"ZDECYDOWAŁEM! Słupsk potrzebuje zmian, kogoś spoza układu. Będę kandydował na prezydenta Słupska" - poinformował Robert Biedroń.
Czwartek, 21.05.2015 Holland krytycznie o lewicy: nie uzbieraliście nawet podpisów
Środa, 26.11.2014 Gdańsk: homoseksualizmem w... kandydata
Wtorek, 18.11.2014 Biedroń: spodziewałem się takiego wyniku
Poniedziałek, 17.11.2014 PiS górą, prezes zapowiada "daleko idące zmiany"
Poniedziałek, 03.09.2018 Biedroń: nie kandyduję w Słupsku
A może z drugiej chodzi o to aby zacząć od tego co jest najbardziej istotne a mianowicie od mentalności ludzi i ich podejścia? Bo jak mają być jakiekolwiek zmiany wprowadzone na większą skalę skoro ludzie mają takie a nie inne podejście a akurat w Słupsku widać to na każdym kroku?
Oczywiście to wyłączna decyzja samego kandydata, ale aktualnie mamy taki niedobór polityków LGBT i LGBT-friendly, że nie widać osób, które mogłyby zastąpić p.Roberta na Wiejskiej - a tam mają miejsce najważniejsze dla nas rozstrzygnięcia.
Być może Kandydat chce już od nas i naszych problemów odpocząć - nie byłabym zdziwiona...
Tylko czy zbierze takie grono elektoratu w społeczności lokalnej, które zapewni sukces wyborczy podobny do tego z ostatnich wyborów parlamentarnych?
Ważne sprawy, nie zawsze są głośne medialnie. Ja nie po to głosuję na polityków, aby mogli częściej występować w telewizji i na łamach tabloidów.
Cieszę się, ale nadal nie wiem co to ma do mojej wypowiedzi. Widać jednak, że dopóki nie zajmą się czymś chodliwym medialnie i czymś co interesuje cały kraj a nie tylko mniejszości, to nie zdobędą wielu głosów.
Ważne sprawy, nie zawsze są głośne medialnie. Ja nie po to głosuję na polityków, aby mogli częściej występować w telewizji i na łamach tabloidów.
Dlatego, że TR poza wiecznym gadaniem o lgbt i legalizacji trawy nie wyszedł z żadnych głośno omawianym projektem. I tu leży pies pogrzebany. Skupili się na jednym aspekcie, a Polska jako kraj ma serio również wiele innych mniej lub bardziej ważnych problemów.
Skupili się na wielu innych rzeczach. Ale te inne sprawy nie są chodliwe medialnie, więc media tego nie podchwyciły. Sprawdź jakie projekty ustaw zgłaszali.
A Ty czytaj ze zrozumieniem , napisałem że nie wyszli z żadnym "głośnym" projektem. Nie, że nie mieli takowych w ogóle.
Twój Ruch faktycznie zgłosił wiele projektów ustaw i większość z nich dotyczyła gospodarki, prawa itp. Ale Palikot dał się zaszufladkować jako obrońca gejów. Tyle że to nie jest tylko jego wina, bo po prostu prawo gospodarcze jest po prostu mniej interesujące niż ideologia gender.
W 2011 roku kiedy Ruch Palikota wszedł do Sejmu, to był postrzegany jako taka partia opozycyjna, partia buntu. Tyle, że przez powiązanie partii z ruchem LGBT większość wyborców zaczęła się jednak swojego wyboru wstydzić, a elektorat "zbuntowanych" przejął też Janusz, ale ten z prawej strony sceny politycznej.
Rozpadajacy się Ruch Palikota xD