszym językiem.
Konkurs "Dziękuję ci Irlandio" miał być okazją dla mieszkających w Irlandii Polaków, by podzielić się swoimi osobistymi historiami, pochwalić osiągnięciami i szczęściem, które na Wyspach znaleźli. Organizatorzy otrzymali ponad 100 zdjęć, do finału przeszło 20. Zdjęcie Anny Gajdemskiej, z gejowską parą i podpisem "Dziękujemy ci Irlandio za to, że uznajesz naszą miłość. W Polsce jesteśmy dla siebie obcymi ludźmi, tu możemy być, kim naprawdę jesteśmy. Przyszłość jest o wiele jaśniejsza! Nawet z tymi małymi irlandzkimi chmurkami" zdobyło drugie miejsce w konkursie.
W czwartek wystawę z fotografiami otworzył burmistrz Dublinu, Christy Burke. „W Irlandii mieszka ponad 120 tys. Polaków i Polek, w samym Dublinie ok. 50 tys. Ich przybycie zmieniło nasz kraj, nasze społeczeństwo, w pozytywnym sensie. Widzę ich codziennie: żyjących, ciężko pracujących, bawiących się i świetnie zintegrowanych w naszym mieście. Uczymy się od siebie wzajemnie. To wspaniale, że czują się u nas komfortowo” - mówił burmistrz.
Wystawa zostanie też pokazana w Limerick i Cork.
(red)
No nie wiem. Jeżeli patrzeć na badania opinii publicznej, to przyznasz jako osoba (chyba)znająca matematykę, że 3/4 to więcej niż 1/5.
Patrz wyżej. Oba zjawiska występują równolegle, różnica tkwi w proporcji.
1. Śmiesz twierdzić, że w Polsce jest nie gorzej niż w Irlandii/UK/Norwegii/Islandii/Belgii/etc.? Ktoś Ci musiał niezłe pranie mózgu...
2. "Ojczyzna" w Twoim rozumieniu została stworzona przez Mickiewicz i jemu podobnych trefnisiów. Dziecko nie nazywa rodzicem swojego płodziciela, ale tego, kto okaże mu miłość i zapewni mu opiekę. I właśnie ten prosty przykład obala romantyczną koncepcję "ojczyzny". W rzeczy samej, Polak/Niemiec/Litwin nie jest dozgonnym piętnem, a jedną z możliwych opcji.
Zacznijmy od tego, że ignoruje potrzeby wszystkich i hetero i nieheteronormatywnych :D - śmiech przez łzy ...
Jest część prawdy w tym co piszesz, ale myślisz, że bohaterowie zdjęcia nie zwracali uwagi na "okładkę"?